Reklama

Żerków. Nikt nie wiedział, że mieszkaniec Lubini Małej miał ponad 20 psów

Opublikowano: śr, 26 maj 2021 11:49
Autor: | Zdjęcie: Profil społecznościowy Schroniska dla Zwierząt w Radlinie

Żerków. Nikt nie wiedział, że mieszkaniec Lubini Małej miał ponad 20 psów - Zdjęcie główne

Żerków. Nikt nie wiedział, że mieszkaniec Lubini Małej miał ponad 20 psów na podwórzu i w domu | foto Profil społecznościowy Schroniska dla Zwierząt w Radlinie

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości Mieszkał na uboczu. Był raczej typem samotnika. Nikt nie zdawał sobie sprawy z tego, że ma aż tyle psów w domu. - Zawsze widać było tylko te kilka, które były na podwórzu - mówi Irena Kowańdy, sołtyska Lubini Małej. Środowa interwencja inspektorów Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami zakończyła się odebraniem 22 psów z posesji!

Reklama

Informację o problemie przekazała do Urzędu Miasta i Gminy Żerków osoba, która wolała pozostać anonimowa. Wynikało z niej, że na posesji w Lubini Małej przebywa kilkanaście psów. Jeden jest na łańcuchu przy budzie.  Kilka czworonogów biega po podwórku, a w domu, na małej przestrzeni, przebywa około 15 kolejnych. Z osobą przebywającą na posesji nie było zwykle kontaktu. Albo był nieobecny, albo nie otwierał drzwi. Dlatego pracownica urzędu zorganizowała wspólną kontrolę, w której uczestniczyło 2 inspektorów z jarocińskiego oddziału TOZ, 2 policjantów, 2 pracownice Miejsko-Gminnego Ośrodka Pomocy Społecznej w Żerkowie oraz 3 urzędników. 
   

Właścicielem posesji oraz psów przebywających na niej okazał się pan w średnim wieku, który - jak się później okazało - jest osobą ubezwłasnowolnioną. Posiada jednak opiekuna prawnego, który najwyraźniej nie interesował się sytuacją swojego podopiecznego. Mężczyzna utrzymuje się z niewielkiej renty. W dniu interwencji przywiózł na rowerze dwa 10-kilogramowe worki karmy dla psów, a z informacji świadków wynika, że takie zakupy dokonywał regularnie. Na posesji znajdowało się jednak również wiele starych kości wieprzowych, które zapewne kiedyś służyły za psi pokarm. Większość zwierząt była w dobrej kondycji fizycznej, ale z uwagi na warunki, w jakich przebywały - niezależnie od tego, czy na dworze, czy w domu - konieczne okazało się ich pilne odpchlenie, odrobaczenie, a po przebyciu kwarantanny kąpiele.

Żaden z odebranych psów nigdy nie był szczepiony przeciwko wściekliźnie. - Sołtysi powinni być przy szczepieniach, bo najczęściej gospodarze idą tylko z dwoma psami, które mogą mieć za darmo, podczas gdy na posesji mają często pięć albo sześć - podkreśla Zofia Urbaniak, prezes oddziału Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami w Jarocinie, które prowadzi schronisko w Radlinie. Zwierzęta są w słabej kondycji psychicznej, ponieważ musiały walczyć między sobą o kawałek miejsca do spania i miejsce przy misce. W sumie zostały odebrane 22 psy, w większości suczki, dwie ze szczeniakami. Po trudnej rozmowie mężczyzna zrzekł się właścicielstwa zwierząt. Dzięki temu będą mogły trafić w przyszłości do adopcji.


Inspektorzy nie dostrzegli bowiem żadnej szansy na jakąkolwiek poprawę warunków bytowych zwierząt. Właściciela nie stać na zapewnienie im podstawowej opieki weterynaryjnej, a dodatkowo istniało ryzyko, że w bardzo szybkim czasie może nastąpić niekontrolowany przyrost liczby psów. Z uwagi na bardzo trudną sytuację życiową mężczyzny zostanie mu udzielona pomoc ze strony MGOPS-u. Kwestią odpowiedzialności opiekuna prawnego za zaistniałą sytuację zajmie się żerkowski urząd.

Informacje o złych warunkach, w jakich przebywają zwierzęta dotyczą najczęściej psów i bydła.


Opieka weterynaryjna (odrobaczenie, odpchlenie psów, szczepienie p/wściekliźnie i chorobom zakaźnym, zachipowanie, kastracje i sterylizacje, diagnostyka) oraz pielęgnacja skóry i sierści 22 psów wygeneruje ogromne koszty dla Schroniska dla Zwierząt w Radlinie. Można wspomóc psiaki wpłacając pieniądze na konto: Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami w Polsce - Oddział Jarocin 77 8427 0009 0020 0383 2000 0003 (z dopiskiem: darowizna interwencja 22 psy).

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (3)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

  • 4 miesiące temu | ocena +0 / -0

    carmel

    a tak w ogóle to dużym problemem są psy latające luzem ( poza posesją ) i to niekonieczne bezpańskie. w przeważającej części mają swoje domy, właścicieli...nieodpowiedzialnych, bezmyślnych i pozbawionych wyobraźni niestety. i wydawałoby się, że w pełni władz umysłowych. ów proceder szczególnie widoczny jest na wsiach. jeśli o Pana chodzi, to zgadzam się z zamieszczonymi tutaj komentarzami.

  • 4 miesiące temu | ocena +9 / -0

    Kot

    I z czego tu robić sensację? Niepełnosprawny opiekował się, jak umiał przygarniętymi zwierzętami, karmił je, dał dom.

    • 4 miesiące temu | ocena +2 / -2

      Zdzich

      Dokładnie temu panu pomoc i jeszcze dać szansę w schronisku aby mógł robić to co robił skoro nie było aż tak źle z pieskami na tyle ile mógł je karmił miał by szanse zajmowania się pieskami będzie się jeszcze czuł potrzebny bo może to było jego sensem życia czuł taką potrzebę brawo dla pana