Do Jarocina na zaproszenie burmistrza Stanisława Martuzalskiego przyjechali szefowie poznańskiego oddziału Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad. Na spotkaniu z drogowcami pojawili się przedstawiciele władz powiatu, a także radni, kilku sołtysów i przewodniczących osiedli. Główny temat to rozpoczęcie budowy obwodnicy Jarocina, którą chce realizować aż 15 firm.
Informacja o tym, że bajpas miasta, który po tzw. „optymalizacji” ma kosztować 340 mln zł, ma być gotowy do jesieni 2016 roku, nie wszystkich cieszy. Najcześciej ostateczny kształt inwestycji krytykują radni i osoby związane ze środowiskiem Ziemi Jarocińskiej.
- Panowie żeście nie zlikwidowali tylko jednego wiaduktu, ale żeście Cielczę całkowicie odcięli, rolników od swoich pól! Zlikwidowaliście już drugi wiadukt – wytknął przedstawicielom GDDKiA Julian Zegar, sołtys Cielczy i radny powiatowy. W sukurs przyszedł mu też radny miejski Rajmund Banaszyński. Jego zdaniem ograniczenie inwestycji „zablokuje możliwości rozwojowe Cielczy i Radlina”.
Drogowcy stoją na stanowisku, że rolnicy będą mieli do dyspozycji bitumiczne drogi serwisowe. - Docelowo Cielcza będzie korzystać z węzła Mieszków - tłumaczł Marek Bereżecki, odpowiedzialny za realizację inwestycji. - Pogorszymy, ale jednocześnie polepszymy, bo część drogi będzie bitumiczna. Z czegoś musieliśmy zrezygnować.
Więcej o spotkaniu w Gazecie Jarocińskiej.
(nba)
Fot./Wideo BARTEK NAWROCKI