Reklama

Pomimo pandemii proboszcz chodzi po kolędzie. Parafianie zaskoczeni. Służymy ludziom - odpowiada ksiądz [SONDA]

Opublikowano: 22 stycznia 2021 12:40
Autor: | Zdjęcie: Internauta

Pomimo pandemii proboszcz chodzi po kolędzie. Parafianie zaskoczeni. Służymy ludziom - odpowiada ksiądz [SONDA] - Zdjęcie główne

W parafii w Twardowie ksiądz chodzi po kolędzie tak jakw poprzednich latach | foto Internauta

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości W parafii św. Apostołów Piotra i Pawła w Twardowie (gmina Kotlin), jako w jednej z nielicznych, kolęda odbywa się w tradycyjnej formie. Kapłan odwiedza mieszkańców w ich domach. - Ludzie odpowiadają pozytywnie i my się z tego cieszymy - tłumaczy proboszcz ksiądz kanonik Krzysztof Gabryelczyk.

Reklama

O kształcie tegorocznej kolędy decydują, zgodnie z decyzją Konferencji Episkopatu Polski, poszczególni biskupi. Arcybiskup poznański Stanisław Gądecki wydał rozporządzenie w sprawie odwiedzin duszpasterskich już 13 października, a administrator apostolski abp Grzegorz Ryś dla diecezji kaliskiej dopiero 18 grudnia.

 

Pomimo pandemii proboszcz chodzi po kolędzie. Parafianie zaskoczeni 

 

W diecezji kaliskiej odwiedziny indywidualne wiernych w domach można było rozpocząć dopiero po zmianie regulacji sanitarnych. W mniejszych społecznościach (zwłaszcza w parafiach wiejskich), tam, gdzie zagrożenie jest mniejsze, będzie to możliwe - jak napisał abp. Grzegorz Ryś - najwcześniej po 17 stycznia.

Z tej możliwości skorzystał m.in. ksiądz kanonik Krzysztof Gabryelczyk, proboszcz parafii św. Apostołów Piotra i Pawła w Twardowie, a zarazem wicedziekan dekanatu jarocińskiego. - Ksiądz mimo obostrzeń przeprowadza tradycyjną kolędę nawiedzając domy - piszą do nas zaniepokojeni parafianie.

Proboszcz wyjaśnia, że podjął taką decyzję po konsultacjach. - Dostaliśmy wiadomość od kurii, że możemy rozstrzygnąć w swojej parafii tak, jak każdy uważa i może. Myśmy taką decyzję podjęli. Ludzie odpowiadają pozytywnie i my się z tego cieszymy - tłumaczy ksiądz Gabryelczyk.- Zmieniło się to, że idziemy do szkoły. Warunki się zmieniły, a my przestrzegamy wszystkich warunków sanitarnych.   

Czy kapłan nie obawia się ryzyka zakażenia? - My służymy ludziom od czasu, gdy to się zaczęło. My od tego jesteśmy. Tak samo jak lekarze, którzy też nie boją się pomagać. Ja chorych z sakramentami odwiedzam co miesiąc. I miałbym im teraz ich nie dać? - wyjaśnia proboszcz z Twardowa. 

 

Pomimo pandemii proboszcz chodzi po kolędzie. Parafianie zaskoczeni 

 

W społecznościach większych - w szczególności w miastach - w marcu lub kwietniu, ale zawsze z uwzględnieniem przepisów sanitarnych. O terminie rozpoczęcia wizyty księża mają zadecydować po wysłuchaniu opinii rady parafialnej.

 

W parafii św. Antoniego Padewskiego w Jarocinie proboszcz zdecydował o odwołaniu tegorocznej kolędy. Z racji Roku św. Józefa ogłoszonego w grudniu zeszłego roku przez papieża Franciszka we franciszkańskim kościele w każdą środę o godz. 8.00 i 18.30 odprawiane będą msze święte i odmawiana Litania ku czci św. Józefa. Szczególnie zaproszone są na nie rodziny i małżeństwa i ci wszyscy, którzy chcą prosić Boga o błogosławieństwo dla swoich domów w ramach wizyty kolędowej.

 

Pozostałe trzy jarocińskie parafie - Matki Bożej Fatimskiej, Chrystusa Króla i św. Marcina - zdecydowały się na spotkania z podczas dodatkowych mszy św. z wyznaczaniem ulic na poszczególne dni. Kapłani zachęcali do tego, aby na te Eucharystie przynieść ze sobą domowe krzyże, które później błogosławili. Można było również zabrać z kościoła wodę święconą, aby pokropić nią mieszkania i domy w czasie wspólnej modlitwy w rodzinach.   

 

Pomimo pandemii proboszcz chodzi po kolędzie. Parafianie zaskoczeni 

 

W Archidiecezji Poznańskiej przyjęto tylko jedno rozwiązanie. Kapłani mają zaprosić mieszkańców do kościoła w mniejszych grupach na wieczorną mszę św. odprawianą w ich intencji. Podczas Eucharystii duszpasterze powinni wygłosić okolicznościową homilię oraz odmówić modlitwę błogosławieństwa nad zebranymi i pozostałymi w domach mieszkańcami, zwłaszcza chorymi oraz poświęcić wodę, którą wierni zabiorą do domów. Po liturgii arcybiskup Gądecki zalecał kolędowanie oraz pogadankę poruszającą m.in. bieżące sprawy parafialne. Wskazane jest też rozdanie książeczki kolędowej i zachęcenie parafian do tego, aby po powrocie do domów odprawili celebrację „liturgii rodzinnej”, odmawiając modlitwę, której tekst otrzymali w świątyni oraz kropiąc mieszkanie wodą święconą.

 

Co sądzicie o takiej decyzji dotyczącej odwiedzin duszpasterskich? Przyjęlibyście księdza po kolędzie u siebie w domu?

 

ZOBACZ TEŻ: Bywa, że czatuje przez wiele godzin w nocy. Bardzo nietypowe hobby księdza Mariusza Dylaka, byłego wikariusza parafii w Kotlinie.

 

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (15)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

  • 6 miesięcy temu | ocena +8 / -7

    Joanna

    A na czym ta służba polega ? bo nie kumam wolontariatem się raczej nie możemy pochwalić co?

  • 6 miesięcy temu | ocena +20 / -12

    :)

    Pieniądze muszą się co roku zgadzać. Nieważne czy by było trzęsienie ziemi czy koniec świata, trzeba iść.

  • 6 miesięcy temu | ocena +18 / -9

    Xxx

    Zawsze się coś grosza uzbiera .

  • 6 miesięcy temu | ocena +18 / -24

    Izka

    Normalny ksiądz, przestańcie z tą pandemią a PiS owcą proponuję nie wychodzić z domu