Sprawa wycieku danych osobowych z placówek medycznych w wyniku ataku hakerskiego na platformę MyDr stała się w ostatnich dniach bardzo głośna. Okazuje się, że dotyczy też wielu osób z naszego terenu. Otrzymują one teraz sms-y z ostrzeżeniem o wycieku.
Jakiej treści sms-y ostrzegawcze wysyłane są do pacjentów?
Wiadomości ostrzegające pacjentów, że ich dane medyczne i osobowe są w rękach hakerów otrzymują między innymi pacjenci lekarzy z Centrum Medycznego Pajdowscy. Jednym z tych lekarzy jest Anna Pajdowska, właścicielka Centrum.
Oto przykładowa treść takiego sms-a:
„PPL Pajdowska Anna: Naruszenie danych - może obejmować PESEL, dane o zdrowiu. Ryzyka: kredyt - zastrzeż PESEL; bezprawne użycie danych, oszustwa, gorsze traktowanie - w razie nadużycia możesz dochodzić ochrony swoich praw wobec sprawców na podstawie Kodeksu cywilnego. Więcej: dane @ mydr.pl i pacjent.mydr. pl/A.”
Lekarka z Jarocina: „Ja też została shakowana”
Anna Pajdowska tłumaczy, co się stało i dlaczego do pacjentów wysyłane są ostrzegawcze wiadomości.
- Z platformy MaDr korzystało bardzo wielu lekarzy. Atak hakerski, który nastąpił w czerwcu, objął 50% danych medycznych w całym kraju. To nie tylko dane pacjentów, ale i lekarzy. Ja też zostałam shakowana. Te dane nie zostały upublicznione, mimo to powiedziano nam, że musimy podjąć działania ostrzegające i zabezpieczające pacjentów. Otrzymaliśmy też dokładną instrukcję w tym zakresie - wyjaśnia Anna Pajdowska.
Kto wysyła ostrzegawcze sms-y do pacjentów?
Dlatego wysyłane są sms-y ze specjalnym komunikatem, który informuje, że dane wyciekły, czym to może grozić, co robić w tej sytuacji i gdzie zasięgnąć informacji.
- Taki komunikat jest na przykład opatrzony moim nazwiskiem, ale to nie znaczy, że ja jestem odpowiedzialna za ten wyciek, tylko, że komunikat jest skierowany do moich pacjentów. I tak jest w przypadku każdego, innego lekarza - tłumaczy właścicielka Centrum Medycznego Pajdowscy.
I zaznacza, że takich sms-ów zostało automatycznie wysłanych do tysięcy pacjentów w całym kraju. Zanim to nastąpiło Anna Pajdowska umieściła specjalny, ostrzegawczy komunikat na stronie CMP.
- Są pacjenci, którzy nie podali nam numeru telefonu. Do nich wysyłamy list polecony z tym rządowym komunikatem - mówi lekarka.
Co zrobić, żeby się zabezpieczyć po wycieku i jak sprawdzić czy nasze dane są w rękach hakerów?
Po ataku hakreskim i wycieku danych medycznych oraz osobowych tysięcy pacjentów, ministerstwo cyfryzacji wydało instrukcję jak się zabezpieczyć przez konsekwencjami wycieku i jak sprawdzić czy nasze dane są w rękach hakerów.
Tak więc, jeśli Twoje dane mogły znaleźć się w wycieku z systemu medycznego MyDr, natychmiast zastrzeż swój numer PESEL, aby ochronić Cię przed zaciągnięciem kredytu na Twoje konto. Można to zrobić w następujący sposób:
- w aplikacji mObywatel,
- na stronie gov.pl,
- osobiście w urzędzie gminy.
Wejdź na oficjalny rządowy serwis Bezpieczne Dane, aby sprawdzić, czy Twoje informacje zostały ujawnione.
Zachowaj szczególną ostrożność wobec podejrzanych wiadomości sms. Oszuści mogą rozsyłać wiadomości podszywające się pod placówki medyczne lub instytucje, strasząc wyciekiem i próbując wyłudzić kolejne dane. Zgłaszaj to przesyłając do CERT Polska pod numer 8080.
Komentarze (0)