Reklama

Burmistrz Jarocina chce negocjować w sprawie budowy chlewni w Siedleminie [ZDJĘCIA]

Opublikowano: Ostatnia modyfikacja:
Autor:

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości Burmistrz Jarocina chce negocjować z inwestorem w sprawie budowy ogromnej chlewni w Siedleminie.

Reklama

Sołtys zaskoczony rozmiarem planowanej chlewni w Siedleminie

Zaskoczony rozwojem sytuacji wokół budowy nowego gospodarstwa był też - jak twierdzi - sołtys Siedlemina Andrzej Skrzypczak

- Na początku listopada dostałem obwieszczenie burmistrza Jarocina o rozpoczęciu postępowania administracyjnego. Wywiesiłem je w gablotce. Pod koniec grudnia przyszło drugie obwieszczenie - tym razem już o wydaniu decyzji. I dopiero z tego pisma dowiedziałem się, jak ogromny zasięg ma mieć ta inwestycja. (…) Jestem bardzo zdziwiony. Moim zdaniem, w przypadku tak dużej inwestycji zanim to wszystko nastąpiło, powinny być przeprowadzone konsultacje z mieszkańcami - stwierdził Skrzypczak. 

Sołtys Siedlemina przyznał, że ludzie mieli do niego pretensje, że ich nie powiadomił o tym, co ich czeka.

- Ja sam do 22 grudnia, do momentu otrzymania drugiego obwieszczenia burmistrza, nie miałem takiej wiedzy - podkreśla. - Cała ta sprawa jest dla mnie bolesną porażką, bo też jestem mieszkańcem i jeśli będą jakieś niekorzystne oddziaływania tej inwestycji, to mnie one też dotkną - zaznaczył.

W związku z zaistniałą sytuacją Andrzej Skrzypczak zwołał zebranie wiejskie, w czasie którego podjęta została uchwała wzywająca do sporządzenia miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego dla Siedlemina, który miałby stać się narzędziem do zablokowania budowy chlewni.

Burmistrz: „Ferma w Siedleminie będzie mniej uciążliwa niż inne”

W trakcie posiedzenia rady miejskiej miała miejsce burzliwa dyskusja na ten temat. Burmistrz Adam Pawlicki mówił do radnych opozycyjnych:

- Straszycie mieszkańców. Słyszymy, że ten fetor z chlewni już do Jarocina dolatuje, prawie do ratusza. To jest skandal, żeby tak manipulować mieszkańcami. A ja wam dzisiaj to gwarantuję, że technologia, która będzie tam stosowana zapewnia, że ta ferma będzie mniej uciążliwa pod względem odorów niż inne, które sprodukują świnie w centrum wsi (Siedlemina - przyp. red.).

Głosami radnych z klubu Ziemi Jarocińskiej propozycja sporządzenia miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego dla Siedlemina została odrzucona.

Inwestor może nie dostać warunków zabudowy dla chlewni w Siedleminie

Kilka dni później przedstawiciele tego klubu z burmistrzem Adamem Pawlickim i jego zastępcą Bartoszem Walczakiem zwołali konferencję prasową, na której Włodarz gminy poinformował:

- Pomimo tego, że decyzja środowiskowa została wydana pozytywna, to jeżeli inwestor złoży wniosek o wydanie warunków zabudowy, to wszystko wskazuje na to, że tej zgody nie dostanie. Ale nie dlatego, że mieszkańcy nie chcą, podejrzewają, że będzie zbyt duży, negatywny wpływ na środowisko, tylko dlatego, że musi być zabezpieczenie takiej inwestycji w dostawę wody.

A Przemysław Masłowski, przewodniczący klubu Ziemi Jarocińskiej dodał:

- Uznaliśmy, że warto dla naszej gminy sporządzić plany zagospodarowania przestrzennego dla wszystkich obszarów wiejskich.

Zanim jednak ta propozycja została wcielona w życie, radni opozycyjni zawnioskowali o zwołanie sesji. W programie posiedzenia znalazły się projekty uchwał w sprawie przystąpienia do sporządzenia miejscowych planów zagospodarowania przestrzennego dla trzech wiejskich rejonów gminy Jarocin - w obrębie geodezyjnym Łuszczanów, Kadziak i Tarce a także dla zalewu Roszków w obrębach Roszków i Siedlemin.

Przypomnijmy, że oprócz chlewni w Siedleminie, kolejne przedsięwzięcia na skalę przemysłową planowane były w Łuszczanowie, gdzie miała powstać ferma brojlerów i Kadziaku, gdzie z kolei ruszyła procedura wydania pozwolenia na budowę ogromnej obory.

Burmistrz z sołtysem będą negocjować w sprawie chlewni w Siedleminie

Kilka dni po posiedzeniu rady miejskiej Adam Pawlicki w mediach społecznościowych poinformował, że wspólnie z Andrzejem Skrzypczakiem, sołtysem Siedlemina będzie negocjować z Wojciechem Wójcikiem, by wycofał się z budowy chlewni w Siedleminie.

„To jedyna droga do tego, by mieć pewność, że ta chlewnia tam nie powstanie. Nie dają tej gwarancji żadne z wcześniej poczynionych działań. Nawet procedura zmiany planu zagospodarowania przestrzennego” - napisał burmistrz.  

I dodał:

„Skoro mieszkańcy na czele z sołtysem, tak bardzo nie chcą tej inwestycji, podejmiemy kolejną próbę, by chlewnia w Siedleminie nie powstała. Andrzej jest uparty i zawsze dąży do celu. Nie udałoby nam się tak wiele dobrego zrobić w Siedleminie bez współpracy. Rozmawiałem z panem Wójcikiem i umówiłem spotkanie, na które pojedziemy razem z Andrzejem.”

Nie udało nam się skontaktować z Wojciechem Wójcikiem, ale jakiś czas temu, pytany, jak skomentuje próby zablokowania planowanej inwestycji i zapowiedź burmistrza, że nie wyda warunków zabudowy dla chlewni w Siedleminie, stwierdził: 

- Nie wiem, co powiedział pan burmistrz, ale jeśli rzeczywiście zapowiedział, że nie wyda warunków zabudowy, będę się odwoływał i wyda je sąd.   

Szanowni Internauci. Komentujcie, dyskutujcie, przedstawiajcie swoje argumenty, wymieniajcie poglądy - po to jest nasze forum i możliwość dodawania komentarzy. Prosimy jednak o merytoryczną dyskusję, o rezygnację z wzajemnego obrażania, pomawiania itp. Szanujmy się.

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy