reklama

Dostrzegamy, że sytuacja wielu rodzin nie jest dobra – mówi w rozmowie wiceminister spraw wewnętrznych Wiesław Szczepański

Opublikowano:
Autor:

Dostrzegamy, że sytuacja wielu rodzin nie jest dobra – mówi w rozmowie wiceminister spraw wewnętrznych Wiesław Szczepański - Zdjęcie główne
Zobacz
galerię
14
zdjęć

reklama
Udostępnij na:
Facebook
WiadomościWiesław Szczepański - sekretarz stanu w ministerstwie spraw wewnętrznych i administracji, poseł w okręgu kalisko-leszczyńskim w rozmowie z „Gazetą Jarocińską” mówi o bieżącej polityce w resorcie - budowie schronów, problemach w policji i podwyżce w budżetówce.
reklama

ROZMOWA z WIESŁAWEM SZCZEPAŃSKIM, sekretarzem stanu w ministerstwie spraw wewnętrznych i administracji 

Tekę wiceministra dostał pan dość niespodziewanie, bo na giełdzie nazwisk przed rozdaniem resortów nie widziałam pana nazwiska? Trudno się było zdecydować, czy to był personalny element umowy koalicyjnej?
W poprzedniej kadencji Sejmu byłem przewodniczącym Komisji Administracji i Spraw Wewnętrznych. Pozwoliło mi to poznać problemy i specyfikę tego resortu. Koalicja 15 października podjęła decyzję, że w kierownictwie każdego ministerstwa ugrupowanie polityczne stanowiące jej człon będzie miało choć jednego swojego przedstawiciela. Propozycja padła już o wiele wcześniej, ale do końca nie zawsze można było być tego pewnym. Zresztą o personaliach należy mówić jak najmniej. Oczywiście praca w tym resorcie jest niezwykle odpowiedzialna i zawsze są obawy czy się podoła, ale myślę że jestem do tej funkcji przygotowany. 
Podczas ostatniej wizyty w Jarocinie w lipcu mówił pan, że gminy mają otrzymać milion złotych na budowę schronów. Kiedy te pieniądze trafią do samorządów?
Mówiłam, że prace nad ustawą o ochronie ludności są już na ukończeniu. Ustawa ta ma wspierać gminy między innymi w budowie schronów. Zakładamy, że ustawa wejdzie w życie od 1 stycznia 2025 roku. W oparciu o tę ustawę Rada Ministrów zatwierdzi wieloletni program wspierania infrastruktury krytycznej i wsparcia budowy systemów związanych z ochroną ludności. Gminy będą zobowiązane do budowy schronów dla ludności, a środki będą pochodzić z tego programu. Pewne pieniądze na ten cel pojawią się już w roku 2025. 
Wizytował pan Komendę Powiatową Policji w Jarocinie. Jakie wrażenia? Policjanci skarżą się, że fiaty ducato z 2008 roku odmawiają posłuszeństwa. Czy jarocińscy funkcjonariusze mogą liczyć na nowe radiowozy? Jeżeli tak, to proszę podać kiedy?
Jarocińska jednostka policji ma bardzo dobre warunki lokalowe. Jednakże potrzeby remontowe jak i sprzętowe Policji są olbrzymie. W roku 2025 kończy się program modernizacji służb mundurowych podległych MSWiA. Pracujemy nad nowym programem, będzie to program czteroletni na lata 2026-2029. Będę się starał, aby w tym programie uwzględnić Komendę Powiatową Policji w Jarocinie. Co nie oznacza, że z Komendą Wojewódzką Policji w Poznaniu nie będziemy mówić o jakimś wsparciu sprzętowym w roku przyszłym.
Nie 5 a 15-proc. podwyżki oczekują policjanci. Czy państwo znajdzie środki  na takie podwyżki?
W całej strefie budżetowej podwyżki w roku 2025 wyniosą 5%. Trudno zatem, aby jedna z grup odstępowała od tych założeń. Nie oznacza to jednak, że nie będziemy pracować nad poprawą sytuacji policjantów, w tym materialnej. W Ministerstwie powstał zespół, który zaproponował stronie związkowej pewne rozwiązania i będzie nad nimi dyskutować. 
Policyjni związkowcy domagają się zniwelowania różnic pomiędzy policyjnymi i wojskowymi świadczeniami socjalnymi, chodzi między innymi o dodatki mieszkaniowe. Kiedy ten postulat zostanie zrealizowany i czy w ogóle jest taka szansa?
Jest to jeden z ważniejszych postulatów stawianych do rozwiązania przez stronę związkową. Dostrzegamy ten problem. Zobowiązaliśmy się przed stroną związkową wszystkich służb mundurowych podległych MSWiA, że dodatki mieszkaniowe zostaną zrównane ze świadczeniami wojskowymi. Chcemy zacząć realizować ten proces od 1 stycznia przyszłego roku i dążyć do poziomu świadczenia wojskowego w ciągu trzech lat. Strona związkowa chciałaby, aby te rozwiązanie wprowadzić od razu bądź skrócić ten okres dojścia do dwóch lat. 
Liczba wakatów w policji osiągnęła rekordowy poziom. 4 listopada weszła w życie ustawa, która wprowadza istotne zmiany w procedurze doboru do służby w Policji.  W jaki sposób to pozwoli na przyciągnięcie  młodych ludzi do policji?
Rzeczywiście problem wakatów w policji to rzecz na dzisiaj najważniejsza. Brakuje w Policji kilkanaście tysięcy funkcjonariuszy. To tak, jakby w trzech województwach nie było żadnego policjanta. Upolitycznienie policji, brak ścieżki awansu, niskie wynagrodzenia powodowały, że więcej policjantów odchodziło ze służby niż do niej przychodziło. W tym roku nastąpiła poprawa. Po raz pierwszy liczba nowo przyjętych policjantów do służby będzie wyższa od odchodzących.  Od 1 maja br. płaca przyjętego do służby policjanta jest równa z przyjętym do służby żołnierzem. Wprowadzamy służbę kontraktową zezwalającą na powrót do służby funkcjonariuszy z cywila. Od 2025 roku wprowadzamy w szkołach klasy mundurowe na wzór klas wojskowych. Pracujemy nad kartą pracownika i funkcjonariusza służb mundurowych na wzór karty MON, nad poprawą materialną i rzeczową służących policjantów.
W tej chwili mamy sytuację, że na odtworzonych niedawno posterunkach nierzadko brakuje obsady. Czy nie będzie ich trzeba na powrót likwidować?
Nie zamierzamy likwidować posterunków. Chcemy zapełnić wolne etaty, co pozwoli uzupełnić brakujące obsady. Oczywiście wymaga to czasu.
Jak państwo planuje odbudować zaufanie obywateli do policji?
Na zaufanie obywateli do Policji wpływają różne czynniki. Po pierwsze to sam policjant, który wzbudza zaufanie, dba o bezpieczeństwo obywateli. Nie zawsze musi karać mandatem, czasami wystarczy pouczenie. Ale, żeby Policjantowi dobrze się pracowało powinien mieć do tego warunki. Mieć perspektywę ścieżki awansu, dobrze płatną pracę. Ale również państwo powinno mu zapewnić warunki sprzętowe i ochronne.  Musi mieć  pewność zabezpieczenia swojej rodziny na wypadek, gdyby coś mu się stało na służbie. Czynnik polityczny nie powinien być elementem nagradzania, bądź awansu funkcjonariuszy, ale służba i zajmowane stanowisko. To państwo, ale również sami policjanci winni dbać o swój wizerunek.  Codzienna obecność policji na ulicach naszych miast i miasteczek, poczucie bezpieczeństwa przez obywateli powinno przywrócić zaufanie obywateli do polskiej policji.
Jesteśmy po obchodach ŚN - w Jarocinie mieliśmy pierwszy Marsz Niepodległości, przyszło kilkaset osób (deklarowano 900), a wydarzenie zabezpieczało 76 funckjonariuszy. Czy tu nie należałoby czegoś zmienić? Żeby to jednak były adekwatne - siły? 
Obowiązkiem państwa, w tym policji jest zapewnienie bezpieczeństwa manifestującym jak i obywatelom. Zawsze środki i siły policji uzależnione są od planowanej i rzeczywistej liczby osób biorących udział w zgromadzeniu. Nie znam sytuacji, o którą mnie pani pyta. Ale rozumiem, że podczas marszu Niepodległości w Jarocinie było bezpiecznie, a więc podjęte przez policję działania były prawidłowe.

reklama

Czy uważa pan, że koalicja przetrwa do następnych wyborów? Zachowa tę większość potrzebną do rządzenia? Czy jednak ma pan już dzisiaj obawy? 
Nie widzę powodu dla którego koalicja miałaby się rozpaść. Mamy stabilną większość w Sejmie i Senacie, wygrywamy większość głosowań. W maju 2025 roku odbędą się wybory prezydenckie. Liczymy, że wygra je przedstawiciel ugrupowania z koalicji rządzącej, a wtedy rządzić będzie łatwiej. Tak jak w każdej rodzinie występują spory, ale w kluczowych sprawach koalicja głosuje i mówi jednym głosem. Proszę się nie obawiać koalicja przetrwa do następnych wyborów.
Ostatnio mieliśmy sytuację, że grupa posłów opuściła szeregi partii Razem - podobno poszło o to, “jak działać w polityce” - "Im silniejszy klub parlamentarny Lewicy, tym silniejsza lewica w rządzie. Nasz cel jest jasny - realizacja jak największej części naszych postulatów jeszcze w tej kadencji" - podkreśliły posłanki. Co pan o tym myśli? 
Nie można “mieć ciastka i zjeść ciastka”. Idąc do wyborów nasi wyborcy oddali na nas głos bo mówiliśmy, że jeżeli wygramy to utworzymy jako demokratyczna opozycja wspólny rząd. Również partia Razem to akceptowała. Po wygranych wyborach partia Razem weszła do klubu Lewicy, ale nie weszła do rządu. Poparła utworzenie rządu, uchwaliliśmy budżet na rok 2024, głosowała wspólnie z koalicją rządową nad projektami ustaw. Nie można jednak być częścią koalicji rządowej i głosować czasami inaczej. Dzisiaj partia Razem wybrała swoją drogę. Stanęła będąc w opozycji po tej stronie, po której stoi PiS i Konfederacja. Część posłów partii Razem pozostała w naszym klubie. Nie da się realizować programów wyborczego będąc w opozycji. Oczywiście im liczniejszy, a tym samym silniejszy klub to lepiej. Partia Razem wybrała inną drogę i życzymy jej szczęścia. My w koalicji będziemy realizować nasz program i myślę, że te ustawy i rozwiązania, które kiedyś razem z nami proponowała w kampanii wyborczej partia Razem, posłowie partii Razem poprą w głosowaniach.
Czy jako lewica realizujecie swoje postulaty? Co jest do tej pory największym sukcesem w pana opinii? 
Wchodząc do rządu zdecydowanie łatwiej jest realizować swoje postulaty. Jednak rząd obecnie tworzy kilka partii koalicyjnych, więc nie da się wszystkiego zrealizować na sto procent, czasem potrzebne są kompromisy. Za duży sukces na pewno można uznać uchwalenie i wejście w życie ustawy tzw. „Renty wdowiej”. To sztandarowy program, z który Lewica szła do wyborów i który dowiozła do końca. Na pewno też programy socjalne jak ustawa „Aktywny rodzic” można uznać za sukces ostatniego roku. Wprowadziliśmy też takie rozwiązania jak rozszerzenie dostępu do mieszkań przeznaczając 4,7 mld na budowę tanich mieszkań na wynajem. Nie można też zapomnieć o tak ważnych tematach jak wprowadzenie finansowania programu In vitro przez państwo, zmiana definicji gwałtu, czy nowy projekt obecnie procedowany w Sejmie odnośnie wolnej wigilii. Przygotowana jest też ustawa o związkach partnerskich, bo jako Lewica wspieramy równość i sprawiedliwość społeczną. Tutaj jest opór ze strony części koalicjantów, ale myślę, że i ten projekt Lewica dowiezie do końca. Oprócz tego szereg prac wykonują moje koleżanki i koledzy w poszczególnych resortach.

reklama

Tu na dole słychać, że Polakom żyje się znów coraz trudniej - inflacja, wciąż wysokie stopy procentowe, podwyżki praktycznie w każdym segmencie. Jedna z mieszkanek mówiła nam, że tak ważne ubezpieczenie domu z roku na rok skoczyło o 70%. Jak pan na to patrzy jako polityk lewicy? 
Niestety dostrzegamy, że sytuacja wielu rodzin nie jest dobra. Inflacja utrzymuje się nadal na wysokim poziomie, a ceny rosną, chociaż nie w takim tempie jak poprzednio. Od 1 stycznia 2024 roku podnieśliśmy wynagrodzenie w strefie budżetowej o 20%, a nauczycieli o 30%. Na rok 2025 podwyżki szacowane są na poziomie 5%. Zamrażamy w dalszym ciągu na rok 2025 ceny prądu. Jeżeli inflacja przekroczy w pierwszej połowie 2025 roku 5% wprowadzimy dla emerytów i rencistów drugą waloryzację. Od połowy 2025 roku zacznie obowiązywać również ustawa o rencie wdowiej i możliwość uzyskania w pierwszym roku 15% renty lub emerytury po zmarłym małżonku. Wiem, jako członek Lewicy, że to za mało. Będziemy pracować również nad innymi rozwiązaniami.
W Jarocinie, powiecie jarocińskim, lewica praktycznie nie istnieje - członków można policzyć na palcach jednej ręki, nie ma was ani w Radzie Miejskiej, ani powiatu. Również w gminach ościennych. Będzie odbudowywać te struktury? 
Niestety ma pani rację. Grupa osób należących do Nowej Lewicy w powiecie jarocińskim jest nieduża. Przewodniczącym struktur powiatowych jest Tomasz Ochliński. Mamy biuro poselskie i partyjne w Jarocinie przy ulicy Wojska Polskiego 62. Namawiam wszystkich sympatyków, bo wiem, że takich jest o wiele więcej, aby zdecydowali się wstąpić w nasze szeregi. Do wyborów samorządowych startowaliśmy z listy „15 października” niestety nie osiągnęliśmy oczekiwanego sukcesu. Czeka nas duża praca, aby odbudować nasze struktury.
Zbliżają się święta - pan też popiera pomysł Wigilii wolnej od pracy? Słychać głosy, że dla naszej gospodarki to kolejne, ogromne straty. Przedsiębiorcy protestują. 
Tak, to projekt zgłoszony przez mój klub parlamentarny. Dzisiaj w wielu zakładach pracy i  urzędach praca w Wigilię to fikcja. Ludzie pracują krócej albo biorą urlop. Ostatnie decyzje parlamentu wskazują jednak na to, że istnieje nieduża szansa, aby Wigilia w tym roku była dniem wolnym.  Musimy znaleźć takie rozwiązanie, żeby pokazać, że ten jeden dzień wolny od pracy nie obciąży przedsiębiorców, bądź nie odbije się na wynagrodzeniach pracowników. Myślę, że nad tym będą pracować komisje sejmowe do których skierowano ten projekt.

reklama

ZOBACZ TEŻ 

reklama
WRÓĆ DO ARTYKUŁU
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
reklama
logo