Wielkie polowanie na skarby pod Jarocinem [FILM, ZDJĘCIA]

Opublikowano:
Autor:

Wielkie polowanie na skarby pod Jarocinem [FILM, ZDJĘCIA] - Zdjęcie główne
Zobacz
galerię
17
zdjęć

reklama
Udostępnij na:
Facebook
WiadomościPonad 40 poszukiwaczy skarbów z różnych grup eksploracyjnych wzięło udział w zorganizowanej akcji pod Jarocinem. Przeczesali tereny w lesie między Hilarowem a Wielkopolskim Centrum Recyklingu. Udało się odnaleźć barokowe szelągi Jana Kazimierza Wazy, monety Stanisława Augusta Poniatowskiego i najstarszy - średniowieczny ołowiany przęślik. Wszystkie znaleziska trafią do konserwatora zabytków.
reklama

Mateusz Fleter z Twardowa interesuje się lokalną historią. Od ponad 10 lat poszukuje skarbów. Jego poczynania można śledzić na kanale YouTube - ZOBACZ [TUTAJ]. Na filmach dzieli się relacjami z poszukiwań terenowych.

Pasjonat historii z Twardowa organizatorem poszukiwania skarbów

Jedną z takich wypraw zorganizował w ostatnią niedzielę marca. Wspólnie z ponad 40 osobami skarbów szukał pod Jarocinem - a dokładnie w lesie między Hilarowem a Wielkopolskim Centrum Recyklingu nad rzeką Lutynią. Jak zaznacza Mateusz Fleter, na wszystkie działania w terenie ma zawsze wymagane pozwolenia. Na ostatnią akcję uzyskał je od Nadleśnictwa Jarocin i Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków w Poznaniu.

reklama

Dlaczego las nad Lutynią?

Dlaczego na poszukiwania wybrał wspomniany teren? Powodów jest kilka.

- Pierwszy i najważniejszy - że leży tam niedaleko usypane Grodzisko stożkowe wczesnośredniowieczne. Jednak muszę zaznaczyć, że ono znajduje się na działce, na którą nie mamy pozwolenia ze względu na to, że jest to stanowisko archeologiczne, ale działki obok już możemy eksplorować - wylicza Mateusz Fleter, organizator poszukiwań.

Po drugie, jak wskazuje poszukiwacz, na tym terenie - na wzniesieniu - w XIII wieku był kościół drewniany, po którym pozostał dzwon. Na szczęście został ocalony i przewieziony do Witaszyc.

- Trzecim powodem jest odnalezienie dwa tygodnie wcześniej przeze mnie i kolegę dwóch srebrnych monet. Pierwsza to grosz króla Polski Zygmunta III Wazy z 1626 roku, a druga to srebrny półtorak króla Szwecji Gustawa II z 1630 roku, znaleziona przez Krzysztofa Dąbkiewicza z Grupy Poszukiwawczo Eksploracyjnej „Baszta” - opowiada pasjonat historii.

reklama

Czytaj dalej pod zdjęciem ↓


Srebrny grosz króla Polski Zygmunta III Wazy z 1626

To wszystko przesądziło, że zdecydował się na zorganizowanie poszukiwań. W sieci opublikował plakat.  Na wydarzenie zapisało się ponad 50 osób z różnych stowarzyszeń. Ostatecznie w poszukiwaniach wzięły udział 44 osoby.   

Najciekawsze znaleziska z terenu

Co udało się odnaleźć? Przede wszystkim wiele monet z okresu baroku - szelągi Jana Kazimierza Wazy tzw. boratynki z 1660 roku. Niestety nie są one w dobrym stanie.

 - Piękne dwie monety znalazł kolega Krzysztof Majtyka z „Z wykrywaczem Przez Życie”. Jest to grosz i półgrosz króla z czasów Stanisława Augusta Poniatowskiego z 1767 i 1768 roku.  Jednak najstarszym znaleziskiem jest przęślik ołowiany średniowieczny, czyli ciężarek przymocowany do wrzeciona przy ręcznym wykonywaniu przędzy z lnu i wełny. Przęśliki miały postać niewielkiego krążka z otworem. Miały za zadanie zwiększyć bezwładność wrzeciona i zapobiegać zsuwaniu się nici nawiniętych na wrzecionie. Wykonywano je z gliny, łatwo obrabialnych łupków, brązu, ołowiu, bursztynu, drewna - opowiada z przejęciem Mateusz Fleter.

reklama

Przęślika z okresu X do XIII wykrył Zbigniew Jakubczak z Ostrzeszowskiej Grupy Eksploracyjno- Historycznej.

Czytaj dalej pod zdjęciem ↓


Przęślik (ciężarek) ołowiany

„Wykrywacze” znaleźli też mnóstwo monet z czasów PRL-u, jak i ówczesnych. Natrafili również na guziki z mundurów polskich i pruskich. Z wyprawy wrócili też ze sporą ilością... obrączek gołębich.  

- Jedna zasługuje na wyróżnienie, ponieważ jest z 1939 roku i prawdopodobnie gołąbek należał do Wojska Polskiego do Armii Poznań, a odnalazł go Sławomir Nowacki z grupy „Baszta” - relacjonuje poszukiwacz z Twardowa.


Obrączka gołębia z 1939 roku 

reklama

Ponadto, poszukiwacze wychwycili blisko 100 łusek karabinowych z okresu I jak i II wojny światowej.

Marzenia i plany poszukiwacza skarbów z Twardowa  

Wszystkie znaleziska trafią do konserwatora zabytków, która je oceni.

- Jestem zadowolony z poszukiwań, bo w jakimś stopniu przeszukaliśmy teren, ale to nie koniec. Mam zgodę do lutego 2027 roku, więc dalej działam sam lub ze znajomymi i szukamy. Może znajdziemy jakiś skarb z nad Lutynią... - rozmarza się nasz rozmówca.

I zaraz dodaje:

- 11 kwietnia jadę na największy dwudniowy zlot poszukiwaczy pt. „I międzynarodowy zlot Misji Skarb” do Wyszogrodu. Ten, kto oglądał program „Miska Skarb” w TV Focus, ten wie, kto jest organizatorem.

Warto dodać, że w trakcie poszukiwań skarbów udało się także posprzątać las. Grupa z  kompleksu leśnego wyniosła około 30 kg złomu.

ZOBACZ FILM Z POSZUKIWAŃ]

WRÓĆ DO ARTYKUŁU
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
reklama
logo