Bezpłatna komunikacja obowiązuje tylko na terenie Jarocina. Została wprowadzona w 2023 r. przez poprzedniego burmistrza Adama Pawlickiego. Pozostali mieszkańcy gminy muszą płacić za przejazdy zgodnie z cennikiem.
Poprzedni burmistrz i obecny burmistrz - ta sama obietnica wyborcza
Temat darmowych przejazdów autobusowych dla mieszkańców gminy Jarocin wraca co jakiś czas.
- Mieszkamy tu, odprowadzamy podatki i miasto korzysta, dlatego uważam, że powinni chociaż tyle zrobić dla mieszkańców, żeby mogli jeździć autobusami za darmo. Poza tym tyle się mówi o zanieczyszczonym powietrzu, to dlaczego nie zachęca się ludzi do zostawienia samochodu i korzystania ze zbiorowego transportu? - pyta pan Zbigniew.
Bezpłatne przejazdy obiecał w kampanii wyborczej w 2018 r. ówczesny kandydat na burmistrza Adam Pawlicki. Kiedy jednak został wybrany, musiało upłynąć 5 lat zanim wcielił w życie dane mieszkańcom słowo. Nie dość tego obietnica została spełniona tylko w części, bowiem z darmowej komunikacji mogą korzystać tylko mieszkańcy Jarocina, a pozostałych terenów gminy już nie.
Dlatego temat jest ciągle aktualny, a ci pozostali mieszkańcy czują się potraktowani niesprawiedliwie i uważają, że ostali oszukani.
Naprawę tej sytuacji - też w kampanii wyborczej, obiecała - też kandydatka na burmistrza, Urszula Wyremblewska-Korzyniewska. Wiosną minęły dwa lata od objęcia przez nią stanowiska i jak na razie za darmo w dalszym ciągu jeżdżą tylko mieszkańcy miasta, a pozostali, jak płacili, tak płacą.
Radny: „Cały czas się tylko bujamy w prawo i w lewo i nic nie wiemy”
Temat został poruszony na ostatnim posiedzeniu rady miejskiej przez radnego Juliana Zegara.
- Mija półmetek wakacji i dalej nic nie wiadomo, czy młodzież z wiosek dalej będzie płaciła za dojazdy, bo dzieci z miasta jeżdżą sobie za darmo. Mamy też połowę naszej kadencji, a siedzimy w miejscu i cały czas się tylko bujamy w prawo i w lewo i nic nie wiemy. A ludzie z wiosek są pokrzywdzeni, bo tak samo płacą podatki, a za darmo jeżdżą tylko ci z miasta. Nie dość tego, mają jeszcze dołożone dodatkowe kursy autobusów. Chciałbym wiedzieć, kiedy się za to weźmiemy - dopytywał radny z Cielczy.
Do jego wypowiedzi odniosła się burmistrz Urszula Wyremblewska-Korzyniewska.
- Uchwała weszła w nie w tej kadencji, a my mamy teraz niesprawiedliwość i nierówność - stwierdziła.
Prezes JLA: Darmowa komunikacja na terenach wiejskich kosztowałoby około 1,4 mln zł
Radny Zegar po raz drugi zwrócił uwagę na fakt, że od minionej kadencji minęło dwa i pół roku i nic nie zostało zrobione, żeby tę niesprawiedliwość, o której mówiła burmistrz, ukrócić.
Podobnego zdania był wiceprzewodniczący rady Marcin Półrolniczak.
- Rok pierwszy próbujemy, rok drugi może spróbujemy, rok trzeci analizujemy, rok czwarty wyciągniemy wnioski i rok piąty - kampanie wyborcza i znów będziemy ludziom obiecywali, że będą jeździć za darmo, a za darmo przez pięć lat nie jeździli. I o to tylko chodzi - podkreślił.
Urszula Wyremblewska-Korzyniewska, powołując się na informacje przekazane przez prezesa Jarocińskich Linii Autobusowych, stwierdziła:
- Wcale to nie jest łatwe i wiemy, z jakimi to się wiąże konsekwencjami.
Z danych przedstawionych radnym przez prezesa spółki JLA, wprowadzenie darmowej komunikacji na terenach poza Jarocinem kosztowałoby około 1,4 mln zł rocznie.
- A przy tak rosnących cenach paliwa, trzeba się liczyć z tym, że te koszty będą jeszcze większe. Mogę powiedzieć, że spółka z tytułu wzrostu cen miła w pierwszym półroczu o 150 tysięcy większe koszty paliwa - stwierdził Mateusz Olejniczak.
Radny: „Już dłużej nie będziemy czekali na rozwiązanie sprawy darmowej komunikacji”
Do sprawy wprowadzenia bezpłatnych kursów autobusowych poza Jarocinem odniósł się także wiceburmistrz Radosław Żyto
- Spółka JLA prowadziła badania zapotrzebowania i tego, jak ma funkcjonować komunikacja na terenach wiejskich. Wkrótce będą wyniki tych badań i wtedy będziemy mogli rozmawiać o konkretach. Musimy też pamiętać, że jakikolwiek pieniądze na ten cel trzeba zaplanować w projekcie budżetu na następny rok. Tak więc czas, jaki mamy na dyskusję na ten temat to jest do 15 listopada tego roku. I to w tym czasie wszystko będzie się dziać - stwierdził.
Z kolei wiceprzewodniczący rady zaznaczył, że „jest grupa radnych, która już dłużej nie będzie czekała na rozwiązanie sprawy darmowej komunikacji dla wszystkich mieszkańców gminy.
- Jeśli w dalszym ciągu nie zostaną podjęte odpowiednie decyzje, to przy uchwalaniu budżetu na przyszły rok my pewne decyzje będziemy musieli podjąć, bo już kolejnego roku nie będziemy czekać ¬- zapowiedział Marcin Półrolniczak.
I dodał:
- To my spotykamy się z mieszkańcami i możemy czekać na decyzje miesiąc, dwa, pół roku, ale jest połowa kadencji i albo nas na to stać albo nas nie stać, albo wypełnimy swoje wyborcze obietnice albo „cóż szkodzi obiecać”. Ale my nie chcemy w ten sposób funkcjonować.
Komentarze (0)