Reklama

Z Francji do Jarocina przyjechała ciężarówka z darami dla uchodźców z Ukrainy [ZDJĘCIA, WIDEO]

Opublikowano: Ostatnia modyfikacja:
Autor:

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości Leki, środki opatrunkowe, trwałe artykuły spożywcze, odzież przyjechały z Francji do Jarocina. Dary francuskiej polonii trafią do ukraińskich uchodźców, którzy przebywają na naszym terenie.

Reklama

Ponad 30-tonowego tira z Francji do Jarocina prowadził Ukrainiec, który od trzech lat pracuje w Polsce. Przez ostatnie dwa jest zatrudniony w  Poznaniu.  Kiedy wybuchła wojna do Polski ściągnął żonę, córkę i wnuczkę.

- Zięć w Polsce w Polsce był już  pół roku przed wybuchem wojny - dodaje. Pochodzi z okolic  Winnicy (środkowa Ukraina). 

- Kontaktuje się ze znajomymi. Na razie w Winnicy jest spokój. Strasznie jest w Kijowie i Charkowie - opowiada. Po wojnie zamierza wrócić do ojczyzny. Tam mam dom, córka ma mieszkanie i trzeba pracować na swojej ziemi -  przekonuje.  

Z Francji do Jarocina przyjechała ciężarówka z darami dla uchodźców z Ukrainy     

Na pomoc uchodźcom, którzy przebywają w Polsce, pospieszyli również  Polacy mieszkający we Francji. Organizują transporty z pomocą humanitarną. Dary zbierane są przez polskie stowarzyszenia, instytucje kulturalne i parafie, a także w ramach spontanicznych akcji.  Taką zorganizowało też Association Polonica / Stowarzyszenie Polonica. Zebrano około 200 ton darów dla Ukrainy. Jeden tir pojechał do Tomaszowa Lubelskiego, drugi na granicę polsko-ukraińską. Kolejny przyjechał do Jarocina. W transporcie były leki, środki opatrunkowe, trwałe artykuły spożywcze oraz odzież.

- Część otrzymanych darów będziemy przekazywać tym osobom, które są w Jarocinie. Być może część też będziemy chcieli przekazać naszemu partnerskiemu miastu Aleksandria na Ukrainie,  a pozostałe trafią do MCT w Żerkowie, gdzie już kilkaset osób przebywa - mówi Igor Armon, dyrektor Centrum Usług Społecznych w Jarocinie, które będzie zajmowało się dystrybucją pozyskanych darów.

W koordynowaniu zbiórki uczestniczył Witold Białoboki, który pochodzi z Jarocina, a ponad 40 lat przebywał we Francji.

- 24 lutego wybuchła straszna wojna. 25 lutego nie mogłem  jeszcze dojść do siebie. 26  już pod marketami w Jarocinie była organizowane zbiórki darów. Pojechałem, coś kupiłem. Kolejnego dnia zawiozłem do Żerkowa potrzebne rzeczy, które kupiłem i te ofiarowane przez moje sąsiadki. Moją drugą ojczyzną jest Francja, gdzie spędziłem ponad 40 lat i wiem, że organizują zbiórkę dla Polski. Zdzwoniłem się z Stowarzyszeniem Polonica i tak się zaczęło - mówi Białoboki.

Tira błyskawicznie rozładowali strażacy z OSP Jarocin i pracownicy Centrum Integracji Społecznej w Jarocinie.

Szanowni Internauci. Komentujcie, dyskutujcie, przedstawiajcie swoje argumenty, wymieniajcie poglądy - po to jest nasze forum i możliwość dodawania komentarzy. Prosimy jednak o merytoryczną dyskusję, o rezygnację z wzajemnego obrażania, pomawiania itp. Szanujmy się.
 

 

 

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy