Z życia wzięte: Awantura w markecie, czyli o parkowaniu czworonoga - To pani ten pies przed sklepem? - kobieta w kwiecie wieku spojrzała na mnie srogo, zrobiła krótka pauzę, aby nabrać powietrza i podniesionym głosem zrobić mi awanturę. O tym, że zawiadomione zostaną odpowiednie organy, że zapłacę mandat, że brak (...)