Zbyszek Obara
W centrum uwagi stał nestor rodziny - Zbyszek, który w tym roku obchodzi swoje 80 urodziny. Postać znana, szanowana i lubiana w naszym mieście, której aktywność muzyczna pozostawiła zauważalne ślady na przestrzeni wielu pokoleń.
Dzień po spotkaniu jedna z obecnych w muzeum osób napisała:
"Pana Obary nie znałam osobiście, ale to nazwisko od bardzo odległych czasów pojawiało się w moim otoczeniu. Moi byli uczniowie mówili na przerwach „Uczę się u pana Obary” lub „Gram w zespole u pana Obary” i pamiętam, że zawsze mówili to z wielkim szacunkiem, jakby roztaczali nad tym nazwiskiem jakąś aurę.”
To za sprawą i dla pana Zbyszka pojawili się na scenie: Frania (11), Maja (16), Jakub (17), Łukasz (48), Maciej (37) oraz… Maciej Obara.
[dalsza część artykułu pod WIDEO]
Maciej Obara
Maciej to bratanek Zbigniewa Obary, saksofonista, kompozytor, zdobywca 4 Fryderyków, Koryfeusza Muzyki Polskiej, czy Jazz Welt Award. Ten znany daleko poza granicami Polski saksofonista, zaszczycił swoją obecnością nasze miasto, aby zagrać razem ze swoim wujkiem a zarazem przyjacielem.
Była to sytuacja tym bardziej wyjątkowa, że wydarzyła się po raz pierwszy:
- Nigdy dotąd nie graliśmy razem. Trochę się obawiałem, jak to będzie, ale chyba było całkiem dobrze - wyznał ze wzruszeniem jubilat.
Wystarczyła 15-minutowa próba przed spotkaniem, aby niedzielne popołudnie oczarowało przybyłych gości harmonijnym występem rodziny Obarów.
- Dla mnie to wielkie wyróżnienie, że zostałem zaproszony i mogłem świętować tak ważne, jak 80-urodziny mojego wielkiego, serdecznego przyjaciela i dobrego ducha Zbyszka - powiedział po spotkaniu Maciej Obara, którego występ i charyzma oczarowały obecnych gości, pozostawiając niedosyt i nadzieję na ciąg dalszy.
Lekka rozmowa z zachwytem
Nie mogło zabraknąć rozmowy ze Zbigniewem i Maciejem, która dopełniła całości spotkania. Poczucie humoru, lekkość odpowiedzi oraz słowa wdzięczności wywoływały zachwyt, salwy śmiechu i gromkie oklaski. Również tutaj pozostał niedosyt, który zaowocuje obszernym wywiadem z Maciejem Obarą na łamach bożonarodzeniowego wydania Gazety Jarocińskiej i portalu jarocinska.pl ukaże się obszerny wywiad ze znakomitym saksofonistą.
Goście Obarów
Dla publiczności ogłoszony został quiz polegający na zliczeniu lat życia występujących na scenie Obarów (informacje o swoim wieku przekazywali osobiście występujący muzycy). I rzeczywiście - siedząca w pierwszym rzędzie pani podała prawidłową odpowiedź: 254 lata.
Nagroda była wyjątkowa i wyśmienita dla wszystkich obecnych - występ solowy Macieja Obary. Frekwencja publiczności przerosła oczekiwania do tego stopnia, że zabrakło krzeseł oraz miejsca na schodach i w korytarzu. Tradycyjne zdjęcie na schodach zastąpiono zdjęciem z balkonu.
Uczestnicy po spotkaniu
Eliza: - Fantastyczne spotkanie z niesłychanie barwnymi, ciekawymi i mądrymi ludźmi. (…) Podziwiałam, ze po 15-minutowej próbie byli tak niesamowicie zgrani, co świadczy o ich wielkości jako muzyków. Byłam zachwycona!
Olga: - To było niesamowite! Moje dzieci uczęszczały do ogniska muzycznego do pana Zbyszka Obary, który zawsze był miły i uśmiechnięty. Pamiętam jego występy na balkonie podczas pandemii… To spotkanie w muzeum to była dla mnie uczta a jego bratanek Maciej – to po prostu rewelacja! Byłam zaskoczona i zauroczona…
Krzysztof: - Pana Zbyszka Obarę znam i szanuję ale zaskoczony byłem swoją niewiedzą na temat pana Macieja Obary. Nie wiedziałem, że jest tak utytułowany. Nie wiedziałem, że grał z takim tuzem jak „Raz dwa trzy”, choć może odwrotnie – to dla „Raz dwa trzy” pan Obara był tuzem.
Komentarze (0)