Druga tura wyborów samorządowych w kwietniu 2024 r. przyniosła zmianę władzy w gminie Jarocin. Burmistrzem została wówczas Urszula Wyremblewska-Korzyniewska. Zastąpiła na tym stanowisku długoletniego włodarza gminy Adama Pawlickiego. Co podkreślano - jest pierwszą w historii kobietą na tym stanowisku.
Zmiany personalne po objęciu władzy przez nową burmistrz
Urszula Wyremblewska-Korzyniewska w wyborach w 2024 r. startowała z komitetu wyborczego Razem Kochamy Jarocin. W drugiej turze pokonała Bartosza Walczaka przewagą 1.926 głosów. Wcześniej była nauczycielką w Zespole Szkół Ponadpodstawowych nr 1 w Jarocinie. Dała się poznać, jako liderka protestu przeciwko rozbudowie Wielkopolskiego Centrum Recyklingu oraz walki z uciążliwymi odorami, które uprzykrzały życie mieszkańców Jarocina i okolic.
Zaprzysiężenie nowej burmistrz oraz rady miejskiej odbyło się miesiąc po wyborach - 7 maja. Nowa ekipa od razu przystąpiła do pracy. Rozpoczęła - co było spodziewane - od zmian personalnych, przede wszystkim na najważniejszych stanowiskach w spółkach gminnych.
Jedną z pierwszych decyzji Urszuli Wyremblewskiej-Korzyniewskiej było też powołanie wiceburmistrzów - zostali nimi: Łukasz Witczak z Łuszczanowa i Radosław Żyto z Goliny. Witczak pracował już w administracji, był dyrektorem w urzędzie w czasach burmistrza Adama Pawlickiego. Dla Radosława Żyto, lidera protestów w Golinie - był to samorządowy debiut.
Burmistrz: „Realizujemy kontrakt, który zawarliśmy z mieszkańcami gminy Jarocin”
W ubiegłym roku, kiedy spytaliśmy o dwanaście miesięcy rządów, Urszula Wyremblewska-Korzyniewska mówiła między innymi tak:
- Przez ten rok od zaprzysiężenia realizowaliśmy kontrakt, który zawarliśmy z mieszkańcami gminy Jarocin. To było nasze zobowiązanie zawarte w 100 krokach dla gminy Jarocin. Wiem, ile jeszcze pozostało do zrobienia i chciałabym, żeby to działo się już teraz.
I przyznała:
- Często osoba burmistrza jest utożsamiana z tą, która może prawie wszystko załatwić. Niestety, tak nie jest.
[więcej o podsumowaniu pierwszego roku można przeczytać TUTAJ].
Żłobki, Orliki i poszukiwanie inwestora dla gminy Jarocin
Drugi rok rządów Urszuli Wyremblewskiej-Korzyniewskiej i jej zespołu przyniósł kilka znaczących inwestycji i działań, które były oczekiwane przez mieszkańców.
To między innymi budowa mieszkań czynszowych w Mieszkowie i Roszkowie (łącznie 51), termomodernizacja budynków szkolnych i sal wiejskich, pozyskanie 5 mln zł z Ministerstwa Sportu i Turystyki na budowę Orlików przy trzech szkołach: ZS nr 4 i nr 5 w Jarocinie i przy SP w Mieszkowie oraz budowa żłobków w Mieszkowie, Witaszycach i przy SP nr 3 w Jarocinie (łącznie dla 100 dzieci). Przy kilku z tych inwestycji - szczególnie w przypadku mieszkań - pojawiły się komentarze, że to kontynuacja polityki poprzedniej ekipy.
Cały czas trwają też poszukiwania inwestora, który chciałby rozpocząć swoją działalność i stworzyć nowe miejsca pracy na terenie wystawionym przez gminę na sprzedaż przy węźle Jarocin drogi ekspresowej S11.
W ostatnim czasie gmina zainicjowała również rozmowy z okolicznymi samorządami na temat opracowania wspólnej oferty turystycznej Ziemi Jarocińskiej.
Wszystkie te działania są po części realizacją 100 kroków dla gminy Jarocin, z którymi Urszula Wyremblewska-Korzyniewska i jej komitet wyborczy szli do wyborów w 2024 r. Żeby zrealizować je wszystkie, władze mają jeszcze 3 lata, ponieważ ich kadencja trwa 5 lat.
Radni skupieni wokół burmistrza Jarocina stracili kluczowe funkcje
Ale sprawowanie władzy w Jarocinie to nie tylko realizacja obietnic wyborczych, to także kontakty międzyludzkie, kierowanie wcale niemałym zespołem urzędników i współpraca z radnymi rady miejskiej.
A to, zwłaszcza ta ostatnia sfera, wyraźnie pozostawia - jak sami radni przyznają - wiele do życzenia. Konsekwencją niełatwych relacji były zasadnicze i wymowne zmiany w radzie miejskiej, które nastąpiły na początku tego roku. Czarę goryczy przelała decyzja burmistrza o naliczeniu mieszkańcom opłaty adiacenckiej, która co prawda obowiązywała od kilkunastu lat, ale nie była wcześniej egzekwowana (dotyczy właścicieli lub użytkowników wieczystych nieruchomości, których wartość wzrosła np. na skutek podziału, może wynieść nawet kilkanaście tysięcy złotych - przyp. red.). Nastąpiło to, jak twierzdzą radni, bez uzgodnienia z nimi.
- Jeśli komuś się wydaje, że radni są niepotrzebni, to się myli - mówi wprost radny Marcin Półrolniczak, który w wyniku zmian został wybrany wiceprzewodniczącym rady.
Po przetasowaniach niektórzy radni skupieni wokół burmistrza stracili kluczowe funkcje - odwołani zostali między innymi wiceprzewodniczący rady Tomasz Klauza i Marta Zielińska-Zaworska. Nastąpiła też wymiana szefów komisji stałych rady. Najważniejsze funkcje zajęli między innymi niedawni zwolennicy poprzedniego burmistrza Adama Pawlickiego.
I tak na przykład przewodniczącą komisji budżetu i finansów została Karolina Wielińska-Kuś, przewodnicząca rady miejskiej za czasów poprzedniego burmistrza, a funkcję przewodniczącej komisji oświaty, kultury i spraw społecznych powierzono Dorocie Kubiak z klubu radnych Ziemi Jarocińskiej.
Niestabilna sytuacja personalna daje się również zauważyć w Urzędzie Miejskim w Jarocinie, gdzie następuje częsta rotacja i wymiana pracowników, a w Biuletynie Informacji Publicznej co jakiś czas pojawia się nowe albo powtarzane ogłoszenie o konkursie na kolejne stanowisko w urzędzie.
Pamiętajmy jednak, że od przejęcia władzy przez nową burmistrz nie minęła jeszcze połowa kadencji. Być może potrzeba więcej czasu, żeby skompletować potrzeby jej zespół zaufanych urzędników.
Jedni chwalą, inni krytykują obecną władzę w Jarocinie
Mieszkańcy różnie oceniają obecną władzę. Niektórzy narzekają na wysokie koszty życia w gminie - wyższe opłaty za wodę, ścieki czy śmieci.
- Jak śmierdziało, tak śmierdzi. Niewiele się zmieniło, a pani burmistrz tak walczyła, żeby przestało. Teraz siedzi w Ratuszu i tego nie czuje, więc chyba osiągnęła swój cel, a że tylko dla siebie, to już nieważne - mówi wyraźnie rozczarowana pani Krystyna.
Innego zdania jest mieszkaniec Witaszyc, pan Wiktor, który chwali obecną ekipę, między innymi za inwestycje na terenie gminy.
- O wiele lepiej rządzą niż ich poprzednicy. Wreszcie coś robią dla wsi - budują żłobki, są przedszkola, remontują szkoły i sale wiejskie. Oby tak dalej - stwierdza.
Są jednak i tacy, którzy krytykują burmistrza za brak otwartości i kontaktu z mieszkańcami.
- W kampanii wyborczej to nawet na budową do nas przyszli, a teraz siedzą w ciepłych gabinetach i ich nie widać. Choć z drugiej strony, może lepiej, żeby się nie wtrącali, bo i tak nie pomogą, a tylko mogą nam namieszać - uważa Arkadiusz, właściciel firmy budowlanej.
Możliwość oceny sprawowania funkcji przez burmistrza Jarocina mieli też nasi Czytelnicy w SONDZIE internetyowej. Z danych na 6 maja, wynika, że na pytanie: Jak oceniasz dwa lata rządów w gminie ekipy burmistrz Urszuli Wyremblewskiej-Korzyniewskiej, odpowiedzieli:
- bardzo dobrze - 16,76%,
- dobrze - 12,82%,
- trudno powiedzieć - 24,08%,
- źle - 20,42%,
- bardzo źle - 25,92%.
W SONDZIE dostępnej PONIŻEJ cały czas można oddawać głosy.
Szkolne oceny dla obecnej władzy w Jarocinie
Poprosiliśmy też niektórych radnych o ocenę dwóch lat rządów obecnej władzy. A, że Urszula Wyremblewska-Korzyniewska była nauczycielką, to na podsumowanie wystawili też ocenę pani burmistrz i jej zespołu - od 1 do 6.
Radny Michał Żabiński (klub Jarocin jutra, tworzymy dzisiaj) - ocena 4+
Po dwóch latach widać, że Jarocin jest zarządzany stabilnie, odpowiedzialnie i z konkretnym efektem finansowym. Najlepszym dowodem są 9,3 mln zł oszczędności na obsłudze długu i zobowiązań oraz skutecznie pozyskane środki na termomodernizacje. Uruchomiliśmy program dotacyjny wspierający retencję wody deszczowej, zwiększyliśmy środki dla sołectw, a pilotażowo także dla osiedli. To konkretne działania o praktycznym znaczeniu dla mieszkańców. To efekt konsekwentnej i zgodnej współpracy burmistrzyni, jej zastępców, skarbnika oraz sekretarza. Warto docenić także tych radnych, którzy w najważniejszych decyzjach wybierają interes gminy, a nie osobiste kalkulacje czy polityczny spór. Dlatego moja ocena po dwóch latach to 4+: za stabilne zarządzanie, konkretne wyniki i dobrą współpracę w kluczowych sprawach. Do pełnej piątki brakuje mi mniej wiary w dobrą wolę wszystkich stron, a więcej realizmu wobec tych, którzy nie są gotowi do uczciwej współpracy.
Radny Bartosz Walczak (niezrzeszony) - ocena 1
Kiedy dwa lata temu nowa burmistrz obejmowała stery w naszym mieście, obiecywała „nowe otwarcie”. Zbliżamy się do połowy kadencji i czas na rachunek sumienia. Zamiast obiecanej „nowej jakości”, otrzymaliśmy rządy oparte na braku wizji. Jako osoba, która szła do wyborów z prorozwojowym programem, nie mogę milczeć, patrząc na postępujący paraliż naszej gminy. Największym grzechem tej ekipy jest skrajny brak transparentności. A to przecież przejrzystość działań gminy była jednym z głównych haseł wyborczych obecnej burmistrz. Jak to wygląda w praktyce? Radny miejski obsadzony na dyrektorskim etacie w wodociągach z pensją ok. 18 tys. zł miesięcznie. Mimo szumnych zapowiedzi prezesi gminnych spółek powoływani są bez konkursów, a liczba członków rad nadzorczych - mimo zapowiedzi redukcji kosztów - ani drgnęła. Zamiast zapowiadanej dynamiki, mamy inwestycyjną stagnację. Program wyborczy, który był podstawą mandatu burmistrz, leży w szufladzie i porasta kurzem. Władze zamiast wspierać lokalną gastronomię i handel, systematycznie rzucają im kłody pod nogi. Ograniczenia i brak dialogu sprawiają, że serce miasta zamiast tętnić życiem, powoli zamiera. Trudno też szukać w działaniach gminy strategicznego projektu, który budowałby jej wartość na lata. Żyjemy od sesji do sesji, bez planu, bez odwagi, bez pomysłu. Miało być pięknie, a jest po prostu brudno. Problemy z utrzymaniem czystości i porządku stały się codziennością. To samo dotyczy zieleni miejskiej, która powinna być naszą wizytówką, a jest zaniedbana. A co z turystyką? Przypomnę tylko, że oferta turystyczna miała być gotowa w pierwszym miesiącu po objęciu władzy. Minęły dwa lata i nadal nie mamy nic poza pustymi sloganami. To pokazuje, jak wielka przepaść dzieli wyborcze obietnice obecnej burmistrz od rzeczywistości. Zamiast nowoczesnej administracji, mamy jej rozrost i gigantyczne koszty utrzymania urzędniczej machiny. Jarocin pod obecnymi rządami stracił impet. Powiem wprost - te dwa lata to czas straconych szans.
Przewodnicząca rady miejskiej Anna Iwicka (klub Przyjazny Jarocin) - ocena 3+
Dwa lata to zbyt krótki okres na podsumowania, bo pewne rzeczy wymagają dłuższego czasu, aby je ocenić i rozliczyć. Można już jednak poznać kierunki działań i wyciągnąć wnioski z podejmowanych przez władzę wykonawczą decyzji, chociaż trudno to zrobić w kilku zdaniach. Na uwagę zasługuje przede wszystkim duże zaangażowanie w pozyskiwanie środków zewnętrznych na zadania inwestycyjne, np. termomodernizacje szkół czy modernizację orlików, wsparcie jednostek OSP, zainteresowanie sytuacją drogową na Ługach i osiedlu Ciświca czy doświetlanie przejść dla pieszych. To, co wymaga większego zainteresowania urzędu, to między innymi: inwestycje drogowe, utrzymanie czystości i porządku w gminie, pozyskanie inwestorów i sprzedaż terenów inwestycyjnych, darmowa komunikacja miejska dla wszystkich mieszkańców gminy, ożywienie rynku i nastawienie na dobry dialog z lokalnymi przedsiębiorcami, wsparcie spółki Jarocin Sport w pozyskiwaniu z ministerstwa środków na naukę pływania dla dzieci z klas 3 szkół podstawowych, wsparcie i lepsza komunikacja z organizacjami działającymi w obszarze zwierząt bezdomnych i wolno bytujących. Niepokoi dość spora rotacja pracowników w urzędzie miejskim.
Radna Marta Zielińska-Zaworska (klub Razem Kochamy Jarocin) - ocena 5
Urszula Wyremblewska-Korzyniewska z powodzeniem wprowadziła nowy styl zarządzania po dwóch dekadach poprzedniej ekipy. Jej działania charakteryzują się energią i dążeniem do praktycznych rezultatów. Nie uniknęła kontrowersji związanych z personalnymi decyzjami czy nierównym tempem realizacji obietnic przedwyborczych. Jej dotychczasową kadencję można ocenić jako dynamiczną, transparentną i skupioną na naprawie finansów oraz inwestycjach w jakość życia mieszkańców. Skuteczna walka z ogromnym długiem to dowód na pracę w wielu obszarach, a najnowsze inwestycje, szczególnie w termomodernizacje obiektów użyteczności publicznej oraz plany budowy otwartego basenu są bardzo potrzebne i wyczekiwane.
Wiceprzewodniczący rady miejskiej Marcin Półrolniczak (klub Przyjazny Jarocin) - ocena 3+
Podsumowując ponad dwa lata kierowania gminą Jarocin przez obecną burmistrz i jej zespół to ten okres należy ocenić dwuznacznie. Z jednej strony z pewnością nastąpiła duża otwartość na komunikację z mieszkańcami, przejrzystość w podpisywanych umowach, jak również zapoczątkowana realizacja remontów i termomodernizacji budynków oświatowych. Pozytywne jest również podjęcie się projektowania przebudowy dróg, które do tej pory były przez poprzedników pomijane. Z drugiej strony nie można pominąć wielu elementów w zarządzaniu gminą, które nie spełniły oczekiwań moich i mieszkańców. Wspomnę chociażby nie do końca właściwy dobór współpracowników nieposiadających wiedzy i doświadczenia samorządowego, a jednocześnie „pozbycie” się doświadczonej kadry urzędniczej. Zbyt długi jest też proces w podejmowaniu decyzji, co skutkuje brakiem załatwienia szybko i sprawnie konkretnych spraw, często istotnych dla lokalnej społeczności. Źle odbierany jest także „bałagan” w spółkach, jak chociażby w Przedsiębiorstwie Wodociągów i Kanalizacji . Problemy w kierowaniu tą spółką, brak wizji rozwoju, zmiany prezesów w czasie trwania tej kadencji - nie tego oczekiwali mieszkańcy od nowej władzy. Myślę, że ciągłe szukanie „haków” na poprzedników, z czego tak naprawdę do dziś nic nie wynika, jest stratą czasu i energii, która powinna zostać poświęcona na sprawne i efektywne zarządzanie miastem i gminą.
Jak oceniacie dwa lata rządów burmistrz Urszuli Wyremblewskiej-Korzyniewskiej i jej zespołu - zagłosujcie w naszej SONDZIE i piszcie w komentarzach, czekamy na Wasze merytoryczne opinie. Możecie też wystawić ocenę pani burmistrz - od 1 do 6.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.