Pochodzący z Goliny Szymon Zaradny nie boi się ekstremalnych wyzwań. W 2023 roku objechał dookoła całą Polskę rowerem w 23 dni. Przyświecał mu szczytny cel - wsparcie podopiecznych fundacji Ogród Marzeń. Inspiracją byli inni lokalni pasjonaci:
- Pomysł na wyprawę rowerową wziął się stąd, że chłopacy z Body Basement robili akcję dla fundacji i jechali rowerem ze Świnoujścia na Hel. Pomyślałem wtedy, że skoro oni przejechali wybrzeże wzdłuż, to czemu ja nie miałbym przejechać całego kraju dookoła - wspomina 35-latek.
Szymon dopiął swego i w 23 dni objechał rowerem całą Polskę.
Przepłynął Wisłę w dwa tygodnie
Wyprawa otworzyła mu drzwi do kolejnych wyzwań. To właśnie na finiszu tamtej trasy narodził się kolejny, jeszcze bardziej szalony plan.
- Kiedy dojeżdżałem do Trójmiasta i przejeżdżałem mostem nad Wisłą, pomyślałem sobie: skoro to nasza królowa rzek, to czemu by jej nie przepłynąć?
Rok później, od 1 do 14 maja, Szymon samotnie przepłynął kajakiem całą Wisłę, aż do Bałtyku, spędzając dwa tygodnie na wodzie. Ta wyprawa również miała na celu pomoc podopiecznym Ogródu Marzeń w Jarocinie. Nie było łatwo:
Nigdy nie pływałem kajakiem zawodowo. Były chwile zwątpienia i momenty, kiedy organizm odmawiał posłuszeństwa. Najbardziej dostawały ramiona, ręce i plecy. Dochodziła walka z pogodą, wiatrem i zimnem.
Szymon jednak się nie poddał. Co więcej, już wtedy wpadł na pomysł na następnie wyzwanie. Już niebawem je zrealizuje.
Dwa lata temu obiecałem, że zrobię kolejną akcję i słowa dotrzymałem - mówi nasz rozmówca.
500 km przez 12 dni
Jego nowym celem jest Główny Szlak Beskidzki - najdłuższy pieszy szlak w Polsce, liczący ponad 500 kilometrów. W poniedziałek, 1 czerwca, Szymon wystartuje z Ustronia w Beskidzie Śląskim. Metę zaplanował w miejscowości Wołosate w Bieszczadach. Całość planuje pokonać w zaledwie 12 dni, co oznacza codzienne maszerowanie na dystansach maratońskich z pełnym ekwipunkiem na plecach. Nocował będzie w okolicznych schroniskach i pensjonatach.
Startuję 1 czerwca. Chcę dzień wcześniej dojechać do Ustronia, przespać się i rano ruszyć w trasę. Plan jest taki, żeby przejść całość od 1 do 12 czerwca. Dziennie będę musiał robić około 40-45 kilometrów - wylicza Szymon.
Pytany o przygotowanie na kapryśną górską aurę, odpowiada krótko:
- Nie patrzę na prognozę pogody. Muszę być przygotowany i na upał, i na zimno.
Wesprzyj zbiórkę i pomóż dzieciom
Akcja już spotkała się z ogromnym odzewem lokalnego biznesu. W pierwszą wyprawę zaangażowało się 5 firm, w drugą 15, a tym razem inicjatywę wspiera już 31 sponsorów, którzy wpłacą środki bezpośrednio na konto fundacji. Już ruszyła zbiórka na portalu zrzutka.pl. Możesz wpłącić już tutaj. Liczy się nawet jedna złotówka. Cały dochód z akcji zostanie przekazany na leczenie, rehabilitację oraz codzienną opiekę nad dziećmi. Relacje z trasy będzie można śledzić na bieżąco w mediach społecznościowych.
W czasie wyprawy będą codzienne relacje, rolki i informacje o tym, gdzie jestem, jak wygląda trasa, pogoda i samopoczucie - zapowiada Szymon.
Będziemy relacjonować jego wyprawę również na portalu jarocinska.pl
Sponsorzy wyprawy:
Komentarze (0)