“Oddajemy Państwu pierwszy numer “Gazety Jarocińskiej". Nawiązuje ona do znanej starszemu pokoleniu mieszkańców Jarocina gazety, ukazującej się w latach międzywojennych, której wydawcą był Jan Majerowicz” - tak rozpoczynała się odezwa do Czytelników wydrukowana w pierwszym numerze Gazety Jarocińskiej z 1990 roku. Od tamtego momentu mija 35 lat. Kim był Jan Majerowicz. Okrągła rocznica śmierci redaktora przypadła 15 marca. 65 lat temu zmarł twórca i wydawca przedwojennej. Gazety Jarocińskiej
Kim był redaktor Jan Majerowicz z Jarocina?
Jego poglądy kształtowały się pod wpływem ludzi, z którymi pracował i przebywał. Już w młodości związał się z ruchem narodowym o ideologii nacjonalistycznej. W 1920 roku zaczął wydawać Gazetę Jarocińską, która stała się platformą jego poglądów. Przez kilkanaście lat toczył „wojnę” z burmistrzem Jarocina. Prywatnie, był samotnym człowiekiem… Nie urodził się w Jarocinie i nie kształcił się w Jarocinie. Nie miał też rodziny w naszym mieście.Jan Majerowicz urodził się 4 maja 1886 roku w Gnieźnie. Jego ojciec Gabriel prowadził zakład obuwniczy. Po ukończeniu Gimnazjum w Gnieźnie wyjechał do Poznania i tam jako nastoletni chłopak podjął pracę w drukarni – i to nie byle jakiej. Pracował najpierw u Karola Rzepeckiego a później w redakcji Gońca Wielkopolskiego i Gazety Gdyńskiej u znanego wydawcy Bernarda Milskiego.
Jak narodziła się Gazeta Jarocińska
Do Jarocina Majerowicz przyjechał z konkretnym pomysłem i pasją wydawniczą, miał wówczas 34 lata. Szukał tu możliwości samodzielnego wydawani i redagowania swojego pisma. Przyjechał i stworzył Gazetę Jarocińską, wydawał ją przez całe dwudziestolecie międzywojenne. Ale wróćmy do początku jego niewątpliwego sukcesu. Był rok 1920, Od dwóch lat Polacy cieszyli się z odzyskania niepodległości, a w Jarocinie Robert Trankner, dotychczasowy wydawca niemieckiej gazety „Jarotschiner Anzeiger” zakończył swoją działalność. Ale życie nie znosi pustki i na frontonie budynku przy ulicy Gołębiej 1, pojawił się nowy szyld z napisem: „Drukarnia Polska – właściciel Jan Majerowicz”.Gazeta miała swój stały podtytuł: „Pismo niezależne, poświęcone wszystkim stanom” oraz „Za Wiarę i Ojczyznę. Może było poświęcone wszystkim stanom, ale z pewnością nie wszystkim nacjom – Majerowicz nie ukrywał bowiem swej niechęci a nawet wrogości wobec mniejszości żydowskiej mieszkającej w Jarocinie. Poglądy polityczne wydawcy miały niewątpliwie wpływ na publikowane treści, zresztą sam Majerowicz nie ukrywał ani swoich sympatii politycznych, ani tego, że jest głęboko wierzącym katolikiem. Musiał być bardzo przekonujący dla wpływowych osób w Jarocinie i dla jarocińskich radnych, bo po przeprowadzonych rozmowach otrzymał zgodę od władz miasta na wydawanie własnego pisma.
Majerowicz Wydawca, polityk i społecznik
Kiedy Gazeta Jarocińska „okrzepła” na lokalnym rynku, zdobyła swoją pozycję i popularność wśród jarociniaków, wydawca nie ukrywał kto jest jego wrogiem w Jarocinie, a także w szeroko pojętej polityce krajowej, ba, na łamach Gazety często wskazywał z nazwiska kogo w mieście nie darzy sympatią, a nawet traktuje z wrogością. Te relacje z czasem stawały się bardzo toksyczne, co prowadziło do wielu bardzo poważnych konfliktów z różnymi osobami życia społecznego i politycznego. Na łamach swojej Gazety nie krył negatywnego stosunku do mniejszości niemieckiej i żydowskiej, wspierał organizacje o ideologii narodowej, np. aktywny wówczas w Jarocinie ONR (Obóz Narodowo – Radykalny), do którego należało wielu znaczących postaci Jarocina. Dochodziło wówczas w naszym mieście dość często do otwartych akcji skierowanych przeciwko kupcom żydowskim: malowano smołą ich szyldy sklepowe i okna, nie pozwalano na rozkładanie ich „kramów” na targowisku, itp. W sprawach politycznych był nieugięty, z przeciwnikami politycznymi wdawał się w ostre dyskusje, walczył z nimi bezpardonowo wykorzystując łamy swojej Gazety. Do historii przeszły powszechnie znane spory z ówczesnym burmistrzem Jarocina Edmundem Rogalskim.Panowie nie przepadali za sobą od samego początku. Kiedy na początku 1925 roku, miejscy radni zdecydowali o wyborze Edmunda Rogalskiego (powstańca wielkopolskiego i dowódcy jarocińskiego garnizonu) na burmistrza miasta, Majerowicz wykorzystując swoją gazetę, rozpoczął niezwykłą kampanię oszczerstw skierowaną przeciwko przyszłemu burmistrzowi, mającą na celu nie dopuszczenie do zaprzysiężenia wybranego kandydata. Kampania oszczerstw zdominowała wszystkie tematy, które pojawiały się w Gazecie i była tak skuteczna, że Rogalski podjął decyzję o rezygnacji z objęcia urzędu. Dopiero wstawiennictwo znaczących postaci Jarocina spowodowała zmianę decyzji Rogalskiego, który ostatecznie został zaprzysiężony na burmistrza Jarocina dopiero po trzech miesiącach - w maju 1925 r. W późniejszych latach doszło do kolejnego poważnego starcia obu panów, tym razem Majerowicz był górą. Sprawa zakończyła się polubownie w sądzie ale Rogalski był zmuszony do przeprosin redaktora Gazety Jarocińskiej, który miał za sobą niezwykle ważnego poplecznika - jarocińskiego starostę Józefa Libuchę, z którym Majerowicz prowadził nie do końca przejrzyste interesy związane z kierowaniem do pracy jarocińskich bezrobotnych…
Redaktor Jan Majerowicz bardzo czynnie uczestniczył w życiu miasta.
Popierał wiele organizacji, towarzystw i związków. Jako były uczestnik powstania wielkopolskiego był członkiem Zwiazku Powstańców Wielkopolskich, prezesem Towarzystwa Śpiewaczego im. K. Barwickiego, ZHP, Związku Obrony Kresów Wschodnich i wielu innych. Ale jakkolwiek byśmy nie oceniali jego aktywność polityczna i społeczną nie można odmówić wydawcy Gazety Jarocińskiej troski o mieszkańców Jarocina. Redakcja włączała się często w prowadzone akcje charytatywne. Majerowicz organizował często paczki świąteczne dla dzieci z biedniejszych rodzin czy wspierał rodziny w materiały szkolne dla dzieci. W pracy był człowiekiem wymagającym i stanowczym, miał wysokie poczucie dyscypliny i obowiązkowości. Ale zwykle redaktor Majerowicz był uśmiechnięty i życzliwy dla ludzi… Mówiąc o jego działalności dziennikarskiej i wydawniczej, trzeba tutaj koniecznie dodać, że jego praca nie ograniczała się do redagowania i wydawania Gazety Jarocińskiej. Wydawał też „Gazetę Koźmińską” i „Gazetę Krotoszyńską”. Oprócz drukarni, J. Majerowicz założył w Jarocinie „Księgarnię Polską”, która mieściła się najpierw pod Ratuszem, potem w kamienicy przy wejściu do kościoła św. Marcina. Przez 11 lat istniała jej filia w narożnej kamienicy przy ul. Krakowskiej (dzisiaj księgarnia przy Wrocławskiej). W księgarniach prowadzono dział muzyczny, filatelistyczny, a nawet turystyczny. Redaktora J. Majerowicz starał się też dostrzec i pomagał młodym jarociniakom, którzy przejawiali talenty pisarskie i pasjonatom historii miasta. W jego drukarni powstawały książki młodej pisarki z Witaszyc, Maryli Wawrzyńczakówny, a jej powieści „Pieśń Morza” i „Błękitne ognie” publikowane były w odcinkach na łamach gazety. Ciekawe opracowania historyczne o Jarocinie publikował tu, także historyk Kazimierz Matuszewski, Stefan Styszyński czy wspomnienia powstańców wielkopolskich zwłaszcza te, pisane przez Józefa Boreckiego. Pracownikami drukarni i księgarni Jana Majerowicza byli m.in. Mieczysław Donaj, Julian Tobolski, Leon Paczyński, Stefan Wojtczak, Zofia Szymankiewiczówna, Franciszka Kujawiakówna i Maria Durczakówna…
Majerowicz w życiu prywatnym
Życie rodzinne nie ułożyło się szczęśliwie. Jan Majerowicz ożenił się 2 sierpnia 1921 r., a piękna uroczystość weselna miała miejsce w Pleszewie, skąd pochodziła jego żona Walentyna z d. Szadzińska. Po dwóch latach, 10 lutego 1923 r. żona zmarła mając zaledwie 30 lat, pozostawiając córkę Walerię. W środowisku jarocińskim Majerowicz cieszył się dużą popularnością w wielu znaczących kręgach towarzyskich, zawiązał też wiele znajomości i trwałych przyjaźni. W swoim domu gościł często znane i wpływowe osoby.Ostatni numer Gazety Jarocińskiej, zredagowany i wydany przez Jana Majerowicza, wyszedł 27 sierpnia 1939 r. – cztery dni przed wybuchem II wojny światowej. Po rozpoczęciu okupacji, Niemcy wydrukowali w zakładzie J. Majerowicza przy ul. Gołębniej 1, pierwszy numer gazety „Kreisblatt des Kreises Jarotschin”. Historia zatoczyła koło. Po zakończeniu wojny drukarnię przejęli komuniści a konkretnie Wydział Propagandy PPR. W lutym 1945 r. ukazał się egzemplarz Gazety Jarocińskiej z podtytułem „Organ ludu pracującego” . Dla J. Majerowicza, przy jego poglądach, była to „przepaść” nie do przejścia. Redaktor Jan Majerowicz nie wrócił już do drukarni na Gołębią 1. W nowych warunkach społeczno – politycznych, których nie akceptował nie mógł się odnaleźć. Stracił drukarnię i księgarnię – sens swojego życia.
W udostępnionych mi przez Instytut Pamięci Narodowej dokumentach - wytworzonych po wojnie przez jarociński Urząd Bezpieczeństwa, pojawiły się informacje, że Jan Majerowicz utrzymywał kontakty z antykomunistycznymi organizacjami konspiracyjnymi działającymi w okolicy Jarocina, uczestniczył w spotkaniach z „żołnierzami z lasu” m.in. w Górze k. Jarocina. Informacje o jego poczynaniach przekazywała do jarocińskiego UB, kobieta, z którą Majerowicz dobrze się znał i ufał. Z czasem miał coraz większe kłopoty ze zdrowiem. Żył niezwykle skromnie i w osamotnieniu. Mieszkał na parterze w kamienicy przy ul. Hallera. Członkowie zaprzyjaźnionej rodziny Czechaków odwiedzali go często i służyli pomocą do końca jego dni. Mieszkanie redaktora Majerowicza wypełnione było książkami, gazetami, wszędzie można było znaleźć różne zeszyty i notatki… Redaktor Jan Majerowicz zmarł 15 marca 1960 roku, w wieku 74 lat. Spoczął na cmentarzu parafialnym w Jarocinie.
Przygotował Andrzej Józef Gogulski
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.