Rezygnacja przewodniczącego i szczere wyznanie burmistrza Jarocina. Czyli kto się na kogo pogniewał?

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Rezygnacja przewodniczącego i szczere wyznanie burmistrza Jarocina. Czyli kto się na kogo pogniewał? - Zdjęcie główne
Autor: M. Biegański | Opis: Rezygnacja przewodniczącego i szczere wyznanie burmistrza Jarocina. Czyli kto się na kogo pogniewał?

reklama
Udostępnij na:
Facebook
WiadomościRezygnacja przewodniczącego osiedla Glinki w Jarocinie stała się przyczynkiem do zaskakującej dyskusji na posiedzeniu rady miejskiej. Padły zarzuty, szczere wyznania i słowa o wybielaniu.
reklama

Krzysztof Majtyka złożył rezygnację z funkcji przewodniczącego osiedla Glinki. Pełnił ją przez dwa lata.  

Rezygnacja przewodniczącego osiedla, czyli „starcie z urzędową machiną”

Uzasadniając decyzję o rezygnacji Krzysztof Majtyka w wypowiedzi dla Gazety Jarocińskiej przyznał, że „starcie z urzędową machiną okazało się dla niego zbyt trudne”. 

- Napotkałem na szereg barier, głównie komunikacyjnych i proceduralnych, które stopniowo odbierały mi motywację do dalszych działań - stwierdził. 

Przyznał jednak, że inną przyczyną rezygnacji była zmiana jego sytuacji rodzinnej i zawodowej. 

reklama

Radny kontra sekretarz gminy, czyli o wybielaniu się, spłaszczaniu i rozjeżdżaniu

Naturalną konsekwencją rezygnacji było wyznaczenie wyborów nowego przewodniczącego osiedla. Uchwała w tej sprawie znalazła się w programie wtorkowej sesji rady miejskiej i stała się przyczynkiem do zaskakującej momentami dyskusji.  

Rozpoczął ją radny Bartosz Walczak, który stwierdził, że uzasadnienie rezygnacji jest potwierdzeniem jego negatywnej oceny działań burmistrza Jarocina, o której mówił w czerwcu.   

- Wskazywałem wtedy przykład niedobrego kontaktu burmistrza z sołtysami i przewodniczącymi osiedli, bo takie sygnały miałem. Zarzucano mi wtedy, że sobie to wymyśliłem. Tymczasem słowa przewodniczącego osiedla Glinki, że rezygnuje z funkcji, bo zderzył się z murem i niechęcią ze strony urzędu miejskiego - stwierdził Bartosz Walczak. 

reklama

Na te słowa zareagował sekretarz gminy Robert Kaźmierczak, który z racji swojej funkcji jest szefem urzędu miejskiego.    

- Ja miałem trochę inne doświadczenia we współpracy z panem przewodniczącym niż to, co znalazło się w uzasadnieniu rezygnacji i dziękuję mu za te dwa lata współpracy (…). Pojawił się jednak problem w relacjach z urzędem, nastąpiło potknięcie i teraz jest ono prostowane - przyznał Robert Kaźmierczak. 

To, co powiedział sekretarz gminy, nie pozostało bez odzewu ze strony radnych.

- Jak zwykle pan Robert próbuje coś zmiękczyć, spłaszczyć. My też czytaliśmy to pismo (rezygnację przewodniczącego osiedla - przyp. red.) i tam jednoznacznie jest napisane, że możliwość współpracy się wyczerpała, że jest mur. Więc nie wiem, z jednej strony pan dziękuje panu przewodniczącemu a z drugiej próbuje siebie wybielić, bo przyznam szczerze pana wypowiedź rozjeżdża się z tym, co było w tym piśmie - stwierdził radny Półrolniczak. 

reklama

Jego wypowiedź nie pozostała bez odpowiedzi ze strony Roberta Kaźmierczaka.    

- Mam prośbę do pana radnego, żebyśmy spróbowali się chociaż słuchać. Wyraźnie powiedziałem, że moje doświadczenia z przewodniczącym Krzysztofem Majtyką są wyłącznie dobre. Nie mam się z czego wybielać, bo w relacjach akurat z nim nie popełniłem błędów - Robert Kaźmierczak.   

Burmistrz: „Wykonałam telefon i powiedziałam… dokładnie nie przytoczę”

Do dyskusji włączyła się także burmistrz Urszula Wyremblewska-Korzyniewska i opisała sytuację, która miała miejsce pod koniec lipca, a która prawdopodobnie miała wpływ na decyzję o rezygnacji przewodniczącego osiedla.  

reklama

- Do urzędu przyszli wtedy mieszkańcy części ulicy Jarmarcznej (os. Glinki - przyp. red.). Nie będę mówiła z jakimi emocjami. Dotyczyły one zmiany organizacji ruchu na tej ulicy, przez którą (zdaniem mieszkańców - przyp. red.) kilka punktów usługowych zostanie zamkniętych, bo ograniczona została możliwość parkowania. W tej sytuacji wykonałam telefon do pana przewodniczącego osiedla i powiedziałam… dokładnie nie przytoczę, ale się chyba na mnie pogniewał. Nie było to moim celem, ale sama się z takim emocjami mieszkańców spotkałam. Nie spodziewałam się, że Krzysztof złoży rezygnację - przyznała Urszula Wyremblewska-Korzyniewska.  

I dodała:

- To cały obraz tej sytuacji. Ja na co dzień z różnymi emocjami się spotykam. Nie każdy jest dla mnie przyjemny i czuły w słowach. Wielokrotnie słyszę słowa w emocjach, które przekraczają, albo nie przekraczają, ram przyzwoitości. Natomiast Krzysztof się pewnie na mnie pogniewał. Ja to przyjmuję, to pewnie jest moją winą. Ja pewnie jestem tym murem dla Krzysztofa. Powiem tylko, że ze strony urzędu podjęte zostały działania (zmiana organizacji ruchu na ul. Jarmarcznej - przyp. re.) na podstawie pisma i zaufania do pana przewodniczącego, że zmiana organizacji ruchu jest na prośbę mieszkańców. Potem okazało się jednak, że nie tych, którzy tam mieszkają, zupełnie nie tych. 

W dyskusji głos zabrał też radny Michał Żabiński.

- Chciałbym podziękować byłemu już przewodniczącemu osiedla Glinki Krzysztofowi Majtyce. Dziękuję za twoją pracę na rzecz osiedla, za poświęcony czas, zaangażowanie i zgłaszane problemy. A przede wszystkim za to, że reprezentowałeś mieszkańców w kontaktach z urzędem. Byłeś bardzo dobrym „sygnalistą” i osobą, która przekazywała na co warto zwracać uwagę na osiedlu - podkreślił Michał Żabiński.          

Radni zdecydowali, że wybory nowego przewodniczącego osiedla Glinki odbędą się w czwartek - 17 września, początek o godz. 18.00 w sali Zespołu Szkół nr 5 w Jarocinie.  

SONDA

Gdzie wolisz mieszkać - na wsi czy w mieście?

Zagłosowało 523 osób
Zagłosuj
Głosy można oddawać od 24.07.2026 od godz 14:27
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
logo