To nie pierwsza charytatywna akcja Body Basement Studio. Jedna z wcześniejszych miała na celu pomoc Fundacji Ogród Marzeń, a polegała na tym, że Paweł Radziewicz i Arkadiusz Świerkowski przejechali 405 km i 300 m ze Świnoujścia na Hel w 24 godziny.
Najpierw rowerem do Karpacza, a później z Wojtkiem na Śnieżkę
Tym razem ekipa Body Basement Studio postanowiła, nie tylko kolejny raz wesprzeć finansowo podopiecznych Ogrodu Marzeń, ale spełnić marzenie chorego na SMA Wojtka Borskiego z Jarocina i wejść z nim na Śnieżkę (1.603,30 m n.p.m.). Do chłopaków z BBS dołączyło też wiele innych osób.
Wyprawa odbyła się w miniona sobotę - 4 lipca. Dodatkowo, żeby jeszcze bardziej nagłośnić wydarzenie, dzień wcześniej, część ekipy BBS, razem z tatą Wojtka, wyruszyła do Karpacza na rowerach (230 km).
- Paweł Radziewicz i wielka ekipa z @Body Basement ponownie robią niesamowitą akcję! Dziękujemy całej ekipie i wszystkim, którzy ją wspierają! - stwierdziła tuż przed wyprawą Beata Frąckowiak-Piotrowicz, prezes Fundacji Ogród Marzeń.
Ponad 1,6 kiliometra na Śnieżkę po spełnione marzenie dziewięcioletniego Wojtka z Jarocina
Uczestnicy wyprawy razem z dziewięcioletnim Wojtkiem zebrali sie w sobotę, w Karpaczu przy światyni Wang i wyruszyli na szczyt Śnieżki.
- Mamy specjalny wózek dla Wojtka przygotowany dzięki firmie JotKel - @jotkel_krotoszyn. Dzięki niemu Wojtek będzie mógł sprawnie i bezpiecznie dotrzeć na szczyt Śnieżki. Dziękujemy za wsparcie i zaangażowanie w realizacji tego wyjątkowego marzenia - relacjonował Paweł Radziewicz z Body Basement Studio.
Pogoda sprzyjała uczestnikom wyprawy, nie było gorąco i nie padał deszcz. Plan wyprawy i marzenie Wojtka udało się zrealizować dzięki zaangażowaniu wielu osób.
"Brawo Wojtek! Brawo wspaniała ekipa Body Basement Studio. Jesteście wielcy! - napisała w mediach społecznościowych szefowa Fundacji Ogród Marzeń.
Paweł Radziewicz z Body Basement Studio nie ukrywa zadowolenie, że wyprawa się udała.
- Nasz cel został spełniony. Mogliśmy choć na chwilę pomóc Wojtkowi i jego rodzinie w codziennych zmaganiach. Nasz wysiłek był niczym wobec tego, z czym oni muszą się mierzyć każdego dnia - stwierdza Paweł Radziewicz z Body Basement Studio.
Z kolei mama Wojtka przyznaje, że kiedy pojawiła się propozycja Pawła Radziewicza i Arkadiusza Świerkowskiego z Body Basement Studio wyprawy na Śnieżkę z Wojtkiem, długo się nie zastanawiali czy się zgodzić.
- Drugi raz takiej propozycji moglibyśmy już nie dostać. Jeśli nawet rodzice starają się, żeby zapewnić dziecku wszystko, to pewnych rzeczy sami nie jesteśmy w stanie zorganizować. Tu potrzebne były przede wszytskim silne ręce - mówi Katarzyna Borska.
Czy bała się o Wojtka?
- Wiem, na co go stać, więc tu nie było zbyt dużo obaw. Najbardziej bałam się o nierówności na trasie i jak on to zniesie. I rzeczywiście były takie fragmenty, gdzie chłopacy musieli go nieść w tym wózku. Ale ogólnie nie było większych problemów - stwierdza.
I przyznaje, że teraz czas na spełnianie kolejnych marzeń.
- Jakie one będą, jeszcze nie wiadomo, ale na pewno będą - mówi mama Wojtka.
LINK do zbiórki na rzecz podopiecznych Fundacji Ogród Marzeń - znajdziesz TUTAJ.
Komentarze (0)