Reklama

Reklama

Karp mrożony czy żywy? Jak przewozić żywą rybę

Opublikowano: sob, 19 gru 2020 10:30
Autor:

Karp mrożony czy żywy? Jak przewozić żywą rybę  - Zdjęcie główne
UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Kultura

Reklama

Jarocin. Święta Bożego Narodzenia. Karp. Wigilia Bożego Narodzenia. Żywy karp.

 

 

 

Święta już za moment, więc to ostatni dzwonek na zrobienie jeszcze małych zakupów i zaopatrzenie się w brakujące produkty. Prawdziwe oblężenie przed świętami zawsze przeżywają sprzedawcy karpi.

 

Karpie już niedługo wylądują na naszych wigilijnych talerzach. Jednak, gdy znowu będziemy stali przy ladzie i prosili o żywego karpia, warto się zastanowić, w jaki sposób przetransportujemy go do domu. Czy spakowanie ryby do małej foliowej reklamówki jest dobrym pomysłem?

 

- Apeluje do was bo wczoraj miałem taką sytuację: byłem w sklepie z 9-letnim bratem, gdzie pewien Pan wiózł w wózku kilka karpi i wszystkie w reklamówkach. Były oczywiście żywe bo się trzepotały, a brat mi się zapytał czy te ryby mogą oddychać - pisze do nas jeden z czytelników.

 

 

Żywe zwierzęta rzucają się z braku tlenu i wody w ciasnej jednorazówce i powoli umierają w męczarniach. Oczywiście wiadomym jest, że kupujemy tę rybę żeby ją zabić i zjeść, gdy na niebie pojawi się pierwsza gwiazdka, ale czy męczenie ryby w ostatnich chwilach jej życia jest potrzebne?

 

- Karpie można transportować bez wody, ale w reklamówce musi znajdować się specjalna siatka. Zabezpiecza ona, by skóra ryby nie przylegała do plastikowej torby. Dzięki specjalnemu ożebrowaniu ryba może swobodnie oddychać - mówi dla gazetawroclawska.pl Krzysztof Niementowski, Powiatowy Lekarz Weterynarii.

 

Innym sposobem na humanitarne przetransportowanie karpia do domu jest tradycyjne wiaderko z wodą. Trzeba pamiętać, aby rozmiar był odpowiedni, żeby ryba mogła swobodnie zmieniać pozycje i nie była wygięta.

 

Obrońcy zwierząt przypominają, że karp także ma uczucia i odczuwa ból. Zamiast zaopatrywać się w żywą rybę, można udać się do supermarketu i zakupić mrożonego karpia, którego bez problemu możemy owinąć w torbę foliową i bez żadnych wyrzutów sumienia kontynuować świąteczne zakupy.

 

 

Kupujecie żywego karpia na święta czy mrożonego? A może nie przygotowujecie w ogóle karpia na wigilijną kolację? Dajcie znać w komentarzu.

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (4)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

  • 10 miesięcy temu | ocena +6 / -10

    OLA

    Nie wiem jakim.trzeba być idiotą i proszkiem, żeby żywe zwierzę nosić w foliowej torbie... ogólnie całą tą tradycją jest dziwna, jakoś nikt nie kupuje żywej krowy czy żywej świńi. Czy wam ludzie sprawia przyjemność zabicie tej ryby, której nawet sami nie zlowiliscie?

  • 4 lata temu | ocena +1 / -2

    Kamil

    Jakim transportem zajmują się oni- http://ekspo-trans.pl/jakie-dokumenty-sa-wymagane-przy-transporcie-odpadow/ ? Czy przewożą ryby?

  • 4 lata temu | ocena +7 / -7

    Czy polska tradycja świąteczna musi być znęcanie się nad rybami?

    Co zabudowy z tym weterynarzem, jest wyrok sądu najwyższego...nie wolno sprzedawać ryb w torbach foliowych... Jeśli widzisz gdzieś, se tak sprzedażą ryby jest to niezgodne z prawem i obowiązkiem jest zgłosić to inspekcji sanitarnej Wzór tutaj: http://krwaweswieta.pl/inspekcja_sanitarna.php