Walentynkowy wieczór w Jarocinie upłynął pod znakiem Romea i Julii. Publiczność w JOK-u porwał Arek Jakubik [ZDJĘCIA, SONDA]

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Walentynkowy wieczór w Jarocinie upłynął pod znakiem Romea i Julii. Publiczność w JOK-u porwał Arek Jakubik [ZDJĘCIA, SONDA] - Zdjęcie główne
Autor: UM Jarocin
Zobacz
galerię
65
zdjęć

reklama
Udostępnij na:
Facebook
WiadomościNie tylko pary i nie tylko zakochani bawili się w walentynkowy wieczór w JOK-u. Autorski projekt Arka Jakubika „Romeo i Julia żyją” zrobił furorę ina długo pozostanie w pamięci publiczności.
reklama

Arkadiusz Jakubik to znany aktor filmowy, dubbingowy, teatralny i telewizyjny, lektor, reżyser oraz scenarzysta teatralny i piosenkarz. Znany z takich filmów jak  „Drogówka”, „Jestem mordercą”,  „Wesele”,  „Prosta historia o miłości czy „Dom zły”.

Historia o miłości po czterdziestce na scenieJOK-u

W sobotni wieczór - 14 lutego, Arek Jakubik wystąpił na scenie JOK Jarocin ze swoim autorskim projektem „Romeo i Julia żyją”. To - jak określają organizatorzy wydarzenia - „połączenie spektaklu, koncertu i filmowej opowieści - prosta forma, mocny przekaz, rockowe brzmienia i dużo przestrzeni dla widza”.

reklama

„Romeo i Julia żyją” jest melodramatyczno-komediową historią o miłości po czterdziestce przedstawiona z humorem, napięciem i zwrotami akcji. Z happy endem na koniec.

Publiczność stała się częścią przedstawienia „Romeo i Julia żyją”  

Na scenie Arkowi Jakubikowi towarzyszyli muzycy grupy Dr Misio, nie tylko jako zespół, ale też jako aktorzy całej scenicznej historii. Ważnym elementem były też projekcje video-artów autorstwa Natana Berkowicza.

W pewnej chwili artyści włączyli publiczność do tego, co działo się na scenie, tym samym widzowie stali się częścią całej opowieści, co sprawiło, że wszyscy  znakomicie się bawili. 

reklama

- To coś zupełnie nowego, nie uczestniczyłam nigdy w przedstawieniu, którego byłam częścią. Ciekawe  przeżycie, podobało mi się - przyznała pani Justyna.         

Zdjęcie  pod Glanem po „zdobyciu Jarocina”

W trakcie wydarzenia był też moment, którego nie przewidywał scenariusz. Otóż na scenę wbiegł nagle pies Arka Jakubika - Bazylek, który, witając się z publicznością, dodatkowo ją rozbawił.  

„To był wieczór, który działał na wyobraźnię i zostawił po sobie sporo emocji” – czytamy w mediach społecznościowych. 

reklama

Przed wyjazdem z Jarocina Arek Jakubik z Bazylkiem, zrobili sobie pamiątkowe zdjęcie pod pomnikiem Glana. 

„Po zdobyciu Jarocina udaliśmy się pod pomnik legendarny Glana. Zastanawiam się czy Bazylkowi nie kupić takich na zimę. Dziękuję wszystkim, którzy byli z nami wczoraj na walentynkowym „Romeo i Julia żyją” w JOK-u. Była energia, emocje i wzruszenia” - napisał aktor w mediach społecznościowych.

SONDA

Czy uważasz, że Jarocin jest nadal stolicą polskiego rocka?

Zagłosowało 188 osób
Zagłosuj
Głosy można oddawać od 11.02.2026 od godz 09:45
WRÓĆ DO ARTYKUŁU
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
reklama
logo