Edukacja prawna to jeden z filarów działalności Sądu Rejonowego w Jarocinie. W ubiegłym roku placówkę odwiedziło ponad 1000 dzieci, a do połowy maja bieżącego roku już około 600. W sądzie regularnie odbywają się spotkania edukacyjne i symulacje rozpraw.
Niedawno, w ramach Nocy Sądów, instytucję (siedzibę przy al. Niepodległości) odwiedziły przedszkolaki z jarocińskiego „Marcinka”. Nasza redakcja również uczestniczyła w tej wizycie.
Najmłodsi dowiedzieli się, na czym polega praca sędziego, przymierzali togę i zasiadali za sędziowskim stołem. Przygotowano też nietypową atrakcję - mieszkanka Cielczy, przebrana za czarownicę, przeczytała dzieciom współczesną legendę o „ciotach z Cielczy”. Było to nawiązanie do wieczornej symulacji procesu zaplanowanej przy Pałacu Radolińskich.
Dalsza część tekstu pod wideo
Tak wygląda pokój przyjaznych przesłuchań
Poza edukacją poprzez zabawę, sędziowie kładą ogromny nacisk na uświadamianie, jak w praktyce wygląda ochrona dzieci i ofiar przemocy. Kluczowym miejscem w sądzie jest tzw. „niebieski pokój”, czyli pokój przyjaznych przesłuchań. Zaprojektowano go tak, aby maksymalnie zminimalizować stres u osób poniżej 15. roku życia oraz dorosłych ofiar przemocy seksualnej.
Mieliśmy okazję zobaczyć, jak wygląda takie pomieszczenie w siedzibie jarocińskiego sądu przy al. Niepodległości (taki pokój znajduje się również przy ul. Wrocławskiej).
- To przyjazny pokój, gdzie dziecko, w momencie gdy przychodzi na przesłuchanie, jest odpowiednio zaopiekowane - wyjaśniał sędzia Maciej Gruchalski, który oprowadzał nas po placówce.
Zasady panujące w niebieskim pokoju są rygorystyczne:
- W pomieszczeniu przebywają wyłącznie sędzia, psycholog i dziecko lub dorosły, który doświadczył przemocy seksualnej.
- Podejrzany czy oskarżony nigdy nie uczestniczy w przesłuchaniu, aby nie potęgować lęku u ofiary.
- Strony procesu (prokurator, obrońca) oraz rodzic lub opiekun prawny dziecka znajdują się w sali obok, obserwując czynność na monitorach.
- Całość jest nagrywana. Dzięki temu dziecko zeznaje tylko raz, co pozwala uniknąć tzw. wtórnej wiktymizacji, czyli traumy związanej z wielokrotnym opowiadaniem o trudnych przeżyciach.
Dalsza część tekstu pod zdjęciem
Jaka jest skala problemu?
Statystyki pokazują, że pokój jest niezwykle potrzebny. Miesięcznie odbywa się w nim około dziesięciu przesłuchań, co sędzia Gruchalski określa jako dużą liczbę. Dzieci trafiają tu jako ofiary przemocy domowej, ale też jako świadkowie - mniej lub bardziej - drastycznych konfliktów między rodzicami.
Rosnącym problemem jest przemoc seksualna - zarówno wśród młodzieży, jak i osób dorosłych. Sędzia Maciej Gruchalski zwracał uwagę na brak świadomości prawnej wśród nastolatków.
- Młodzi ludzie często nie zdają sobie sprawy, że współżycie z osobą poniżej 15. roku życia jest przestępstwem, nawet jeśli odbywa się za obopólną zgodą - tłumaczył sędzia.
Kolejną plagą jest nagrywanie i udostępnianie intymnych zdjęć rówieśników. Takie zachowania, często wychodzące na jaw przy okazji młodzieńczych kłótni, regularnie kończą się sprawami przed sądem rodzinnym.
Nie tylko kara, ale i wsparcie
Jarociński sąd to także Ośrodek Kuratorski, który zajmuje się resocjalizacją młodzieży wykazującej przejawy demoralizacji. Zamiast izolować młodych ludzi w placówkach zamkniętych, ośrodek oferuje im wsparcie w ich środowisku lokalnym - pomaga w nauce i pomaga rozwijać pasje.
Nasi kuratorzy opiekują się dziećmi i młodzieżą. Ta opieka to mnóstwo turniejów, wspólnych wyjazdów na mecze Lecha Poznań czy spotkań z ciekawymi ludźmi - wyliczał sędzia Gruchalski.
Zapraszamy do obejrzenia zdjęć z naszej wizyty.
Komentarze (0)