Reklama

Jarociński rynek zapchany samochodami. Parkują, ile i gdzie tylko można [ZDJECIA]

Opublikowano: Ostatnia modyfikacja:
Autor:

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości Jarociński rynek zapchany samochodami. Parkują, ile i gdzie tylko można.

Reklama

Parkowanie samochodów na jarocińskim rynku ma już swoja historię. Przez długi czas centralne miejsce w mieście było wole od pojazdów. Obowiązywał zakaz parkowania, postoju a nawet ruchu - z małymi wyjątkami.

Parkowanie na rynku miało to ożywić handel i działalność gospodarczą

Później burmistrz Adam Pawlicki zaproponował, żeby część rynku przeznaczyć pod strefę parkowania. Spotkało się to z protestem sporej grupy mieszkańców.

Projekt jednak został wcielony w życie i na jednej z pierzei wyznaczono miejsca postojowe a parking włączono do strefy płatnego parkowania z najwyższą stawką za postój.

Miało to ożywić handel i działalność gospodarczą na coraz bardziej opustoszałym rynku, a wysoka opłata za postój spowodować dużą rotację pojazdów.  

Po czasie okazało się, że pomysł nie zdał egzaminu i sytuacja na rynku się niewiele poprawiła.

Parkują na placu budowy, jakiem stał się jarociński rynek

Burmistrz Jarocina nie wprowadził jednak zmian, ponieważ rozpoczęła się rewitalizacja centrum miasta a wraz z nią szeroko zakrojone roboty ziemne, które - dopóki się nie skończą, blokują jakiekolwiek rozwiązania.

Chcąc jednak dowiedzieć się, jakie jest zdanie jarociniaków na temat parkowania na rynku, burmistrz ogłosił w tej sprawie konsultacje. Większość osób, które w nich wzięły udział, opowiedziało się za zakazem parkowania.

Póki co jednak trwają roboty, a rynek jest cały czas placem budowy. Nie przeszkadza to jednak kierowcom, żeby zostawiać tam swoje pojazdy. Wręcz tych, którzy korzystają z tej możliwości jest bardzo wielu, a znaleźć wolne miejsce do zaparkowania często graniczy z cudem.

Parkowanie na rynku bliższe niż na św. Ducha

Na tę sytuację oburzają się między innymi mieszkańcy przylegających do rynku uliczek.

- Przyjeżdżają do Jarocina i parkują sobie na rynku, a my nie mamy, gdzie zostawić samochodu. Jak to jest? To tak władze dbają o swoich obywateli? - pyta mężczyzna mieszkający przy ulicy Mickiewicza.

Wiceburmistrz Bartosz Walczak tłumaczy, że wykonawca robót, które są prowadzone na rynku nie zakazuje parkowania, żeby nadmiernie nie utrudniać życia mieszkańcom i przyjezdnym.

- Jeśli tylko harmonogram prac pozwala na to, żeby samochody tam stały, to tak jest. Rewitalizacja i związane z nią ograniczenia są i tak bardzo uciążliwe, więc tam, gdzie to jest możliwe, idziemy ludziom na rękę - argumentuje zastępca burmistrza.

Wskazuje też na to, że jeśli ktoś z mieszkańców strefy rewitalizacji ma problem z zaparkowaniem swojego samochodu, to może go pozostawić na parkingu przy ul. św. Ducha.

- Tam jest wyznaczony sektor tylko dla osób ze śródmieścia, gdzie można bezpłatnie pozostawić swój samochód. Ja nie widzę problemu. Chyba, że chodzi o to, że trzeba przejść kawałek, bo to nie jest tuż pod domem. Ale na takie wymagania to my już nie możemy nic poradzić - stwierdza Bartosz Walczak.     

Szanowni Internauci. Komentujcie, dyskutujcie, przedstawiajcie swoje argumenty, wymieniajcie poglądy - po to jest nasze forum i możliwość dodawania komentarzy. Prosimy jednak o merytoryczną dyskusję, o rezygnację z wzajemnego obrażania, pomawiania itp. Szanujmy się.

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy