Na terenie dawnej spółdzielni w Górze trwa przywracanie do życia jednego z najstarszych obiektów w kompleksie.
Historyczny budynek wraca do życia
Budynek, którego historia sięga 1853 roku i związana jest z rodziną Fischer von Mollard, przez kilkadziesiąt był użytkowany przez Rolniczą Spółdzielnie Produkcyjną. Ostatnio stał niewykorzystany.
- To jeden z najstarszych budynków w całym kompleksie. Ma ponad 170 lat i ogromny potencjał historyczny - mówi Łukasz Maćkowiak, prezes Stowarzyszenia Miłośników Historii Góry.
Obiekt od około dwóch miesięcy znajduje się w użyczeniu stowarzyszenia od Krajowego Ośrodka Wsparcia Rolnictwa. W tym czasie wykonano już pierwsze prace porządkowe i zabezpieczające.
Pierwsze prace już wykonane
Członkowie stowarzyszenia własnymi siłami uporządkowali wnętrze budynku i zajęli się jego najpilniejszymi problemami technicznymi.
- Dach nie został jeszcze wyremontowany, ale został zabezpieczony. Usunęliśmy największe przecieki i uzupełniliśmy ubytki w ramach bieżącej konserwacji - wyjaśnia Maćkowiak.
- Wszystkie te prace sfinansowaliśmy ze środków własnych stowarzyszenia.
Droga do przejęcia obiektu nie była jednak prosta.
- Pierwsze starania podjęliśmy półtora roku temu. Musieliśmy spełnić szereg formalności, ale ostatecznie się udało - dodaje prezes Stowarzyszenia Miłośników Historii Góry.
Izba regionalna i „żywe muzeum”
Stowarzyszenie ma jasno określoną wizję zagospodarowania obiektu. Jednym z głównych celów jest stworzenie przestrzeni poświęconej lokalnej historii i tradycjom.
- Chcemy tu stworzyć izbę regionalną, m.in. poświęconą tradycji niedźwiedzi wielkanocnych. Pierwsze elementy już się pojawiły - mamy nawet jednego niedźwiedzia w środku - mówi prezes.
W planach jest również stworzenie „żywego muzeum” prezentującego historię miejscowości.
- Zbieramy już pierwsze eksponaty. Mamy przedwojenne wagi, stoły stolarskie i inne elementy wyposażenia, które pokazują dawną codzienność - podkreśla.
Warsztaty i miejsce spotkań
Budynek ma pełnić także funkcję społeczną i edukacyjną. Stowarzyszenie planuje organizację warsztatów i wydarzeń dla mieszkańców.
- To ma być nasza główna siedziba i przestrzeń do działania. Chcemy organizować warsztaty, np. związane z produkcją lokalnych produktów, a w przyszłości może także naturalnych kosmetyków – zapowiada Maćkowiak.
Docelowo rozważane jest również uruchomienie niewielkiej kawiarenki działającej w weekendy.
Rewitalizacja pod okiem konserwatora
Ze względu na status zabytku, wszystkie prace wymagają uzgodnień z konserwatorem.
- Każdy etap musimy konsultować i realizować zgodnie z projektem zatwierdzonym przez konserwatora zabytków - zaznacza prezes stowarzyszenia.
- W tym roku chcemy rozpocząć przygotowanie dokumentacji projektowej.
Dlaczego „Stary Browar”?
Nazwa obiektu nie jest przypadkowa. Budynek rzeczywiście pełnił funkcję browaru, choć bardzo dawno temu.
- Z dokumentów wynika, że ostatnie piwo wyprodukowano tu w 1899 roku. Później obiekt pełnił już inne funkcje, m.in. magazynowe - wyjaśnia Maćkowiak.
I dodaje:
- Mimo to nazwa „Stary Browar” się przyjęła i dobrze oddaje charakter tego miejsca.
Stowarzyszenie z sukcesami
Stowarzyszenie Miłośników Historii Góry ma już na koncie znaczące osiągnięcia. Jednym z najważniejszych jest wpis tradycji niedźwiedzi wielkanocnych na listę niematerialnego dziedzictwa kulturowego.
- To dla nas ogromne wyróżnienie i dowód, że warto dbać o lokalne tradycje – podkreśla Maćkowiak.
Dużym zainteresowaniem cieszą się także spacery historyczne oraz wydarzenia plenerowe.
- Chcemy dalej popularyzować historię Góry, bo jest naprawdę bardzo ciekawa - dodaje.
Dwa lata temu stowarzyszenie zorganizowało wyjątkowy piknik historyczny z okazji 700-lecia Góry.
Komentarze (0)