- Blisko 600 tys. zł dla jarocińskich podmiotów
- Wydarzenia towarzyszące i Wielkopolskie Rytmy Młodych
- Ile osób przyszło na koncerty? Przeszkodziła pogoda
- Jarocin Festiwal a inne festiwale. „Jarocin jest gorącym tematem”
- „Jarocina nie da się robić bez myśli przewodniej”
- Będą zagraniczne gwiazdy? Konsorcjum szuka sponsora
Jak wynika ze sprawozdania, które Muzeum Regionalnemu przedłożyło we wrześniu konsorcjum FMR - Jarocin Festiwal 2026 kosztował 5,1 mln zł. Takie środki wydano na organizację komercyjnej trzydniowej imprezy (17-19 lipca). W tej kwocie 850 tys. zł stanowiła dotacja z gminy Jarocin.
Muzeum otrzymało z urzędu gminy Jarocin kwotę 880 tys. zł (z tego 850 tys. przekazano konsorcjum FMR - dop. red.) na organizację tegorocznego festiwalu. Zorganizowaliśmy postępowanie konkursowe, w ramach którego konsorcjum FMR, tworzone przez Fundację Trzy Sztuki i spółkę Grzemi, zawarło z muzeum umowę na realizację tegorocznej edycji Jarocin Festiwal, także na organizację przyszłorocznego festiwalu z możliwością przedłużenia umowy na rok 2028 - informowała podczas komisji Bożena Kubacka, dyrektorka Muzeum Regionalnego w Jarocinie.
Dalsza część tesktu pod zdjęciem ↓
Blisko 600 tys. zł dla jarocińskich podmiotów
Michał Sądej, członek zarządu Grzemi Sp. z o.o. wyliczał, że podmioty z terenu Jarocina i okolic dzięki usługom zleconym przez konsorcjum FMR zarobiły nieco ponad 580 tys. zł. Łącznie 230 tys. zł kosztowały noclegi w Jarocie, Słonecznej, MCT Żerków i Pałacu Witaszyce. Pracownicy z terenu Ziemi Jarocińskiej w ramach umów zleceń z konsorcjum otrzymali w sumie prawie 94 tys. zł. 110 tys. spółka Jarocin Sport policzyła za wynajem terenu.
Radny Grzegorz Gajewski zapytał obecnego podczas posiedzenia prezesa Jarocin Sport, Marcina Zwierzyńskiego, czy na czas festiwalu udało się sprzedać w Hotelu Jarota wszystkie miejsce.
Większość pokoi była rezerwowana przez organizatora. Część była wystawiona na wolny rynek. Zainteresowanie było ogromne, wręcz była kolejka rezerwowa - odpowiadał Marcin Zwierzyński.
Wydarzenia towarzyszące i Wielkopolskie Rytmy Młodych
Osobny budżet miały Wielkopolskie Rytmy Młodych, których finał odbył się 16 lipca w amfiteatrze, a także trwające przez cały festiwal wydarzenia towarzyszące. Ich organizatorem była Biblioteka Publiczna Miasta i Gminy Jarocin. Jej dyrektorka, Agnieszka Borkiewicz, wyliczała, że miasto przekazało książnicy dotację w wysokości 300 tys. zł. 250 tys. zł udało się pozyskać z Samorządu Województwa Wielkopolskiego. Pieniądze przekazał również m.in. Instytut Książki (42 tys.) i Fundacja Rozwoju Lokalnej Społeczności (30 tys.). Wypracowane środki własne biblioteki wydane na festiwal to 47 tys. zł. Muzeum również przekazało własne środki 49 tys. zł - m.in. na organizację wystawy Małgorzaty Potockiej oraz nocnej sceny w Klubokawiarni Spichlerz.
Jak zaznaczała Agnieszka Borkiewicz, wydarzenia towarzyszące - koncerty, wystawy, spotkania z muzykami - cieszyły się dużym zainteresowaniem. Radni komplementowali również finał Wielkopolskich Rytmów Młodych z koncertami specjalnymi (Sad Smiles gra „Nową Aleksandrię” oraz „Kobiety Jarocina” pod kierownictwem Renaty Przemyk). Do konkursu zgłosiło się w tym ponad 480 zespołów, a więc jest to rekord ostatnich lat.
Tomasz Jankowski, koordynator Wielkopolskich Rytmów Młodych, zdradził, że trwają już rozmowy dotyczące przyszłorocznych koncertów specjalnych.
Chciałam bardzo podziękować wszystkim organizacją pozarządowym, które włączyły się w organizację. To, że tych wydarzeń było tak dużo, w samym amfiteatrze, ale też na rynku, w kinie, to była wspólna praca wielu ludzi. Sami tego byśmy nie zrobili, bez zaangażowania mieszkańców czy organizacji pozarządowych - zaznaczała Agnieszka Borkiewicz.
Dalsza część tesktu pod zdjęciem ↓
Ile osób przyszło na koncerty? Przeszkodziła pogoda
Jak wyliczał Michał Wiraszko, prezes Fundacji Trzy Sztuki oraz dyrektor artystyczny Jarocin Festiwal, koncertów przy ul. Maratońskiej słuchało 9,8 tys.osób.
Dodał również, że obecny teren festiwalowy może pomieścić 12-14 tys. słuchaczy.
Oceniam festiwal na przyzwoicie, łamane na przyzwoicie plus. W kontekście tego, że zaczęliśmy prace w listopadzie, a tak naprawdę odpaliliśmy festiwal w styczniu, myślę, że wyszło bardzo dobrze plus. Straciliśmy te dwadzieścia, trzydzieści procent czasu na rozruch, które udało się nadgonić, nie powiem, że nie bez ofiar. Ustaliśmy ten rok pod względem sprzedażowym, a mając na uwadze przeciwności atmosferyczne, które nas spotkały - i miały bezpośrednie odzwierciedlenie w sprzedaży biletów jednodniowych, bo pogoda niestety ludzi odstraszyła - zrobiliśmy kawał dobrej roboty [...] Myślę, że gdyby nie pogoda, to spokojnie przebilibyśmy barierę 10 tys. uczestników - oceniał Wiraszko.
Pogoda nie zepsuła za to harmonogramu koncertów. Tylko jeden z występów - młodej grupy Czemoo - musiał zostać przełożony z piątku na niedzielę.
Jarocin Festiwal a inne festiwale. „Jarocin jest gorącym tematem”
Michał Wiraszko pozytywnie ocenił zainteresowanie mediów festiwalem. Pojawiło się 9,7 tys. publikacji na temat imprezy. Jak wyliczono, zasięg medialny Jarocin Festiwal 2026 to 89,3 mln (liczba potencjalnych kontaktów z marką). Ekwiwalent reklamowy wyceniono na 35,1 mln zł. Samą oficjalną stronę internetową (jarocinfestiwal.pl) wyświetlono 414 tys. razy.
Konsorcjum porównało również Jarocin Festiwal z innymi wydarzeniami muzycznymi pod względem zasięgu w sieci - zgodnie z danymi Biletyna.pl, Brand24 i Elephate (za portalem cgm.pl). Jarocin zajął 20. miejsce z wynikiem 5,3 mln (przy 1,4 tys. wzmiankach). Dla porównania liderzy zestawienia - Open'er Festival oraz Męskie Granie - osiągnęli odpowiednio 78,8 mln oraz 67,7 mln zasięgu, z kolei Pol'and'Rock Festival wygenerował 14,8 mln, OFF Festival 14,5 mln, a Rockowizna 3,6 mln.
Za nami Rockowizna, o dalece wyższym budżecie, czy najbardziej dobudżetowany i najlepiej wypromowany festiwal showcase’owy w Polsce Great September. [...] Gdyby zestawić festiwale mając na uwadze budżet, nie wiem, czy Jarocin byłby pierwszy, ale na pewno na podium - komentował Michał Wiraszko. - Ten wynik świadczy o tym, że Jarocin jest znowu dostrzegany, jest gorącym tematem i myślę, że nie byłoby tego, gdyby nie zaangażowanie tutaj siedzących ludzi od mojej lewej strony aż do prawej, do Michała Sądeja. Zadziałała taktyka wszystkie ręce na pokład - podsumowywał Michał Wiraszko.
Trzeba przy tym dodać, że na tle konkurencji Jarocin Festiwal wyróżnia się atrakcyjną ceną karnetów, które mieściły się w przedziale 199-369 zł. Dla porównania ceny 4-dniowych karnetów na Open'er Festival wynosiły 899-1199 zł, na OFF Festival 380-520 zł, a dwudniowy karnet na Rockowiznę to koszt 399 zł. Pol'and'Rock Festival pozostaje od lat imprezą z bezpłatnym wstępem.
Dalsza część tesktu pod zdjęciem ↓
„Jarocina nie da się robić bez myśli przewodniej”
W końcu Michał Wiraszko podsumował, że była to najbogatsza edycja Jarocin Festiwal w tym stuleciu pod względem artystycznym. Zorganizowano aż 53 koncerty. Dodajmy, że z okazji festiwalu na scenę powróciła Republika (sceny były podzielone na „białą” i „czarną”), powołano międzypokoleniowy projekt „Moja krew, twoja krew”, ostatni koncert w Jarocinie zagrał Lech Janerka, a Houk w legendarnym składzie wykonał Generation X.
To był maks, który można zrobić artystycznie podczas trzech dni na dwóch scenach. Nie wiem, czy tej ilości nie będzie warto w przyszłym roku zamienić na jakość, zamiast ośmiu koncertów na małej scenie zrobić pięć, ale jeszcze lepszych, fajniejszych, budzących jeszcze większe zainteresowanie - oceniał Wiraszko.
Odbyła się również konferencja z warsztatami dla muzyków, na którą wydano blisko 150 tys (m.in. z dotacji ministerstwa).
Bardzo zależało nam, żeby ten rok rozpędzić, żeby zaprosić tu jak najwięcej ludzi z branży i żeby te zespoły tym festiwalem się chwaliły. Myślę, że to znacząco wpłynęło na bilans ekonomiczny festiwalu, bo moglibyśmy iść nieco łatwiejszą drogą i pewnie dzisiaj mieć większą satysfakcję ekonomiczną, niemniej taki statement został postawiony i myślę, że takich festiwali, jak Jarocin, misji się nie da pozbawić. Jarocina bez myśli przewodniej nie da się robić, bo wtedy to nie będzie Jarocin - puentował Wiraszko.
Będą zagraniczne gwiazdy? Konsorcjum szuka sponsora
Pod koniec swojego wystąpienia Michał Wiraszko wyprzedził pytania radnych, podejmując temat obecności zagranicznych wykonawców w programie festiwalu.
Wizerunkowo jesteśmy na dobrej drodze do bycia festiwalem wyjątkowym. Jeżeli zrobimy jeszcze jeden krok, poważny krok w stronę pozyskania sponsorów… Rozmowy trwają, mam nadzieję, że do końca października będziemy wiedzieli, na czym stoimy. Ja bardzo chciałbym pokusić się o wykonawców zagranicznych. Jednak bez zewnętrznego finansowania jest to nierealne. Więc proszę trzymać kciuki, bo następny miesiąc będzie decydujący. Jeżeli takie pieniądze się pojawią, na pewno sięgniemy po wykonawców zagranicznych. Jeżeli nie - postaramy się, ale na pewno nie będą to wykonawcy z tak zwanej ekstraklasy - zapowiedział Wiraszko.
Komentarze (0)