W Jarocinie odbyło się jedno z ważniejszych posiedzeń rady miejskiej, w trakcie którego debatowano nad Raportem o stanie gminy Jarocin za 2025 rok i głosowali nad udzieleniem wotum zaufania oraz absolutorium dla burmistrza. Przypomnijmy, że w ubiegłym roku, który był pierwszym, kiedy Urszula Wyremblewska-Korzyniewska została poddana ocenie radnych, nie uzyskała ani wotum zaufania, ani absolutorium.
Radni mówią o referendum w sprawie odwołania burmistrza Jarocina
Na wtorkowym posiedzeniu Rady Miejskiej w Jarocinie nie brakowało emocji. Najpierw była debata nad Raportem o stanie gminy Jarocin za 2025 rok, a później głosowanie nad udzieleniem burmistrzowi wotum zaufania.
Zanim to nastąpiło przedstawione zostały opinie klubów radnych. I tu ze strony większości z nich posypały się zarzuty wobec Urszuli Wyremblewskiej-Korzyniewskiej.
I tak Klub Radnych Ziemi Jarocińskiej, którego opinię przedstawił jego szef - radny Tomasz Radomski, argumentował między innymi:
„Na ogólną ocenę poziomu zaufania do burmistrza wpływ mają wydarzenia z pierwszej sesji w tym roku, podczas której doszło do zmian w składzie prezydium rady oraz komisji. Był to wyraźny sygnał utraty zaufania części radnych do dotychczasowego sposobu zarządzania. Mimo upływu kolejnych miesięcy trudno dostrzec istotne zmiany w funkcjonowaniu samorządu, które mogłyby stanowić odpowiedź na zgłaszane problemy” - czytał w opinii Tomasz Radomski.
I podsumował:
„Uważamy, że dalsze ignorowanie wskazywanych problemów może prowadzić do pogłębiania kryzysu zaufania społecznego i samorządowego. W tej sytuacji zasadne staje się rozważenie poddania oceny działań władz bezpośredniej opinii mieszkańców poprzez referendum, wzorem innych miast i gmin w Polsce.”
Radni o sytuacjach konfliktowych i rozczarowaniu mieszkańców
Z kolei radny Marcin Półrolniczak w imieniu klubu „Przyjazny Jarocin” podkreślił między innymi:
„Zdaniem członków naszego klubu w 2025 roku pani burmistrz podjęła działania które w naszej ocenie były obarczone dużymi błędami. Powodowały negatywne konsekwencje. Sytuacje konfliktowe na linii burmistrz - radni. Niektóre z tych decyzji powodowały również poczucie dużego dyskomfortu dla mieszkańców naszej gminy.”
Szereg zarzutów wobec władz Jarocina przedstawił również radny niezrzeszony, były wiceburmistrz Jarocina Bartosz Walczak.
„Mieszkańcy w kampanii wyborczej słyszeli wielkie obietnice: o nowej jakości, o sprawniejszym urzędzie, inwestorach i nowych miejscach pracy, o ożywieniu Rynku, bezpieczeństwie i straży miejskiej i wielu innych rzeczach. Brzmiało to pięknie, ale mieszkańcy nie żyją obietnicami i dzisiaj wielu z nich mówi, że miało być inaczej. I nie mówią tak złośliwie, mówią, bo czują się zawiedzeni - podsumował radny Bartosz Walczak.
Każdy z argumentów i zarzutów radnych został szczegółowo omówiony i odrzucony przez wiceburmistrzów - Łukasza Witczaka i Radosława Żyto oraz sekretarza gminy Roberta Kaźmierczaka.
Brak wotum zaufania dla burmistrza Jarocina mimo pozytywnych głosów radnych
Pozytywną opinię w sprawie wotum zaufania dla burmistrza Jarocina wystawiły dwa kluby radnych - Razem Kochamy Jarocin oraz Jarocin jutra.
„Z satysfakcją przyjęliśmy Raport o stanie gminy Jarocin. Dokument w transparentny i szczegółowy obrazuje nakład pracy, jaki został włożony w rozwój naszej wspólnoty samorządowej w minionym roku (…). Nasz klub w pełni popiera działania burmistrza Jarocina i będzie głosował za udzieleniem wotum zaufania” - podkreślał w imieniu klubu Razem Kochamy Jarocin radny Grzegorz Gajewski.
Z kolei szef klubu Jarocin Jutra Krzysztof Kłosowski podkreślił, że radni z tego klubu „doceniają więcej posunięć pozytywnych niż niedociągnięć”.
Ale zastrzegł:
„Jednocześnie stanowczo deklarujemy, że będziemy konsekwentnie i szczegółowo monitorować realizację zobowiązań, a w przypadku ich zaniechania, podejmiemy stosowne inicjatywy w interesie mieszkańców.”
W głosowaniu 12 radnych było przeciwnych udzieleniu wotum zaufania burmistrzowi Jarocina, 8 radnych było za.
Jak Urszula Wyremblkewska-Korzyniewska odniosła się do wyniku głosowania - przeczytaj rozmowę PONIŻEJ.
Prawie jednogłośne absolutorium dla burmistrza Jarocina
W dalszej części posiedzenia radni wysłuchali sprawozdania z wykonania budżetu gminy Jarocin w 2025 roku oraz opinii komisji rewizyjnej rady oraz Regionalnej Izby Obrachunkowej na ten temat. Każda z nich była pozytywna.
Na tej podstawie radni niemal jednogłośnie zagłosowali za udzieleniem burmistrzowi Urszuli Wyremblkewskiej-Korzyniewskiej absolutorium za 2025 r. Przeciwny był jeden radny - Bartosz Walczak.
- Pragnę podkreślić, że wykonanie budżetu za 2025 rok jest wynikiem wspólnej pracy, pracy wielu osób zaangażowanych w rozwój naszej wspólnoty - przyznała Urszula Wyremblkewska-Korzyniewska.
I podziękowała radnym, pracownikom urzędu, jednostek podległych gminie oraz spółek. Na burmistrza - Urszulę Wyremblewską-Korzyniewską, skarbnika gminy - Iwonę Kaźmierczak oraz przewodniczącą rady - Annę Iwicką, czekały bukiety kwiatów a na wszystkich tort.
Rozmowa z burmistrzem Jarocina Urszulą Wyremblewską-Korzyniewską
W czym upatruje pani przyczynę negatywnej oceny pani pracy przez radnych?
O to trzeba byłoby pytać radnych. Myślę, że dzisiaj jasno wypowiedzieli się, co im nie pasuje. Ja nie mam takiego prawa i nie mogę wypowiedzieć się w stosunku do radnych. Oczekiwania zazwyczaj bywają różne, ale to, jak działaliśmy w ubiegłym roku jest budujące i wspólnie zrobiliśmy dużo dobrych rzeczy.
Jak zatem odbiera pani wynik głosowania w sprawie wotum zaufania?
Jest mi oczywiście przykro., bo myślałam, że nastąpi w końcu ten moment, że mimo różnych potyczek, które są między nami pokazaliśmy, że możemy wspólnie działać i miałam nadzieję poczuć, jak to jest uzyskać chociaż raz wotum zaufania. Niestety, ten moment jeszcze nie nastąpił. Być może nastąpi w przyszłości.
Za strony radnych padło stwierdzenie, że „zasadne staje się rozważenie poddania oceny działań władz bezpośredniej opinii mieszkańców poprzez referendum”. Jak to pani odebrała?
Radni mają taką możliwość, żeby wystąpić z uchwałą o referendum i takie referendum, które zostałoby wywołane, byłoby doskonale obrazujące czy mieszkańcy Jarocina życzą sobie, aby Urszula Wyremblkewska-Korzyniewska była nadal burmistrzem. W przypadku, jeśliby uważali, że nie, to skutkuje to również odwołaniem rady miejskiej, która o takie referendum wystąpiła. Najwidoczniej jednak większa część radnych uznaje, że ich pozycja i ich relacje z mieszkańcami są na tyle dobre, że takie referendum mogłoby się odbyć. A ja skonfrontowałabym wtedy rzeczywistość, z jaką się na co dzień mierzę, bo idealna nie jestem i nigdy nie będę. A referendum pokazałoby całą prawdę o naszym samorządzie.
Czy w tej sytuacji ma znaczenie to, że jest pani kobietą?
Każdego dnia w samorządzie i w urzędzie muszę udowadniać, że kobiety są silne i że nie muszą nimi sterować mężczyźni. Może kiedyś ktoś zrozumie, że chociażby z uwagi na moje przeżycia i doświadczenie życiowe, nie muszę już niczego udowadniać. Wiem, że jestem silna i znam swoją wartość. Gdyby tak nie było, nigdy nie zostałabym burmistrzem Jarocina.
Co sądzicie o sytuacji w jarocińskim samorządzie - czy popieracie działania burmistrza, czy raczej uważacie, że powinno zostać przeprowadzone referendum w sprawie odwołania Urszuli Wyremblewskiej-Korzyniewskiej - piszcie w komnentarzach i zagłosujcie w naszej SONDZIE.
Komentarze (0)