Portal rozmawiał z mężczyzną, który zaobserwował taką sytuację w Jarocinie. Był na zakupach z rodziną w jednym z marketów dużej sieci.
Moją uwagę zwróciła grupa młodzieży, na oko po spożyciu - opowiada mieszkaniec miasta. - Dowiedziałem się potem od obsługi sklepu, która tego dnia wyglądała na mocno spietą i podenerwowaną, że ci młodzi mieli kupować alkohol na podejrzanie wyglądające aplikacje. Jeden kupił tigera, a za nim cała grupa kupiła piwo i małpki. Podobno nawet o sprawie była informowana policja.
Z informacji naszego rozmówcy wynika, że nie jest to odosobniony przypadek.
Jak wygląda oszustwo na mObywatela?
Najczęściej młodzież pokazuje sprzedawcy zrzut ekranu lub spreparowaną aplikację, która wygląda jak oficjalny dokument tożsamości z rządowej aplikacji mObywatel. W grafice zmieniona jest data urodzenia, dzięki czemu nastolatek potwierdza, że jest osobą pełnoletnią.
Czasem jest to jedynie przerobione zdjęcie, ale w internecie można także kupić podrobione aplikacje imitujące mObywatela, które do złudzenia przypominają oryginalne oprogramowanie. Według doniesień mediów, dostęp do takich narzędzi można znaleźć w mediach społecznościowych nawet za kilkadziesiąt złotych.
Eksperci ds. cyberbezpieczeństwa podkreślają, że problem polega na tym, iż sprzedawcy często wierzą w to, co widzą na ekranie telefonu, nie weryfikując autentyczności dokumentu.
Głośne przypadki posługiwania się przez młodzież fałszywym dokumentem
- 16-latka kupiła alkohol dzięki fałszywemu mObywatelowi (Bytów)
Jednym z najbardziej znanych przypadków jest zdarzenie z województwa pomorskiego. 16-letnia dziewczyna pokazała w sklepie grafikę stylizowaną na dokument z aplikacji mObywatel. Wynikało z niej, że ma 20 lat. Sprzedawczyni sprzedała jej wino i trzy piwa, które dziewczyna kupiła również dla swoich nieletnich znajomych.
Sprawa wyszła na jaw, gdy nauczycielka wyczuła alkohol od uczniów. Policja zabezpieczyła telefon nastolatki z przerobioną grafiką, a sprawą zajął się sąd rodzinny.
- 17-latek z fałszywą aplikacją i ponad 2 promile alkoholu (Łomża)
Do podobnego zdarzenia doszło w Łomży. Policja zatrzymała 17-latka, który próbował wynieść ze sklepu alkohol i twierdził, że jest pełnoletni, pokazując funkcjonariuszom fałszywą aplikację potwierdzającą tożsamość. Badanie wykazało, że miał ponad 2 promile alkoholu.
Nastolatek trafił do policyjnej izby dziecka, a jego sprawą zajął się sąd rodzinny.
- Fałszywe aplikacje sprzedawane w internecie
Policja zatrzymała również osoby, które sprzedawały podrobione wersje aplikacji mObywatel w sieci. W jednej ze spraw zatrzymano czterech młodych mężczyzn w wieku 17-18 lat. Śledczy ustalili, że przez około rok sprzedali fałszywe aplikacje ponad 3000 użytkownikom.
Za takie działania grożą poważne zarzuty - m.in. z artykułu 270 kodeksu karnego dotyczącego fałszowania dokumentów.
Policja ostrzega sprzedawców
Funkcjonariusze zwracają uwagę, że sprzedawcy powinni być szczególnie ostrożni przy weryfikacji wieku klientów. Policja podkreśla, że w przypadku wątpliwości należy żądać okazania fizycznego dokumentu tożsamości, ponieważ zdjęcie lub grafika w telefonie może być sfałszowana.
Warto pamietać, że sprzedawca odpowiada prawnie za sprzedaż alkoholu osobie nieletniej, dlatego w razie podejrzeń ma prawo odmówić transakcji.
Czy takie wypadki odnotowała nasza policja? Będziemy o to pytali.
/informacja jest aktualizowana/
Czy spotkałeś się kiedyś z opisaną sytuacją? Zachęcamy do dyskusji i udziału w sondzie.
Przy pisaniu korzystałem ze żródeł: RMF24.pl, TVN24, G.pl Rzeczpospolita
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.