Reklama

Pilnie potrzebne 500 tys. zł na leczenie, które może uratować życie chorej na raka Karoliny Fajfer

Opublikowano: czw, 19 sie 2021 10:47
Autor: | Zdjęcie: Fot. Archiwum prywatne

Pilnie potrzebne 500 tys. zł na leczenie, które może uratować życie chorej na raka Karoliny Fajfer - Zdjęcie główne

Pilnie potrzebne 500 tys. zł na leczenie, które może uratować życie chorej na raka Karoliny Fajfer | foto Fot. Archiwum prywatne

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości Pilnie potrzebne 500 tys. zł na leczenie, które może uratować życie chorej na raka Karoliny Fajfer. Cały czas trwa zbiórka, organizowane są licytacje i akcje pomocowe. Jutro - 20 sierpnia, Karolina przejdzie skomplikowaną operację, bądźmy z nią tego dnia.

Reklama

W 2013 roku 39-letnia Karolina Fajfer z Jarocina usłyszała diagnozę - nowotwór złośliwy prawego płata skroniowego. Przeszła poważną operację. Niestety, w 2016 roku nastąpiła wznowa. Potrzebny był kolejny skomplikowany zabieg. Kobieta poddana została radioterapii.

Niestety, w czerwcu tego roku dowiedziała się, że nastąpiła „ekspansywna, złośliwa wznowa guza”. Jedynym ratunkiem miała być terapia NanoTerm, która nie jest refundowana i kosztuje ok. 80 tys. zł.

Znajomi jarocinianki na platformie zrzutka.pl uruchomili publiczną zbiórkę pieniędzy na leczenie. W mediach społecznościowych powstał też profil i grupa RAZEM dla Karoliny. Tam można znaleźć wszystkie niezbędne informacje i tam odbywają się między innymi licytacje.

Dla Karoliny organizowane były także challenge Jerusalema, w czasie których przeprowadzano zbiórki pieniędzy.

Pilnie potrzebne 500 tys. zł na leczenie, które może uratować życie chorej na raka Karoliny Fajfer. Lekarze robią, co mogą - w piątek skomplikowana operacja

Wszystko było na dobrej drodze, aby pomoc dla pani Karoliny była skuteczna. I wtedy przyszła wiadomość, która po raz kolejny zwaliła z nóg nie tylko chorą kobietę, ale i wszystkich uczestników akcji pomocy.

Wyniki badań Karoliny wskazały, że jej stan bardzo się pogorszył. Ujawniły także, że guz, którego ma w głowie, nie jest wznową choroby, ale zupełnie innym rodzajem nowotworu z typu glejaków.

W tej sytuacji decyzje w sprawie ratowania życia Karoliny zapadały bardzo szybko. Już jutro - 20 sierpnia, w Uniwersyteckim Centrum Klinicznym we Wrocławiu, kobieta ma przejść wielogodzinną, skomplikowaną operację.

- Profesor, który się tego podjął stwierdził, że musi zostać usunięte jak największa masa guza - wyjaśnia kobieta.

Pilnie potrzebne 500 tys. zł na leczenie, które może uratować życie chorej na raka Karoliny Fajfer. Czasu jest niewiele

Żeby jednak leczenie było skutecznie po operacji pacjentka musi poddać się terapii immunologicznej. Problem polega na tym, że jest ona przeprowadzana za granicą - w Niemczech, Szwajcarii albo Japonii. Jej koszt to około 500 tysięcy złotych.

Dlatego potrzebne jest pospolite ruszenie wszystkich ludzi dobrej woli, którzy chcą pomóc ratować życie Karoliny, bo czasu jest niewiele.

- Mam około miesiąca po operacji, żeby wysłać wszystkie dokumenty i być przygotowana na tę terapię immunologiczną, co oznacza, że do tego czasu powinnam zgromadzić środki na pokrycie jej kosztów - tłumaczy kobieta.             

To link do publicznej zbiórki na terapię ratującą życie Karoliny Fajfer: https://zrzutka.pl/8r3ajn  

„Kto jest razem z nami? Kto walczy dla Karoliny? Niech świat się o nas dowie. Im więcej, tym lepiej. W grupie siła!” - apelują organizatorzy akcji pomocy.

Pilnie potrzebne 500 tys. zł na leczenie, które może uratować życie chorej na raka Karoliny Fajfer. Liczy się każdy grosz

Na profilu RAZEM dla Karoliny odbywają się licytacje praktycznie wszystkiego, bo liczy się każdy grosz, każda złotówka.

Ktoś napisał:

”333 wpłaty po 3 zł. Trójeczka dla ratowania życia. 3 złocisze to 300 groszy w naszym portfelu niewiele znaczą jednak dla Karoliny. 300 groszy ma moc. Wrzucamy do skarbonki dla Karoliny 300 groszy. To takie proste, jeśli będzie takich wpłat 333 da nam to piękny symboliczny nr 999 dla ratowania życia. Zapełnijmy skarbonkę i uratujmy życie - największy i najcenniejszy dar Boga.”

Ktoś inny zaproponował:

„Kochani!! Nadal wiele osób nie wie o zbiórce dla Karoliny. A może tak zbiórka pod kościołem?! Poprośmy i oznaczajmy naszych proboszczów, kapłanów, zakonników. Poprośmy ich o pomoc a na pewno włączą się w akcję i pomogą.
Pomożecie! Razem damy radę.”

Jeden z internautów zainicjował akcję „Skarbonki dla Karoliny Fajfer”.

„Jest nas już na grupie prawie 2,5 tys. osób i każdy z nas proszę niech udostępnia wszędzie ten post setki razy i sam tworzy swoją skarbonkę w swoim urzędzie gdzie pracuje, w swoim domu, w swojej pracy, w swojej firmie, w swoim biurze, w swoim bloku, itd.” - napisał.

I dodał:

„Robimy proste skarbonki. Może to być talerzyk, słoik po ogórkach, czapka, puszka po orzeszkach, kubek do kawy itd. Moją skarbonką będzie słoik po flakach. Naszych skarbonek musi być setki i tysiące - w domu, w pracy, w firmie, w biurze, w swoim bloku, itd. Gdy w skarbonce będzie już ok. 100 zł, to zaraz wpłacamy na https://zrzutka.pl/8r3ajn Musimy tak robić, żeby wiedzieć, ile nam jeszcze brakuje. Proszę robić zdjęcia waszych skarbonek i udostępniać, żeby było widać, że walczymy.”

 

Szanowni Internauci. Komentujcie, dyskutujcie, przedstawiajcie swoje argumenty, wymieniajcie poglądy - po to jest nasze forum i możliwość dodawania komentarzy. Prosimy jednak o merytoryczną dyskusję, o rezygnację z wzajemnego obrażania, pomawiania itp. Szanujmy się.



UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (1)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

  • 2 miesiące temu | ocena +0 / -0

    art

    Wypadałoby poprawić błąd w tytule zapowiadającym - nieuważność i pewna 'nonszalancja' językowa jest jednak rażąca, szczególnie w przypadku tak ważkiego tematu...