Zgodnie z zapowiedziami prezes jarocińskiego szpitala Leszek Mazurek został odwołany ze stanowiska. Jak to komentuje były już szef lecznicy i co zamierza teraz robić?
Po ubiegłorocznych wyborach samorządowych władzę w powiecie objęła jedna z liderek lokalnego PiS-u - Lidia Czechak. Dlatego od razu raczej przesądzone było, że prezes szpitala Leszek Mazurek, który jest szefem jarocińskiej PO, zostanie odwołany ze stanowiska. Z drugiej strony jego funkcja była jedną z intratniejszych posad do wzięcia po wyborach i mówiło się, że co najmniej kilka osób „ostrzy sobie na nią zęby”.
Najwięcej w kwestii ewentualnych zmian miał do powiedzenia jarociński PiS. - Jako ugrupowanie rządzące w powiecie (w koalicji z PSL-em - przyp. red.) mamy kandydata - przyznał jakiś czas temu szef lokalnego PiS-u Janusz Krawiec, dyrektor DPS-u w Kotlinie.
- Jako potencjalny prezes szpitala pod uwagę brany jest nasz kolega Henryk Szymczak (PiS). Jest to osoba, która dwukrotnie była członkiem rady nadzorczej szpitala, czyli na pewno znakomicie zna jego funkcjonowanie i ma pomysł na uzdrowienie sytuacji - argumentuje Krawiec.
Nie trzeba było długo czekać, żeby „słowo stało się ciałem” - Leszka Mazurka odwołano, a Henryk Szymczak został nowym prezesem jarocińskiej lecznicy. Mazurek tuż po tym nie ukrywał, że jest zaskoczony, że decyzja zapadła właśnie teraz i tym, w jaki sposób się o niej dowiedział [więcej na ten temat - czytaj TUTAJ].
- Wcześniej nikt ze mną nie rozmawiał na temat odwołania. Nie wiedziałem, kiedy to nastąpi. Wszystko stało się bardzo szybko - przyznaje Leszek Mazurek. - Tego dnia spotkałem się z panią starostą i nie było o tym mowy. Kilka godzin później wręczono mi odwołanie - dodaje.
Z pismem w tej sprawie przyszli do prezesa szpitala: Mikołaj Grzyb, przewodniczący rady nadzorczej, Mirosław Drzazga, etatowy członek zarządu powiatu oraz Henryk Szymczak, nowo powołany prezes szpitala.
Co teraz będzie robił Leszek Mazurek? Mówi, że przechodzi na zasłużoną emeryturę.
- Pracowałem 47 lat. Teraz czas odpocząć. Odchodzę ze szpitala dumny z załogi i zaszczycony, że mogłem współpracować z takimi ludźmi. Razem dużo zrobiliśmy, za co bardzo dziękuję wszystkim pracownikom i życzę powodzenia nowemu zarządowi - podkreśla były prezes.