Burmistrz do radnego: „Czy się pan we mnie zakochał?”. Emocjonalne wystąpienie na sesji rady miejskiej

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Burmistrz do radnego: „Czy się pan we mnie zakochał?”. Emocjonalne wystąpienie na sesji rady miejskiej - Zdjęcie główne
Autor: B. Nawrocki | Opis: Burmistrz do radnego: „Czy się pan we mnie zakochał?”. Czyli emocjonalne wystąpienie na sesji rady miejskiej. Zdjęcie z początku kadencji

reklama
Udostępnij na:
Facebook
WiadomościNieoczekiwanym, emocjonalnym wystąpieniem burmistrza Jarocina zakończyło się ostatnie posiedzenie Rady Miejskiej w Jarocinie. A było ono adresowane do jednego z radnych. „Znajomi pytają, czy się pan we mnie zakochał?” - zapytała w pewnej chwili Urszula Wyremblewska-Korzyniewska.
reklama

Wraca sprawa zajmowanego przez burmistrza Jarocina mieszkania czynszowego przy ul. Siedlemińskiej. Z tym tematem związana była wymiana zdań między Urszulą Wyremblewską-Korzyniewską a radnym i byłym wiceburmistrzem Jarocina Bartoszem Walczakiem podczas ostatniego posiedzenia Rady Miejskiej w Jarocinie. 

Burmistrz Jarocina: „Znajomi pytają, czy się pan we mnie zakochał”

Nieoczekiwane zakończenia miała ostatnia, wtorkowa sesja rady miejskiej w jarocińskim Ratuszu. A zaczęło się od tego, że burmistrz Urszula Wyremblewska-Korzyniewska pewnym momencie przeniosła się ze swojego, przeznaczonego dla władz miasta miejsca, na miejsce wyznaczone dla publiczności. Następnie stanęła przy mównicy i stwierdziła:

- Chciałabym się dzisiaj wypowiedzieć ja, jako ja, nie z racji pełnionej funkcji. (…) W ostatnim czasie powstały dwa profile społecznościowe. Jednym z nich zarządza pan Bartosz Walczak, a drugim pan Adam Pawlicki. Piszecie tam różne rzeczy o mnie i w ostatnim czasie mam wrażenie, że radny Bartosz Walczak jest sędzią i prokuratorem w jednym. I zastanawiam się, czy ma pan odpowiednie wykształcenie ku temu - mówiła Urszula Wyremblewska-Korzyniewska.

reklama

Stwierdziła też, że na tych profilach w ostatnim czasie odbywa się „nagonka na nią”. 

- Chciałaby opowiedzieć czym się ona kończy dla mojej siedmioletniej córki. Kilka dni temu w szkole usłyszała od jednego z dzieci - a to dziecko pewnie od dorosłych, że ma „zje…. matkę”. Dwa dni później przyszła z płaczem i zapytała, „czy to prawda, że wyrzuciłam z domu panią w ciąży z dwójką dzieci. Więc jej powiedziałam, że to nie jest prawda. I trzeci raz, kiedy wróciła i stwierdziła, że jej kolega powiedział, że jej „matka jest deb…..” (…) - relacjonowała sytuacje ze swojego życia prywatnego burmistrz Jarocina.

Następnie zwróciła się do radnego Bartosza Walczaka: 

reklama

- Chciałam zapytać, bo często mnie pan fotografuje na sesji - znajomi pytają, czy się pan we mnie zakochał - dlaczego, jeżeli widzi pan, że trzymam głowę w rękach, nie zapyta po ludzku: „Czy się pani dobrze czuje?”. Bo akurat trzymałam te ręce w taki sposób, bo odkąd pamiętam mam migreny. Więc następnym razem prosiłabym, jeśli zobaczy pan kobietę albo osobę, która podobnie słabo wygląda, zapytać po ludzku, czy może jakoś pomóc. Więc jeśli nie ma pan dowodów popartych faktami, to pozwoli pan działać służbom (w sprawie pobytu w mieszkaniu czynszowym - przyp. red.) , bo jeśli będę miała ponieść jakieś konsekwencje, to je poniosę. (…) I proszę zostawić mnie i moją rodzinę w spokoju.  

Radny Bartosz Walczak: „Często ma pani tendencję wchodzenia w rolę ofiary”

reklama

Radny Bartosz Walczak nie pozostawił słów Urszuli Wyremblewskiej-Korzyniewskiej bez odpowiedzi. Stwierdził, że mieszkańcy mają prawo oceniać burmistrza. 

- Chyba miała pani świadomość starując w wyborach, że będzie pani osobą publiczną i są bardzo duże obciążenia związane z pełnieniem tej funkcji. Proszę wskazać, gdzie Stowarzyszenie „Łączy na Jarocin” na naszym profilu w mediach społecznościowych obrażamy panią albo dopuszczało do dyskusji, gdzie padały niecenzuralne słowa. (…) Domyślam się, że gdyby tak było, to zostalibyśmy wezwani usunięcia tego albo do przeprosin. A tak się nie stało - zaznaczył radny Walczak. 

reklama

Zaproponował też, aby Urszula Wyremblewska-Korzyniewska przypomniała sobie, co w kampanii wyborczej publikowało Stowarzyszenie „Kochamy Jarocin”, z którego startowała w wyborach. 

- Proszę sobie przeczytać tytuły, nagłówki i jak były zmanipulowane informacje. Poza tym obejmując taki urząd i funkcję, niestety życie prywatne przeplata się z tym publicznym. I proszę mi wszystkiego nie przypisywać, bo mam takie wrażenie, że jest taka narracja - wszystko, co było nie tak, to winien jest Walczak i wszystko to, co teraz jest nie tak, to też Walczak. Ja nie mam zamiaru pani atakować, ale często ma pani taką tendencję wchodzenia w rolę ofiary - stwierdził Bartosz Walczak. 

Na co Urszula Wyremblewska-Korzyniewska odpowiedziała:

- Doskonale sobie zdaję sprawę z tego, że przyjęłam rolę publiczną i ona się wiąże z różnymi komentarzami, ale moją najważniejszą rolą życiową jest chronić moje dzieci i tak właśnie dzisiaj czynię.  

SONDA

Jak oceniacie pracę burmistrza Urszuli Wyremblewskiej-Korzyniewskiej?

Zagłosowało 283 osób
Zagłosuj
Głosy można oddawać od 17.06.2026 od godz 11:20
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
logo