Spichlerz Polskiego Rocka jest częścią Muzeum Regionalnego w Jarocinie. Klubokawiarnia „Spichlerz” działała tam od stycznia 2024 r. [o wcześniejszej historii tego miejsca piszemy PONIŻEJ]. Umowa z najemcą - Łukaszem Balcerem, współwłaścicielem firmy „Investic” z Goliny - została podpisana na okres 5 lat.
Co o przyczynach rezygnacji mówi najemca klubokawiarni „Spichlerz”?
O tym, że miejsce to kończy działalność ekipa „Spichlerza” poinformowała w mediach społecznościowych.
„No cóż... podobno coś się kończy, żeby coś nowego mogło się zacząć. Kto wie - może po prostu ruszamy dalej w trasę, tylko jeszcze nie znamy setlisty. Dziękujemy Wam za każdą wizytę, rozmowę, uśmiech i wspólnie spędzony wieczór. Za wszystkie koncerty, dźwięki, bisy, przytupywanie pod stołem i te muzyczne chwile, które zostaną z nami na długo. To Wy tworzyliście klimat tego miejsca - bez Was Spichlerz byłby tylko... no cóż, spichlerzem” - podkreślili autorzy wpisu.
I uprzedzając pytania o przyczyny - jak podkreślają - „tej bolesnej decyzji, którą podjęli po godzinach przemyśleń” piszą:
„Współpraca pomiędzy naszymi Partnerami a nami powinna być partnerska i oparta na wzajemnym szacunku. Nierzadko nasze przedsięwzięcia spotykały się inicjatywami, które były na starcie konkurencyjne do naszych, to zabierało nam zainteresowanie i odbierało spodziewane korzyści. Nie zawsze też nasi Partnerzy doceniali nasz wkład w ofertę kulturalną i tam gdzie można było spojrzeć przychylnym okiem, często piętrzono trudności” - przyznają.
I dodają:
„Trzeba wiedzieć kiedy ze sceny zejść Niepokonany” słowa Grupy Perfekt, które śpiewał Grzegorz Markowski idealnie wpisują się w ten czas, bo my w żadnym wypadku nie czujemy się pokonani.”
„Spichlerz” definitywnie zamyka swoje podwoje z końcem tego roku. Przez trzy nadchodzące miesiące lokal ma zaplanowane wydarzenia.
„Chcemy przeżyć je razem z Wami. Wpadajcie posłuchać muzyki, zbić piątkę, zamienić słowo, powspominać i po prostu pobyć ze sobą. Będzie nam ogromnie miło zobaczyć Was jeszcze przed finałowym bisem” - zachęcają do odwiedzin „Spichlerza” prowadzący lokal.
Kto kolejno prowadził klubokawiarnię w Spichlerzu Polskiego Rocka?
Klubokawiarnia na parterze Spichlerza Polskiego Rocka ma już swoją historię związaną z kolejnymi najemcami. Po otwarciu Spichlerza w lipcu 2014 r. do czerwca 2017 r. lokal na parterze prowadziła Fundacja FanRock. Na wypowiedzenie umowy zdecydowało się wówczas Muzeum Regionalne w Jarocinie. Decyzja była zaskakująca, ponieważ wielu bywalców z dużym uznaniem wypowiadało się o prowadzaniu klubu przez ekipę FanRock.
Przez następne pół roku klubokawiarnią zajmowała się spółka Jarocin Sport. Z początkiem 2018 r. prowadzenie przejął Przemysław Szyduk, który był prezesem spółki Rock Browar Jarocin., a lokal nazwał „Kontrapunktem”. Po ponad 5 latach - latem 2023 r. Przemysław Szyduk zdecydował o rozwiązaniu umowy na prowadzenie klubokawiarni. Nieoficjalnie mówiło się, że przyczyną miały być problemy osobiste najemcy.
W tej sytuacji Muzeum Regionalne w Jarocinie ogłosiło konkurs na prowadzenie lokalu w Spichlerzu. Swoją ofertę, jako jedyny, złożył wówczas Łukasz Balcer, współwłaściciel firmy Investic z Goliny, która wcześniej realizowała też wiele projektów budowlanych na terenie gminy Jarocin i prowadziła Coctail Bar Sphfinx na Rynku w Jarocinie. Umowa na prowadzenie klubokawiarni "Spichlerz" została podpisana na okres 5 lat. Klubokawiarnię nazwano wówczas „Spichlerzem”.
Na dwa lata przed końcem umowy Łukasz Balcer podjął decyzję o jej rozwiązaniu. W tej sytuacji jarocińskie muzeum zapowiada ogłoszenie konkurs na kolejnego najemcę lokalu w Spichlerzu.
- Jesteśmy zaskoczeni tą decyzją. Wcześniej nie mieliśmy żadnych sygnałów, że tak może się stać i że będziemy musieli szukać nowego najemcy - przyznaje Bożena Kubacka, Dyrektor Muzeum Regionalnego w Jarocinie. - Będziemy się starali jak najszybciej znaleźć kogoś na to miejsce i zrobimy wszystko, żeby działalność klubokawiarni nie była zakłócona - dodaje.
Zapowiedź zamknięcia klubokawiarni „Spichlerz” zbiegła się objęciem stanowiska kierownika Spichlerza Polskiego Rocka przez Mariusza Ossowskiego.
- Przykro mi, że z dniem, w którym obejmuję Spichlerz i miałem parę pomysłów na współpracę, ci państwo zrezygnowali. Nawet nie zdążyłem ich jeszcze poznać - przyznaje nowy kierownik placówki muzealnej.
Czy Klubokawiarnia w Spichlerzu Polskiego Rocka ma pecha?
Jakie są przyczyny tak częstych zmian najemców klubokawiarni w Spichlerzu Polskiego Rocka? Czy lokal ma po prostu pecha, czy wiąże się to z ograniczeniami, które narzuca muzealny charakter tego miejsca? A być może taka jest sytuacja na jarocińskim rynku lokali gastronomicznych i inne miejsca borykają się z podobnymi problemami?
- Każdy lokal ma szansę na powodzenie. Trzeba tylko mieć pomysł i konsekwentnie dążyć do jego zrealizowania. Nie zrażać się niepowodzeniami, tylko wierzyć w to, że się uda - mówi Renata Klim, właścicielka restauracji „Stary Młyn” w Jarocinie, która ma 30-letnie doświadczenie w branży gastronomicznej.
I przyznaje:
- Ja tego pilnuję dzień i noc. Wkładam w to całe serducho, to jest moja pasja. Dlatego to wychodzi. Kiedy siedem lat temu otwierałam Młyn, niektórzy pukali się w głowę i mówili: „Ona ma ślimaki w karcie, kto jej to będzie jadł?”. A ja te ślimaki sprzedaję kilogramami miesięcznie.
Zdaniem Renaty Klim, coraz więcej osób odwiedza jarocińskie restauracje.
- Każdy lokal ma swojego klienta, a ten ma wybór, może każdego dnia próbować innych smaków - stwierdza właścicielka „Starego Młyna”.
Lokalny rynek gastronomiczny ma jednak opinie trudnego. Kilka lat temu z Jarocina zniknęła restauracja Tam, gdzie zawsze, a także kawiarnia Pinacolada. Po krótkim okresie działalności zamnkięto też Cafe Verde.
Co myślicie o sprawie? Czekamy na komentarze.
Komentarze (0)