Z końcem sierpnia mija termin na uchwalenie przez wszystkie gminy w Polsce nowego dokumentu planistycznego - tak zwanego planu ogólnego gminy. Zastąpi on dotychczasowe studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego.
Gmina Jarocin została podzielona na strefy - sprawdź, w której jesteś?
Do końca sierpnia, w każdej gminie będzie jeszcze obowiązywało studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego gminy. I to są ostatnie tygodnie, kiedy na podstawie tego studium można uchwalać miejscowe plany zagospodarowania oraz można składać wnioski o wydanie warunków zabudowy. Po tym terminie wszelkie dokumenty planistyczne będą musiały być zgodne z planem ogólnym.
Przygotowywaniem planu ogólnego dla gminy Jarocin zajmowała się Aldona Cieśla z firmy Urbanika z Puszczykowa. Jego przyjęcie przez Radę Miejską w Jarocinie oznacza, że od września wszystkie miejscowe plany zagospodarowania przestrzennego oraz decyzje o warunkach zabudowy będą musiały być zgodne z tym planem.
- Plan wyznacza strefy, które wskazują, jakie elementy funkcjonalne mogą być realizowane na danym terenie oraz jakie powinny mieć parametry - tłumaczy Aldona Cieśla.
Stref jest 13:
- zabudowy mieszkaniowej jednorodzinnej,
- zabudowy mieszkaniowej wielorodzinnej,
- zabudowy zagrodowej,
- usługową,
- handlu wielkopowierzchniowego,
- gospodarczą,
- produkcji rolniczej,
- infrastrukturalną,
- zieleni i rekreacji,
- cmentarzy,
- otwartą,
- górniczą,
- komunikacyjną.
Ważne zmiany wraz z przyjęciem planu ogólnego - co to oznacza dla mieszkańców?
Jednym z ważniejszych elementów branych pod uwagę przy opracowywaniu planu ogólnego był bilans zapotrzebowania na nową zabudowę mieszkaniową i prognozy demograficzne dla dengo terenu. Według analiz przeprowadzonych przez firmę Urbanika z Puszczykowa, w gminie Jarocin w najbliższych latach będzie zapotrzebowanie na nowe mieszkania dla 14.886 osób. Dlatego w planie ogólnym wyznaczone zostały strefy przeznaczone pod taką zabudowę - jedno- i wielorodzinną.
W planie ogólnym dla gminy Jarocin uwzględnione zostały obszary - łącznie 2.652 ha, do uzupełnienia zabudową mieszkaniową, który może zostać rozszerzony o 306 ha.
WAŻNE
Samo przyjęcie planu ogólnego nie zmienia obowiązujących miejscowych planów i wydanych decyzji o warunkach zabudowy. Oznacza to, że jeśli jest wydana decyzja o warunkach zabudowy, to dopóki nie będzie na danym obszarze opracowanego planu miejscowego, inwestycję można prowadzić.
Sam plan ogólny nie jest podstawą do wydania pozwolenia na budowę.
Żeby można wydać decyzję o warunkach zabudowy dla nowego budynku po wejściu w życie planu ogólnego, nieruchomość będzie musiała znajdować się w obszarze uzupełnienia zabudowy.
Do czasu wejścia w życie planu ogólnego, decyzje o warunkach zabudowy będą wydawane na strych zasadach i na ich podstawie będzie można uzyskać pozwolenie na budowę.
Z planem ogólnym dla gminy Jarocin można się zapoznać TUTAJ.
Plan ogólny na sesji rady miejskiej - burzliwa dyskusja i dużo emocji
Skutkiem uchwalenia planu ogólnego może być na przykład to, że gmina będzie mogła zablokować właścicielowi nieruchomości budowę domu na działce, która w planie ogólnym jest w strefie objętej zakazem takiej zabudowy. Dlatego przyjęcie dokumentu spotkało się w Jarocinie z ostrą dyskusją i wieloma wątpliwościami.
Na posiedzenie rady do Ratusza przyszli niektórzy mieszkańcy i przedsiębiorcy, którzy czuli się zagrożeni tym, jak plan może wpłynąć na ich życie i biznesy.
Jednym z podmiotów, który jeszcze zanim plan został przyjęty przez radnych, złożył wniosek o jego zmianę, była firma Gotszlik, która ma swój zakład przy ul. Glinki w Jarocinie. Przedstawiciele tej firmy przyszli na posiedzenie rady, był także ich pełnomocnik prawny. Ten ostatni apelował do radnych o uwzględnienie wniosku firmy Gotszlik zanim plan zostanie przyjęty.
- W interesie mieszkańców jest przyjęcie tego planu, a w interesie osób, które złożyły wniosek o zmianę, to aby została ona uwzględniona - argumentował Bogdan Udzik.
Firmy Gotszlik wnioskowała o zmianę strefy planistycznej dla trzech swoich działek i wprowadzenie na nich możliwości zabudowy wielorodzinnej. W trakcie dyskusji jej pełnomocnik zasugerował brak dobrej woli ze strony jarocińskiego samorządu i stwierdził, że „organizacja posiedzenia została celowo tak, a nie inaczej wymyślona”.
- W czwartek mieliśmy komisję rozwoju (omawiano na niej plan ogólny - przyp. red.), później był później był piątek, sobota i niedziela i w poniedziałek jest sesja. To jest absurd, jaka tu jest możliwość wprowadzenia tych zmian. To jest kpina z konsultacji. To żaden sąd nie uzna tego za coś zrobionego rzetelnie. Przepraszam za te słowa ostrej krytyki, ale jak można tak zrobić? Do tego mamy okres wakacyjny - mówił prawnik Bogdan Udzik.
O wprowadzenie wnioskowanej przez firmę zmiany apelował do radnych też prezes firmy Gotszlik, który tłumaczył, że w planach jest przeniesienie zakładu w inną lokalizację, a na jego miejscu - przy ulicy Glinki, wybudowanie budynków wielorodzinnych. To jednak blokuje plan ogólny.
- Mamy sygnały od wielu osób, że chciałyby w tym miejscu zamieszkać. Wykorzystajmy więc ten aspekt społeczny i działki w dobrym położeniu, żeby dać ludziom tę możliwość zamieszkania tam - mówił Tomasz Gotszlik.
Radny rozczarowany postawą urzędu, a mieszkaniec pyta „co z ludźmi”
Swoje wątpliwości i obawy w sprawie planu ogólnego wyraził również mieszkaniec ulicy Glinki.
- Można zmienić wszystko, ale co z ludźmi? Problem dotyczy siedmiu działek. 23 mieszkańców podpisało pismo, że wnosi sprzeciw i nie chce zabudowy wielorodzinnej. A też się okazuje, że chcą nam wsadzić obcego na ulice, bo mają tam być budynki do 12 metrów wysokości. Ja sobie tego nie wyobrażam - stwierdził Zbigniew Lesz.
Głos w dyskusji zabrał między innymi wiceprzewodniczący rady Marcin Półrolniczak.
- Ja jestem rozczarowany postawą urzędu. Ze względu na to, że rzuca się coś w ostatniej chwili i dzisiaj mamy podjąć decyzję w tą albo w tą. Te konsultacje z mieszkańcami trwały bardzo długo i ja dziwię się, że nie zostało wypracowane wspólne stanowisko, bo dzisiaj radni zostali postawieni pod ścianą. Ja nie dziwię się mieszkańcom, bo to jest ich biznes i jakieś środki chcą przeznaczyć na rozwój swojej firmy, a ten plan ogólny blokuje im pewne działania - stwierdził.
Na jego słowa zareagowała burmistrz Urszula Wyremblewska-Korzyniewska.
- Urząd pracował na wysokim poziomie i wszyscy pracownicy byli w to zaangażowani, zastępcy byli zaangażowani i ja byłam w to zaangażowana. Poświęciliśmy na to wiele godzin, proszę mi wierzyć. Sprawa planu ogólnego nie jest sprawą zero - jedynkową. Zawsze tam są trudne sytuacje i zawsze ktoś będzie się czuł pokrzywdzony. Ale ja nie mogę powiedzieć, że będę się zgadzała z interesami wszystkich, bo mam tę trudną rolę i muszę tę decyzję podjąć - argumentowała.
Radni po długiej przerwie w obradach większością głosów przyjęli plan ogólny dla gminy Jarocin. Przeciwnych było dwóch radnych: Tomasz Radomski i Bartosz Walczak, a Dorota Kubiak i Marek Tobolski wstrzymali się od głosu.
Konsultacje i ponad 200 uwag do planu ogólnego gminy Jarocin
Przygotowywanie planu ogólnego dla gminy Jarocin trwało na długo przez wyznaczeniem daty posiedzenia rady miejskiej (poniedziałek - 27 lipca), na którym dokument został przyjęty. Założenia planu zostały poddane konsultacjom, które odbywały się od 25 marca do 30 kwietnia. Mieszkańcy mogli również uczestniczyć w spotkaniu otwartym, po którym do ich dyspozycji był projektant.
Do projektu planu ogólnego złożonych zostało:
- 9 wniosków,
- 200 uwag,
w tym:
- 52 zostały uwzględnione w całości,
- 26 uwzględnionych w części,
- 126 nieuwzględnionych.
[raport z konsultacji można znaleźć TUTAJ]
Komentarze (0)