Nad Europą dochodzi do poważnej przebudowy barycznej, która w najbliższych dniach diametralnie zmieni pogodę również w Polsce. Najpierw czeka nas siarczysty mróz, a chwilę później gwałtowne ocieplenie. To będzie jeden z najbardziej dynamicznych okresów tej zimy.
Czeka nas zupełnie inna pogoda, niż ta, którą mieliśmy do tej pory
Po długiej przerwie, na Oceanie Atlantyckim zaczynają tworzyć się głębokie niże. Ich wędrówka w głąb kontynentu sprawi, że czeka nas zupełnie inna pogoda, niż ta, którą mieliśmy do tej pory.
Dzisiaj do Polski zacznie napływać bardzo ciepłe powietrze. Na południu i zachodzie spodziewamy się nawet 8 st. C. Mróz utrzyma się jeszcze na północnym wschodzie, gdzie odnotujemy ok. -5 st. C.
Kolejne dni to już jednak zdecydowana przewaga dodatnich temperatur. Odwilż obejmie też północną Polskę, gdzie od środy słupki rtęci wskazywać będą ok. 1-3 st. C. Na południu i w centrum szykuje się prawdziwa eksplozja wiosny. Bardzo możliwe, że termometry w czwartek i piątek (12-13 lutego) wskażą tam nawet 10-13 st. C. Oznacza to, że zrobi się o ponad 10 st. C cieplej, niż wskazuje norma z lat 1990-2020.
Najpierw tęgi mróz, potem niemal wiosna, ale będzie wiało
Nasze prognozy pokazują, że w okolicach weekendu (14-15 lutego) do Polski przejściowo wleje się zimne powietrze i w większości kraju ujemne wartości na termometrach panować będą przez całą dobę. Nie zanosi się jednak na powrót siarczystego mrozu, choć noce na wschodzie mogą przynieść spadki temperatury do ok. -10 st. C.
Co więcej, po 15 lutego nastąpi ponowny napływ ciepłego powietrza, które ma szansę utrzymać się mniej więcej do ok. 23 lutego. W tym czasie słupki rtęci wskazywać mają na ogół dodatnie wartości.
Przez najbliższe dwa tygodnie czeka nas bardzo dynamiczna pogoda. We wtorek i w środę (10-11 lutego) pojawią się słabe opady śniegu lub marznącego deszczu powodującego gołoledź. Kolejne dni to już przewaga opadów deszczu, jedynie w weekend (14-15 lutego) wraz z napływem chłodnego powietrza pojawi się śnieg. Okres po 15 lutego to dalsza wędrówka frontów atmosferycznych, które sprowadzą już głównie opady deszczu, ale na chwile ze słońcem także będzie można liczyć.
Szykujmy się również na silniejsze porywy wiatru. Szczególnie wietrznie ma zrobić się od ok. 18 lutego. Z kolei w najbliższą środę i czwartek (11-12 lutego) silny wiatr pojawi się szczególnie w górach, gdzie uaktywni się halny.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.