Reklama

Dlaczego ludzie zbierają broń? Kto może ją posiadać?

Opublikowano: pon, 26 lip 2021 12:48
Autor: | Zdjęcie: Zdjęcie poglądowe

 Dlaczego ludzie zbierają broń? Kto może ją posiadać? - Zdjęcie główne

Dlaczego ludzie zbierają broń? Kto może ją posiadać? | foto Zdjęcie poglądowe

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Kultura Mieszka w Jarocinie, jest pasjonatem broni. Jako pierwszy cywil zakupił karabin MSBS S16 FBM1 „GROT” polskiej produkcji. W połowie 2019 roku nabył Berettę 92FS, najbardziej rozpoznawalny filmowy pistolet, na którego sprowadzenie czekał ponad pół roku, ponieważ zależało mu na tym, aby był to pistolet produkcji włoskiej, których jest niewiele na rynku w Polsce. Ze względów bezpieczeństwa woli zachować anonimowość.

Reklama

W swoim życiu wykonywał wiele zawodów. Jeździł ciężarówką, karetką. Prowadził naukę jazdy. W aktualnej pracy zawodowej poza bronią, interesował się też psami i szkoleniem psów, sam był przewodnikiem służbowego psa. Ukończył odpowiednie kursy, układał czworonogi, a nawet był pozorantem. Jest również pasjonatem motoryzacji. Bierze udział w różnego rodzaju zlotach, najdalej był w Neapolu. Sam także zorganizował kilka edycji spotkań dla zmotoryzowanych na terenie przylegającym do jego domu. Brało w nich udział nawet 70 osób. Obecnie jednak największym zamiłowaniem jest broń. Interesują go głównie te egzemplarze, które są dla ludzi najbardziej rozpoznawalne, np. dzięki amerykańskim produkcjom filmowym albo takie, które mają jakąś szczególną historię. O każdym może długo opowiadać. Ma też uprawnienia do prowadzenia strzelań i szkoleń strzeleckich. Jest członkiem Kurkowego Bractwa Strzeleckiego w Jarocinie oraz sympatykiem Stowarzyszenia Strzelecko-Kolekcjonerskiego „Grot” w Jarocinie. Należy do dwóch organizacji - Stowarzyszenia Kolekcjonersko-Strzeleckiego „Braterstwo” we Wrocławiu oraz Nadwiślańskiego Towarzystwa Strzeleckiego w Warszawie z siedzibą w Poznaniu.

 Dlaczego ludzie zbierają broń? Kto może ją posiadać?

 Jak się zaczęła pana przygoda z bronią?

W dzieciństwie. Wtedy nie było internetu, to wszyscy siedzieli na dworze. Wystarczył kawałek kija, gałęzi, cokolwiek się nadawało i już były strzelanki.  Naszymi bohaterami byli czterej pancerni, Hans Kloss. Wtedy prawie każdy chłopak chciał posiadać tzw. korkowca lub pistolet na kapiszony. W latach szkoły mieliśmy - jak sami mówiliśmy - „Czerwony Październik”, czyli chodziliśmy w październiku do kina na radzieckie filmy wojenne. Pamiętam, gdy chodziłem do Technikum Drzewnego zaczęto budować strzelnicę za warsztatami. Poza tym była jeszcze aktualna strzelnica bracka, wtedy należąca do Ligi Obrony Kraju, na której strzelało wojsko tzw. „Saporo”. Starsi mieszkańcy Jarocina z pewnością ją pamiętają. I na koniec duża strzelnica Jarocińskiej Jednostki Wojskowej w Witaszyczkach. Dawniej, jak ktoś chciał rozwijać pasję strzelecką, to musiał korzystać z zasobów państwowych. Wtedy niewielka ilość broni znajdowała się w rękach prywatnych. Z tego, co pamiętam w naszym regionie sekcje strzeleckie działały z reguły przy zakładach pracy np. w JAFO, JAROMIE i LOK-u, w szkołach chyba też były, lecz tego nie wiem dokładnie. Niemal na każdym festynie były strzelnice objazdowe, gdzie każdy mógł spróbować swoich sił w strzelaniu z wiatrówki.  Po zmianach ustrojowych prawie wszystkie państwowe sekcje strzeleckie przestały istnieć a zaczęły się pojawiać prywatne inicjatywy. Kolejnym etapem kontaktu z bronią była służba wojskowa w moim przypadku dwu letnia. Pamiętam, że w 1983 roku dostałem nowego kałasznikowa - prosto ze skrzyni, zapakowanego w papier olejowy, na pierwszym strzelaniu karabin został ustawiony i miałem z niego bardzo dobre wyniki. Po latach fascynacja bronią wróciła w związku z moją pracą zawodową. Po uzyskaniu pozwolenia, pierwszą zakupioną jednostką broni był - z sentymentu do wojska - karabin Kałasznikowa i taki też zakupiłem z rocznika 1983 roku, oczywiście nie jest to broń wojskowa, lecz wersja cywilna, która nie strzela serią.

Jak reaguje na tę pasję rodzina?

Nie są przeciwni, a raczej ciekawi. Przyszliśmy kilka razy na strzelnicę, gdzie pokazałem im jak bezpiecznie obchodzić się bronią, jak strzelać ażeby zobaczyli sami jak to wygląda w praktyce, oczywiście nic na siłę, jeżeli ktoś nie chce nie zmuszam. Jest takie strzeleckie powiedzenie, „że złego człowieka z bronią, może powstrzymać tylko dobry człowiek z bronią”. W praktyce można się przekonać, że strzelanie nie jest takie łatwe, jak to widzimy w filmach, o czym przekonała się w praktyce również pani. Każda broń jest inna i inaczej zachowuje się podczas strzelania, inaczej ma rozmieszczone manipulatory, inny jest odrzut i podrzut, inaczej pracuje spust itp. Przy tych największych karabinach po oddaniu kilku strzałów człowiek może mieć czerwone ramię. Czym innym jest też strzelanie tarczowe, dynamiczne czy długodystansowe na odległość powyżej 1.000 metrów. Przy tym ostatnim trzeba nawet brać pod uwagę nie tylko kierunek wiatru, ciśnienie atmosferyczne, wilgotność, temperaturę, ale również grawitację i ruch obrotowy ziemi. Jako ciekawostkę podam, że podobno najdłuższy oddany strzał padł w USA, gdzie strzelec trafił do tarczy oddalonej o 3 mile, czyli około 5 kilometrów. Kula potrzebowała na pokonanie tego dystansu 14 sekund.

 Dlaczego ludzie zbierają broń? Kto może ją posiadać?

Czy to hobby jest drogie?

Do tanich z pewnością nie należy. Wszystko zależy od tego, co ktoś chce osiągnąć.  Wszystkie opłaty związane z uzyskaniem pozwolenia są wyszczególnione na stronie Wydziału Postępowania Administracyjnego w Poznaniu. Są takie same w całej Polsce. Uzyskanie pozwolenia to 242 zł. Wcześniej trzeba jednak przejść badania lekarskie i psychologiczne. W zależności od rodzaju pozwolenia np. na pozwolenie sportowe należy najpierw zrobić patent strzelecki, licencję zawodniczą a na pozwolenie kolekcjonerskie zdać egzamin - teoretyczny i praktyczny. W części teoretycznej są głównie przepisy ustawy o broni i amunicji, regulaminu wzorcowego strzelnic i innych rozporządzeń oraz przepisy kodeksu karnego. Pozytywny wynik tego etapu warunkuje przystąpienie do egzaminu praktycznego. Ten z kolei odbywa się na strzelnicy i ma na celu sprawdzenie umiejętności składania i rozkładania broni, nazewnictwa poszczególnych części broni, ładowania, no i skutecznego strzelania. Koszt egzaminu zależny jest od typu pozwolenia. Najwięcej, bo 1.150 zł, kosztuje egzamin do celów kolekcjonerskich, na stronie Komendy Wojewódzkiej Policji w dziale „broń” są podane wszystkie opłaty. Dodatkowo do każdej sztuki broni jest wydawana tzw. promesa - upoważnienie do zakupu jednej sztuki broni, które kosztuje 17 zł. Faktem jest to, że posiadacz broni może ją również sprzedać innej osobie fizycznej posiadającej pozwolenie i promesę, podobnie jak się to robi z samochodami. Jeżeli np. chcemy ją sprzedać przed upływem pół roku, musimy odprowadzić podatek od przychodu. Jeżeli kupujemy od osoby cywilnej i jest to wartość powyżej tysiąca złotych, to też musimy zapłacić podatek, a dopiero później można ją zarejestrować, aczkolwiek kolejność nie jest prawnie ustanowiona. Jeżeli ktoś posiada pozwolenie np. na 10 sztuk broni a chciałby posiadać większą ilość to musi wystąpić o zmianę pozwolenia na rozszerzenie ilości sztuk na 15 czy 20 jednostek.

Koszty szkolenia, egzaminu to chyba nie jedyne wydatki?

Jeśli dana osoba występuje o pozwolenie na broń, to musi się określić z ilością. W przypadku kolekcjonerów o ilości decyduje przede wszystkim zasobność portfela i to, jaką broń chce gromadzić. W przypadku broni, którą chcemy np. do ochrony osobistej, to jest to zazwyczaj jedna sztuka, a czasem dwie. W sporcie są też różne kalibry, różna broń, do różnych celów i różnych strzelań. Policja z reguły wydaje pozwolenia etapowo, nie na całą ilość od razu, aczkolwiek nie jest to zasadą. Może sprawdzać to, czy posiadacz bierze udział w zawodach, w pokazach itp. Te obowiązki są zresztą zawarte w statutach organizacji, do których należą. Broń palną należy przechowywać w certyfikowanym sejfie albo szafie pancernej spełniającej odpowiednie normy lub też, gdy ktoś posiada więcej niż 50 jednostek broni, magazyn broni. Tam również musi być przechowywana amunicja. Wszystko to jest opisane w rozporządzeniu.

Ile kosztuje broń palna?

Ceny broni - historycznej i współczesnej - wahają się od 500 zł za mały pistolet do 40 tysięcy złotych za karabin. Im coś bardziej unikatowe, tym cena wyższa. Każdą broń strzelec indywidualnie ustawia, wyposaża pod siebie. Lunety, osprzęt też może kosztować od kilkuset do kilkudziesięciu tysięcy. Do tego dochodzą koszty amunicji (od 1 zł do 50 zł za sztukę) oraz środków, materiałów do czyszczenia i konserwacji broni. Po każdym strzelaniu każdą sztukę trzeba rozłożyć, wyczyścić i zakonserwować. Od czasu do czasu, gdy broni nie używamy, należy ją przejrzeć, oczyścić, zabezpieczyć np. przed rdzą spowodowaną wilgocią pochłanianą z otoczenia. Jeżeli ktoś chce mieć prawdziwą broń a nie chce występować o pozwolenie i kupować sejfu, może zdecydować się na broń pozbawioną cech bojowych, tzw. deko. W licencjonowanych sklepach można zamówić sobie każdy rodzaj. Ceny niestety są zbliżone do normalnej broni. Nie da się z niej strzelić. Można ją trzymać na kredensie lub powiesić na ścianie. Taka broń też podlega jednak rejestracji. Może ją kupić każdy powyżej 18. roku życia.     

Dlaczego ludzie zbierają broń? Kto może ją posiadać?

Co jest największym problemem, z jakim pan się spotyka?

Bezmyślność, beztroska postronnych osób. Poza tym w przypadku naszej strzelnicy brackiej mamy problem z tymi, którzy przychodzą na ten teren po to, żeby śmiecić i niszczyć.To zamknięcie jest potrzebne po to, żeby było bezpieczniej. Nie odgradzamy się od reszty, lecz otwieramy i jeżeli ktoś jest zainteresowany to zawsze może przyjść a uzyska informacje na tematy strzeleckie i o samej broni. Będzie też mógł się przekonać, czy ta pasja spełnia jego oczekiwania.

Przeciwnicy broni boją się, że większa jej dostępność to ryzyko wzrostu przestępczości...

Osobiście nie znam przypadku, aby broń posiadana legalnie została użyta do przestępstwa, policyjne statystyki użycia broni nie rozgraniczają kategorii broni legalnej i nielegalnej, lecz moim zdaniem przypadki użycia broni posiadanej w oparciu o pozwolenie na broń, która jest wykorzystywana do przestępstw, są tak nieliczne, że nie jest potrzebne wyodrębnienie tej kategorii. Czasami jest tak, że nieświadomie możemy stać się nielegalnym posiadaczem broni np., gdy taką broń lub istotne jej części znajdziemy, wykopiemy itp. Wtedy broń, którą gdzieś znajdziemy, musimy zgłosić na policję. Policja sprawdzi, czy nie została użyta do jakiegoś przestępstwa. Potem najczęściej trafia do muzeum. Z reguły są to pistolety i karabiny z czasów drugiej wojny światowej. Trzy lata temu podczas rozbiórki budynku starej nastawni kolejowej, znaleziono ukryty pod dachem jugosłowiański karabin z okresu drugiej wojny światowej Mauzer K-98 wraz z amunicją. Zakonserwowany i sprawny technicznie. Broń zabrali policjanci, a potem trafiła do muzeum, prawdopodobnie w Poznaniu.

Niektórzy lubią się powoływać na powiedzenie, że „broń jest zła”, „każda broń strzela sama raz w roku”...

Broń palna jest tylko urządzeniem. Młotek, dłuto, wkrętak czy samochód w nieodpowiednich rękach jest tak samo niebezpieczny. Praktycznie każdy przedmiot może być niebezpiecznym narzędziem. Po za tym sama nazwa „broń” mówi o tym, że służy ona do bronienia. Na temat, że każda broń raz do roku sama strzela, pozwolę sobie na pewien cytat z bardziej doświadczonych osób ode mnie: „Raz do roku każda broń sama strzela” – to zdanie słyszał chyba każdy, nie do każdego jednak dociera jego oczywista niedorzeczność. Równie dobrze można zacząć wierzyć w kije samobije i tysiąc innych bajek. Osoby, które coś takiego pozwoliły sobie wbić do głowy, zdają się traktować broń jak nieokiełznany żywioł, mogący w każdej chwili wyrwać się spod kontroli i spowodować tragedię. Tymczasem rzeczywistymi przyczynami wypadków z bronią są brak znajomości budowy i zrozumienia zasad działania broni, lekceważenie jej stanu technicznego, nieumiejętna obsługa, rutyna i bezmyślność, w tym działanie pod wpływem środków odurzających. Widać z tego, że w układzie człowiek – broń, to nie maszyna jest źródłem zagrożenia, ale jej operator. Broń nie wystrzeli w sposób niekontrolowany, o ile człowiek nie popełni błędu. Nie wolno jej traktować jak magicznego przedmiotu. Należy nad bronią panować - z uwagą, ale bez bojaźni. Jest to narzędzie pracy na pewno bezpieczniejsze niż np. samochód, o czym łatwo można się przekonać poznając codzienne wiadomości.” Równie dobrze można by mówić, że każdy samochód raz w roku kogoś przejedzie. Kiedyś ktoś mnie zapytał o stary karabin: „Czy ta broń kogoś zabiła?”. Odpowiedziałem pytaniem: „A czy, jak pan kupuje auto używane, to pyta pan, czy to auto kogoś zabiło?”. Niektórzy mówią, że strzelectwo jest złe, agresywne i głośne. To jest ich wybór i zdanie. Ja to szanuję i nikogo do niczego nie zmuszam, lecz proszę uszanować także mój wybór i moją pasję. Tym bardziej, że mnie ta aktywność uspokaja i z pewnością jest mniej stresująca i niebezpieczna niż wiele innych zawodów czy pasji.

 

Dlaczego ludzie zbierają broń? Kto może ją posiadać?

Pójść postrzelać sobie na strzelnicę pod okiem instruktora może każdy i nie wymaga to żadnych pozwoleń. Wystarczy znaleźć w internecie najbliższą strzelnicę i spróbować celności swojego oka. Co innego posiadanie broni w domu, noszenie jej i używanie - to wymaga już pozwolenia. Zgodnie z ustawą o broni i amunicji pozwolenia na broń wydają komendy wojewódzkie policji w postępowaniach administracyjnych. Warunkiem koniecznym jest, by wnioskodawca nie stanowił zagrożenia dla samego siebie, porządku lub bezpieczeństwa publicznego oraz by przedstawił ważną przyczynę posiadania broni. Aby otrzymać broń do ochrony osobistej należy wykazać „stałe, realne i ponadprzeciętne zagrożenie życia, zdrowia lub mienia”. Pozwolenie na broń do celów sportowych wymaga członkostwa w klubie strzeleckim i uzyskania tam patentu strzeleckiego oraz licencji strzeleckiej, które uprawniają do ubiegania się o pozwolenie na broń do celów sportowych. Amunicję można nabywać wyłącznie na podstawie legitymacji posiadacza broni lub świadectwa broni i wyłącznie do tej, która jest określona w legitymacji lub na świadectwie.

W powiecie jarocińskim pozwolenie na broń posiada ponad 800 osób.

Pozwolenie na broń można otrzymać do celów:

1) ochrony osobistej

2) ochrony osób i mienia

3) łowieckich

4) sportowych

5) rekonstrukcji historycznych

6) kolekcjonerskich

7) pamiątkowych

8) szkoleniowych

 

Pozwolenia na broń nie wydaje się osobom:

1) niemającym ukończonych 21 lat (18-latkowie mogą otrzymać pozwolenie na broń służącą do celów sportowych lub łowieckich)

2) z zaburzeniami psychicznymi lub o znacznie ograniczonej sprawności psychofizycznej

3) wykazującym istotne zaburzenia funkcjonowania psychologicznego

4) uzależnionym od alkoholu lub od substancji psychoaktywnych

5) nieposiadającym miejsca stałego pobytu na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej

6) stanowiącym zagrożenie dla siebie, porządku lub bezpieczeństwa publicznego:

- skazanym prawomocnym orzeczeniem sądu za umyślne przestępstwo lub umyślne przestępstwo skarbowe

 - skazanym prawomocnym orzeczeniem sądu za nieumyślne przestępstwo przeciwko życiu i zdrowiu, przeciwko bezpieczeństwu w komunikacji popełnione w stanie nietrzeźwości lub pod wpływem środka odurzającego albo, gdy sprawca zbiegł z miejsca zdarzenia

 

 Cztery zasady - zamykające się w skrócie B.L.O.S. - mają najważniejsze znaczenie w bezpiecznym posługiwaniu się bronią i tymi zasadami musi kierować się każdy, kto bierze broń do ręki:

Broń - każdą broń należy zawsze traktować jako załadowaną

Lufa - powinna być skierowana tylko i wyłącznie w kierunku celu, kulochwytu, lub pod kątem 45 stopni w ziemię

Otoczenie - zanim oddasz strzał sprawdź otocznie - czy nikt nie znajduje się na linii strzału

Spust - palec na języku spustowym połóż tylko wtedy, kiedy oddajesz strzał, kiedy jesteś pewny celu, w każdym innym przypadku palec trzymaj na szkielecie broni.

 

Szanowni Internauci. Komentujcie, dyskutujcie, przedstawiajcie swoje argumenty, wymieniajcie poglądy - po to jest nasze forum i możliwość dodawania komentarzy. Prosimy jednak o merytoryczną dyskusję, o rezygnację z wzajemnego obrażania, pomawiania itp. Szanujmy się.

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (9)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

  • 2 miesiące temu | ocena +8 / -0

    Wedymin

    Wyważony i precyzyjny artykuł. Pozdrawiam kolegę z Braterstwa i zapraszam do wstąpienia w szeregi KS Amator! Do zobaczenia na strzelnicach.

  • 2 miesiące temu | ocena +4 / -0

    jasemnetoperek

    Broń to tylko narzędzie. Kto chce to pozwolenie ma, nikogo nie powinno się zmuszać ani z nikogo nie powinno się śmiać. Tak jak z prawkiem. Masz to fajnie, nie masz - Twoja sprawa. Auto to taka sama broń jak glock czy CZtka.

  • 2 miesiące temu | ocena +1 / -0

    p5yc

    Piękny GROT Krzysiu!

  • 2 miesiące temu | ocena +0 / -1

    jasemnetoperek

    ratujstrzelectwo.pl

  • 2 miesiące temu | ocena +0 / -21

    SZCZERY

    Jeden z tych pizdusi co pokazują swoje okazy na piknikach ale nie można ich dotknąć. Trzymajcie je za szybą jak się tak o nie boicie. Wytłumaczcie dziecku dlaczego nie mogą dotknąć "zabawki"

    • 2 miesiące temu | ocena +6 / -0

      Myślący

      A to już chyba tatusia rola, by dziecku wytłumaczyć, że broń jednak nie jest zabawką. Druga sprawa - pewnie dziecko też nie byłoby szczęśliwe gdyby obcy ludzie bez pytania nagle zaczęli bawić się jego zabawkami, prawda? Ale pewnie jedyne co będziesz w stanie dziecku przekazać to chamstwo, buraczane obyczaje i nazywanie "pizdusiami" ludzi, którym zazdrościsz.

    • 2 miesiące temu | ocena +7 / -0

      medyk

      Szczery czasem wystawiana broń kosztuje kilkanaście tysięcy euro, właściciel ma prawo się bać, że wypadnie dziecku z rąk i straci wartości kolekcjonerskie i swoją wartość - to tak jakby na wystawie filatelistycznej pozwolono dotykać znaczki - czasem się pop prostu nie da :( Co można dotykać to można, ale są egzemplarze tylko do oglądania, a sam właściciel do przenoszenia używa czasem białych bawełnianych rękawiczek - ot takie uroki kolekcjonerstwa.

    • 2 miesiące temu | ocena +12 / -0

      GROT Jarocin

      Panie Szczery na piknikach organizowanych przez Stowarzyszenie GROT Jarocina oraz KBS Jarocin zawsze istnieje możliwość wzięcia broni do ręki oraz zrobienia sobie pamiątkowego zdjęcia. Dodatkowo każdy zainteresowany może dowiedzieć się wielu ciekawostek o danym egzemplarzu broni.