W tym pokoju w sądzie przesłuchiwane są dzieci. Statystyka zaskakuje

Opublikowano:
Autor:

W tym pokoju w sądzie przesłuchiwane są dzieci. Statystyka zaskakuje - Zdjęcie główne
Autor: Bartosz Grześkowiak | Opis: Tak wygląda pokój przyjaznych przesłuchań w Sądzie Rejonowym w Jarocinie (al. Niepodległości)
Zobacz
galerię
62
zdjęć

reklama
Udostępnij na:
Facebook
WiadomościSądy kojarzą się z powagą i surowymi wyrokami. Jednak obok wymierzania sprawiedliwości, współczesne instytucje sądownicze stawiają na szeroką edukację oraz ochronę najsłabszych. Jednym z najważniejszych przejawów tego podejścia jest organizowanie tzw. przyjaznych pokojów przesłuchań (potocznie nazywanych niebieskimi pokojami). Jak one funkcjonują? Zajrzeliśmy do jednego z nich.
reklama
reklama

Edukacja prawna to jeden z filarów działalności Sądu Rejonowego w Jarocinie. W ubiegłym roku placówkę odwiedziło ponad 1000 dzieci, a do połowy maja bieżącego roku już około 600. W sądzie regularnie odbywają się spotkania edukacyjne i symulacje rozpraw.

Niedawno, w ramach Nocy Sądów, instytucję (siedzibę przy al. Niepodległości) odwiedziły przedszkolaki z jarocińskiego „Marcinka”. Nasza redakcja również uczestniczyła w tej wizycie. 

Najmłodsi dowiedzieli się, na czym polega praca sędziego, przymierzali togę i zasiadali za sędziowskim stołem. Przygotowano też nietypową atrakcję - mieszkanka Cielczy, przebrana za czarownicę, przeczytała dzieciom współczesną legendę o „ciotach z Cielczy”. Było to nawiązanie do wieczornej symulacji procesu zaplanowanej przy Pałacu Radolińskich.

reklama

Tak wygląda pokój przyjaznych przesłuchań

Poza edukacją poprzez zabawę, sędziowie kładą ogromny nacisk na uświadamianie, jak w praktyce wygląda ochrona dzieci i ofiar przemocy. Kluczowym miejscem w sądzie jest tzw. „niebieski pokój”, czyli pokój przyjaznych przesłuchań. Zaprojektowano go tak, aby maksymalnie zminimalizować stres u osób poniżej 15. roku życia oraz dorosłych ofiar przemocy seksualnej

Mieliśmy okazję zobaczyć, jak wygląda takie pomieszczenie w siedzibie jarocińskiego sądu przy al. Niepodległości (taki pokój znajduje się również przy ul. Wrocławskiej). 

- To przyjazny pokój, gdzie dziecko, w momencie gdy przychodzi na przesłuchanie, jest odpowiednio zaopiekowane - wyjaśniał sędzia Maciej Gruchalski, który oprowadzał nas po placówce.

reklama

Zasady panujące w niebieskim pokoju są rygorystyczne:

  • W pomieszczeniu przebywają wyłącznie sędzia, psycholog i dziecko lub dorosły, który doświadczył przemocy seksualnej.
  • Sprawca nigdy nie uczestniczy w przesłuchaniu, aby nie potęgować lęku u ofiary.
  • Strony procesu (prokurator, obrońca) oraz rodzic lub opiekun prawny dziecka znajdują się w sali obok, obserwując czynność na monitorach.
  • Całość jest nagrywana. Dzięki temu dziecko zeznaje tylko raz, co pozwala uniknąć tzw. wtórnej wiktymizacji, czyli traumy związanej z wielokrotnym opowiadaniem o trudnych przeżyciach.

Dalsza część tekstu pod zdjęciem

reklama

Jaka jest skala problemu?

Statystyki pokazują, że pokój jest niezwykle potrzebny. Miesięcznie odbywa się w nim około dziesięciu przesłuchań, co sędzia Gruchalski określa jako dużą liczbę. Dzieci trafiają tu jako ofiary przemocy domowej, ale też jako świadkowie - mniej lub bardziej - drastycznych konfliktów między rodzicami.

Rosnącym problemem jest przemoc seksualna - zarówno wśród młodzieży, jak i osób dorosłych. Sędzia Maciej Gruchalski zwracał uwagę na brak świadomości prawnej wśród nastolatków.

- Młodzi ludzie często nie zdają sobie sprawy, że współżycie z osobą poniżej 15. roku życia jest przestępstwem, nawet jeśli odbywa się za obopólną zgodą - tłumaczył sędzia. 

Kolejną plagą jest nagrywanie i udostępnianie intymnych zdjęć rówieśników. Takie zachowania, często wychodzące na jaw przy okazji młodzieńczych kłótni, regularnie kończą się sprawami przed sądem rodzinnym.

Nie tylko kara, ale i wsparcie

Jarociński sąd to także Ośrodek Kuratorski, który zajmuje się resocjalizacją młodzieży wykazującej przejawy demoralizacji. Zamiast izolować młodych ludzi w placówkach zamkniętych, ośrodek oferuje im wsparcie w ich środowisku lokalnym - pomaga w nauce i pomaga rozwijać pasje.

Nasi kuratorzy opiekują się dziećmi i młodzieżą. Ta opieka to mnóstwo turniejów, wspólnych wyjazdów na mecze Lecha Poznań czy spotkań z ciekawymi ludźmi - wyliczał sędzia Gruchalski.

Zapraszamy do obejrzenia zdjęć z naszej wizyty.

WRÓĆ DO ARTYKUŁU
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
reklama
logo