„99 - Gra o wszystko” to popularny polski program telewizyjny emitowany na antenie TTV, łączący elementy teleturnieju i reality show. Oparty na międzynarodowym formacie „99 to Beat” (pierwotnie holenderski „De Alleskunner”). Każdy odcinek to seria zadań sprawnościowych, zręcznościowych, a także intelektualnych. Po każdej konkurencji odpada osoba, która spisała się najsłabiej - proces eliminacji trwa, aż pozostanie tylko jeden uczestnik
Paweł Gendera z gminy Kotlin w „99- Gra o wszystko
W programie możemy oglądać Pawła Genderę z Racendowa - gmina Kotlin. W sobotniej edycji programu wystartowało 14 zawodników. Pierwszym zadaniem było smażenie trzech naleśników. Zawodnicy mieli już przygotowane ciasto. Dodatkowym utrudnieniem było przerzucenie naleśnika przez poprzeczkę. Okazało się, że dla uczestnika z powiatu jarocińskiego to żaden problem, bo z zawodu jest kucharzem, pracuje w restauracji. Oczywiście zadanie wykonał, co więcej podpowiadał jeszcze koledze, by rozmieszał ciasto przed wylaniem na patelnię.
Kolejnym zadaniem była jazda na legendarnym składaku Wigry.
- Tu wy będziecie musieli robić prąd do waszej lampki za pomocą dynama i pedałowania. Zadanie jest proste, komu pierwsza zgaśnie lampka, to wyjeżdża z programu - mówi lektor.
Niektórzy uczestnicy programu liczyli, że Paweł nie da rady ze względu na swoją posturę. Gendera nie wypadł z peletonu. Następne zadanie nie należało również do łatwych.
- Zawodnicy, w naszym turnieju zaszliście już bardzo daleko, dlatego w nagrodę pójdziecie do więzienia. Kto da radę uciec, ten zostaje w grze. Na początek będziecie musieli uwolnić się z łańcuchów, a potem przeciągać. Potem musicie się przeciągnąć po linie leżąc na plecach. Ostatnim etapem będzie wyjście z pudła, czyli przebicie się przez ceglany mur, który dla ułatwienia będzie z kartonu. Kto będzie najwolniejszy, ten zostanie w tym więzieniu już na lata - mówi lektor.
Paweł Gendera: kucharz, żołnierz i handlarz
I tym razem zawodnik z gminy Kotlin okazał się najlepszy. Jako pierwszy pokonał zadanie.
- Wojskowe szkolenie przydało się, zostało gdzieś tam z tyłu głowy, choć było to bardzo, bardzo dawno. Byłem na misjach pokojowych, mieliśmy takie ćwiczenia - komentuje zadowolony Paweł.
Paweł to człowiek renesansu: kucharz, żołnierz i handlarz. Ciekawe, kim będzie w kolejnej odsłonie? - zastanawia się lektor
Paweł Gendera przeszedł do kolejnego odcinka. Zobaczymy go dzisiaj (sobota 18 kwietnia o godzinie 22:00 na antenie TTV).
Od kucharza do telewizyjnej gwiazdy. Kończę z gastronomią!
Rozmowa z Pawłem Genderą
Czuje się pan gwiazdą reality show?
Od takich trudnych pytań zaczynamy (Śmiech). Gwiazdą nie, ale jest mi bardzo miło, że akurat jestem w tym miejscu. Bardzo wiele osób mnie rozpoznaje, nie tylko w gminie Kotlin, powiecie jarocińskim, ale w całej Polsce. Gdzie tylko jestem, czy to jest Kraków, Poznań, Wrocław, to bardzo dużo ludzi mnie zaczepia na ulicy. Przypadkowe osoby proszą mnie o zdjęcie, chwilę rozmowy. Lecieliśmy do Egiptu, to na lotnisku podróżni podchodzili do mnie i mi gratulowali. Bardzo jestem rozpoznawalny. Ludzie reagują bardzo pozytywnie. Nie spotkałem się z negatywnym odbiorem. Dużo ciepłych słów słyszę; „Brawo, pan się nie poddaje”, „Jest pan normalny”
Czy policzył pan już w ilu odcinkach „Zakupów w ciemno” wystąpił?
Nie. To jest już mój czwarty sezon. Niedługo zaczynamy piąty sezon, więc już tego nie liczę. Raz w tygodniu jestem na nagraniach.
Ile pan zarobił na „Zakupach w ciemno”?
O pieniądzach nie rozmawiajmy. Można zobaczyć, ile my zarabiamy, ile wtapiamy. Aby zarobić, to trzeba najpierw ten towar sprzedać. Wiadomo, że wszystkiego się od razu nie sprzeda, ale zarabia się.
Gdzie ten towar, sprzęt, który pan zdobywa w „Zakupach ciemno” sprzedaje?
Mamy swój sklep w Kotlinie. Szukamy większego lokalu, bo mamy 100 metrów kwadratowych i to już jest troszkę za mało. Bardzo fajnie się to rozwinęło, bardzo dużo mamy klientów. Teraz otworzyłem jeszcze magazyn o powierzchni ponad 200 m. Tego towaru mamy tak dużo, że nie mieścimy się w tym sklepie. Sprzedajemy przez internet, na live'ach i na ogłoszeniach aukcyjnych.
Co się cieszy największym zainteresowaniem?
Wszyscy mnie kojarzą, że jestem kucharzem i naszym konikiem jest sprzęt AGD. Staram się zawsze odpowiadać na potrzeby klientów. Jeżeli czegoś nie mam, to staram to się zdobyć, żeby klienci byli zadowoleni.
„Zakupy w ciemno” to nie jedyny program, w którym pan występuje. Jest pan uczestnikiem teleturnieju „99 - Gra o Wszystko”. Jak pan trafił do reality show?
Byłem na wakacjach w Egipcie i zadzwonił do mnie główny reżyser programu „99 - Gra o Wszystko” z pytaniem, czy wezmę udział. Zgodziłem się i jestem.
A długo się pan nad tym zastanawiał?
Nie. Marzyłem o udziale w tym programie. Zawsze mówiłem, że „ Zakupy w ciemno”, to nie wszystko. Chciałem się jeszcze sprawdzić w jakimś turnieju. Myślę, że wstydu nie przyniosłem. W życiu nie przeżyłem takiego czegoś, co w programie „99 - Gra o Wszystko” Poznałem wielu celebrytów, znanych z "Big Brothera" Manuelę Michalak, Gulczasa, tancerzy, youtuberów, którzy mają miliony wyświetleń w sieci. Są znani i tak właśnie zarabiają na tym.
Jak pan się odnalazł na planie ?
To jest bardzo duże wyzwanie. Przed telewizorami tego tak nie widać. Jest duży stres, adrenalina. To może wyglądać komicznie, zabawowo, ale Ssą łzy, krew, pot. Tam było wszystko...
Ma pan jeszcze czas na pracę w restauracji i gotowanie?
Coraz mniej. Powoli będę kończył z gastronomią. Kocham gotować, naprawdę kocham, ale nie mam już na to czasu. Przez ostatnie trzy lata spałem po dwie, trzy godziny. Postanowiłem, że z czegoś muszę zrezygnować.
To koniec przygody z salą bankietową w Orli?
Rezygnuje. Już jestem po rozmowie z właścicielem lokalu.
Kim jest Paweł Gendera?
Paweł Gendera ma 42 lata, urodził się w Środzie Wielkopolskiej, dzieciństwo spędził w Hilarowie. W wieku 5 lat stracił ojca. Wraz z mamą i braćmi przeprowadził się do Racendowa, do jej rodzinnego domu. Ukończył zasadniczą szkołę zawodową w Jarocinie - o kierunku kucharz. W wieku 18 lat wstąpił do wojska jako ochotnik. Po trzech miesiącach szkolenia podstawowego w Poznaniu został wybrany spośród około tysiąca żołnierzy do udziału w misji pokojowej w Syrii. Spędził tam rok. Po powrocie kontynuował służbę jako żołnierz nadterminowy. Obecnie zajmuje się handlem, prowadzi sklep oraz magazyn. W prowadzeniu działalności gospodarczej pomaga mu żona Karolina. Trzy lata temu ukończył liceum ogólnokształcące dla dorosłych. W szkole policealnej uzyskał tytuł technika bezpieczeństwa i higieny pracy.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.