Zmiany w jarocińskim szpitalu stały się faktem
Pierwsze pogłoski o likwidacji oddziałów pojawiły się w lipcu ubiegłego roku. Wzbudziło to wówczas niepokój nie tylko wśród personelu lecznicy mieszkańców powiatu jarocińskiego.Niemal natychmiast stanowisko w tej sprawie zajęli włodarze gmin: Jarocin, Jaraczewo, Żerków i Kotlin, którzy wyrazili sprzeciw wobec działań zmierzających do likwidacji oddziałów [więcej na ten temat czytaj TUTAJ].
Głos zabrała też prezes lecznicy Beata Walczak-Silińska, która potwierdziła, że oddziały wymagają wprowadzenia gruntownych zmian, ale o likwidacji nie ma mowy.
- Będziemy tworzyć oddział wieloprofilowy. Żebyśmy mogli to zrobić, najpierw musi nastąpić likwidacja tych dwóch oddziałów w obecnym kształcie i zmiana niektórych umów o pracę personelu. Chodzi przede wszystkim o nazewnictwo (…). Wszystko, co się do tej pory odbywało na oddziałach ginekologiczno-położniczym i noworodkowym, nadal będzie się odbywało - zapewniała Beata Walczak-Silińska.
Wprowadzenie zmian na położnictwie i ginekologii było podyktowane przede wszystkim złą sytuacją finansową oddziału, który od dłuższego czasu przynosił straty. Drugim istotnym powodem była - podobnie, jak w całym kraju - zmniejszająca się liczba porodów.
Pod koniec listopada ubiegłego roku prezes lecznicy na posiedzeniu powiatowej komisji zdrowia, poinformowała, że zmiany stają się faktem.
- Od 1 grudnia wchodzą w życie zmiany, które polegają na połączeniu oddziałów położniczo-ginekologicznego i noworodkowego. Na ich wprowadzenie mamy zgodę Narodowego Funduszu Zdrowia i wojewody - stwierdziła Beata Walczak-Silińska.
I zapewniła:
- Zmiana ta ma charakter organizacyjny i wynika z potrzeby usprawnienia pracy oraz lepszego wykorzystania zasobów. Dla pacjentek i pacjentów najważniejsze jest to, że zakres świadczeń pozostaje bez zmian. Porody, opieka poporodowa, konsultacje ginekologiczne oraz opieka nad noworodkami będą realizowane w takim samym zakresie jak dotychczas. Reorganizacja nie ogranicza dostępności świadczeń ani możliwości przyjęcia pacjentek - zaznacza Beata Walczak-Silińska.
W ramach reorganizacji oddziałów liczba łóżek została zawieszona z 27 do 15, jest również 5 stanowisk noworodkowych oprócz tych, które są w systemie rooming-in (noworodek zostaje przy łóżku matki - przyp. red.). Poza tym w ubiegłym roku 6 osób personelu otrzymało wypowiedzenia, 3 pielęgniarkom z oddziału noworodkowego został zmniejszony wymiar czasu pracy, a pielęgniarka oddziałowa odeszła na emeryturę.
Jak działa jarocińskie położnictwo, ginekologia i oddział noworodkowy po zmianach?
Od tego czasu minęły niecałe dwa miesiące. Sprawdzamy, jak teraz działa jarocińskie położnictwo, ginekologia i oddział noworodkowy w nowej strukturze. Na co mogą liczyć pacjentki i czy mogą czuć się bezpiecznie.Oddział nazywa się położniczo-ginekologiczno-noworodkowy. Pracuje bez zmian, przyjmuje pacjentki i zapewnia taki sam zakres świadczeń, jak wcześniej. Kierownikiem został Miłosz Matuszczak, który wcześniej był ordynatorem oddziału położniczo-ginekologicznego. Jego kontrakt przedłużono do końca tego roku.
Z kolei dotychczasowa kierownik oddziału noworodkowego Grażyna Świątek-Pawlak pełni teraz funkcję koordynatora oddziału położniczo-ginekologiczno-noworodkowego.
Jak poinformowano na profilu Rodzimy w Jarocinie w mediach społecznościowych, w ubiegłym roku w jarocińskim szpitalu urodziło się 414 dzieci, w tym 191 dziewczynek i 223 chłopców (w 2024 r 437 dzieci).
„Z całego serca dziękujemy wszystkim Mamom i Rodzinom za zaufanie, jakim obdarzyły nas w 2025 roku, w tych wyjątkowych chwilach jakim jest poród. (…) Dziękujemy za wybór Oddziału Położniczo-Ginekologiczno-Noworodkowego Szpitala Powiatowego w Jarocinie oraz za wszystkie dobre słowa, które są dla naszego zespołu największą motywacją do dalszej pracy. (…) Zapraszamy kolejnych rodziców do powitania na świecie swojego maleństwa właśnie na naszej porodówce” - zachęcają położne z jarocińskiego szpitala.
Na co mogą liczyć pacjentki na oddziale położniczo-ginekologiczno-noworodkowym?
Zajrzeliśmy na stronę internetową szpitala, żeby się przekonać, co obecnie oferuje jarocińskie położnictwo swoim pacjentkom.Oddział usytuowany jest na 2 poziomach:
- poziom 1: położnictwo - 13 łóżek z wydzielonymi 2 łóżkami intensywnego nadzoru,
- 2 sale porodowe,
- poziom 2: ginekologia - 10 łóżek z 3 łóżkami intensywnego nadzoru, patologia ciąży - 10 łóżek.
Jarocińskie położnictwo pracuje w systemie rooming-in (noworodki przebywają na sali, razem z matkami). Zaraz po narodzinach noworodek układany jest na odsłoniętej klatce piersiowej mamy, umożliwiając bliskość „skóra do skóry” i „ciało do ciała” - tak zwane kangurowanie. Oddział współpracuje również z bankiem komórek macierzystych. Istnieje możliwość pobrania krwi pępowinowej bezpośrednio przy porodzie u wszystkich pacjentek, które z różnych wskazań wyrażą chęć i zgodę na przechowywanie krwi pępowinowej dla swojego dziecka. Pacjentki oddziału w razie potrzeby mają możliwość skorzystania z porady psychologa.
[więcej szczegółów TUTAJ]
Przypomnijmy, że od 2020 r. oddziały ginekologii, położnictwa i noworodkowy, zostały przeniesione do nowych pomieszczeń w rozbudowanym wówczas szpitalu (koszt ok. 8,5 mln zł - przyp. red.). Od tego czasu pacjentki mają do dyspozycji miedzy innymi dwuosobowe pokoje z oddzielnymi węzłami sanitarnymi - łazienką i ubikacją.
Jak oceniacie pracę jarocińskiej ginekologii i położnictwa - piszcie w komentarzach, czekamy na Wasze merytoryczne opinie.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.