Jeszcze niedawno specjaliści mówili o stabilizacji cen węgla kamiennego, początek roku pokazał jednak, że z powodu utrzymującej się mroźnej zimy, ten trend może być przejściowy.
Czy wzrost kosztów ogrzewania jest nieunikniony?
Jeżeli niskie temperatury utrzymają się jeszcze przez kilka tygodni, zapotrzebowanie na opał nie zmaleje. A to oznacza, że sprzedawcy, wykorzystując ograniczoną dostępność i rosnący popyt, będą stopniowo podnosić ceny. Na razie nie ma problemów z kupnem opału, ale to może się zmienić.
Warto też pamiętać, że ten sezon grzewczy może być jednym z ostatnich, w których gospodarstwa domowe mogą korzystać z kotłów węglowych. Rosnące ceny opału i koszty ogrzewania powodują, że coraz więcej właścicieli domów rozważa wymianę źródła ciepła na tańsze w eksploatacji i łatwiejsze w użytkowaniu.
Eksperci podkreślają, że jeśli nasz budynek charakteryzuje się wysokim zapotrzebowaniem na ciepło, kluczowym krokiem powinna być termomodernizacja - ocieplenie, wymiana stolarki czy modernizacja instalacji. Dopiero wtedy warto rozważyć inwestycję w nowy, ekologiczny system ogrzewania.
Ceny opału w Jarocinie i koszty dodatkowe
Mieszkańcy Jarocina mogą kupić opał w kilku miejscach, między innymi przy al. Niepodległości w Jarocinie, w Gminnej Spółdzielni „Samopomoc Chłopska”. To punkt, który pośredniczy w dystrybucji węgla z kopalni.
Klienci zamawiają go i płacą przez internet, a odbierają albo zlecają dostarczenie w jarocińskim punkcie. Dostępny tam opał pochodzi z Polskiej Grupy Górniczej, a jego ceny przedstawiają się następująco:
- orzech - od 1.150 zł,
- kostka - od 1.200 zł,
- groszek - od 1.150 zł.
Do każdej tony doliczany jest koszt dostawy z kopalni do punktu w wysokości 222,38 zł. Z kolei koszt transportu z punktu do miejsca zamieszkania klienta na przykład na terenie Jarocina wynosi 50 zł do 3 ton, a na odległość do 10 km - 90 zł.
Z kolei w GS-owskim punkcie w Mieszkowie, gdzie opał można kupić prosto z placu, ceny - bez dodatkowych kosztów, są następujące:
- orzech - 1.480 zł,
- kostka - 1.600 zł,
- groszek - 1.550 zł.
Inny punkt sprzedaży opału należy do spółki Leśniewscy - Skład Opału i Materiałów Budowlanych - Kowalew/Jarocin. Jego przedstawiciel nie chce jednak zdradzać cen i tłumaczy:
- Ceny się zmieniają i nie chcemy wprowadzać w błąd naszych klientów. Dodatkowo w przypadku pelletu są kłopoty z dostawami. My, jako stali odbiorcy mamy ten opał, ale nie zawsze w wystarczającej ilości. Mam nadzieję, że ta sytuacja się unormuje. Dopóki jednak będą takie mrozy, nie ma co mówić o stabilizacji.
Potwierdza to Łukasz Horbacz z Izby Gospodarczej Sprzedawców Polskiego Węgla, ale przyznaje, że dotyczy to tylko pelletu, bo w jego opinii z dostępnością węgla nie ma problemów.
- Mimo tego, że zapotrzebowanie ze względu na utrzymującą się zimę, jest przy tych dużych mrozach nawet dwukrotnie wyższe. I mimo, że są trudności techniczne i logistyczne związane na przykład z funkcjonowaniem portów, bo import jest uzupełnieniem krajowego rynku węgla. Ze względu na zamarzający Bałtyk statki mają problemy z wpływaniem do portów. Są problemy z rozładunkami i przeładunkami, chociażby ze względu na przymarzający surowiec w wagonach - tłumaczy Łukasz Horbacz.
I dodaje:
- Wydaje mi się jednak, że mamy już na tyle blisko do końca zimy, że nie powinno się wydarzyć nic takiego, co znacząco wpłynie na ceny i dostępność węgla.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.