Reklama

Reklama

Koronawirus w kotlińskim DPS-ie. Czy sytuacja wraca do normy? [FILM]

Opublikowano: sob, 21 lis 2020 09:44
Autor:

Koronawirus w kotlińskim DPS-ie. Czy sytuacja wraca do normy? [FILM] - Zdjęcie główne
UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości

Reklama

Końcówka października i początek listopada to dla pensjonariuszy i pracowników Domu Pomocy Społecznej w Kotlinie bardzo trudny czas. Okazało się, że zarażonych koronawirusem jest tam prawie 150 osób. Jak teraz wygląda sytuacja, czy udało się wygasić ognisko epidemii?

 

Wszystko zaczęło się od jednej pensjonariuszki, u której stwierdzono niepokojące objawy. Kobieta z potwierdzonym zakażeniem koronawirusem trafiła do szpitala w Wolicy [o tym więcej przeczytasz TUTAJ].

 

A pozostałym pensjonariuszom DPS-u i personelowi wykonano testy na obecność patogenu. Wyniki było porażające. Stwierdzono zakażenie u prawie 150 osób, w tym między innymi dyrektor Janusz Krawiec [więcej szczegółów TUTAJ].

 

W tej sytuacji placówka została całkowicie zamknięta. Na 10 dni skoszarowano w niej 25 zdrowych pracowników z prawie 100 chorymi pensjonariuszami [film obrazujący te 10 dni zobaczysz PONIŻEJ].

 

Razem z nimi za zamkniętymi drzwiami placówki została wicestarosta Katarzyna Szymkowiak [o tym więcej czytaj TUTAJ].

 

10 dniach izolacji okazało się, że sytuacja została opanowana. 80 osób zostało uznanych za ozdrowieńców, a tylko 10 mieszkańców miało jeszcze objawy świadczące o chorobie. Niestety w tym czasie 2 podopiecznych DPS-u zmarło - jedna osoba w szpitalu, a jedna w placówce.

 

Miejsce pierwszej grupy personelu - razem z wicestarostą, po 10 dniach zajęła druga, 37-osobowa zmiana. Do pracy wrócił również dyrektor Janusz Krawiec.

 

- Sytuacja została opanowana. Nie jesteśmy już skoszarowani, wróciliśmy do pracy zgodnie z grafikiem - informuje szef placówki. - Tak naprawdę jesteśmy już zdrowi, czekamy na wyłączenie ostatnich 8 osób z izolacji. Czekamy jeszcze na wizytę lekarza rodzinnego i jeśli wszystko będzie w porządku, to w poniedziałek - 23 listopada, złożę wniosek do sanepidu o wygaszenie ogniska - dodaje Janusz Krawiec.

 

FILM przygotowany przez Sławomira Jenerowicza

 

 

Z nami zawsze będziesz na bieżąco! Nie masz czasu na wyjście do sklepu? Wolisz czytać na tablecie, smartonie lub komputerze? Nasza Gazeta dostępna również on-line - ZOBACZ TUTAJ - E-wydanie Gazety Jarocińskiej.

Szanowni Internauci. Komentujcie, dyskutujcie, przedstawiajcie swoje argumenty, wymieniajcie poglądy - po to jest nasze forum i możliwość dodawania komentarzy. Prosimy jednak o merytoryczną dyskusję, o rezygnację z wzajemnego obrażania, pomawiania itp. Szanujmy się.

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (1)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

  • rok temu | ocena +4 / -0

    Prosze wyjaśnić !

    Gazeta napisała powyżej: "Wyniki było porażające. Stwierdzono zakażenie u prawie 150 osób, 10 dniach izolacji okazało się, że sytuacja została opanowana. 80 osób zostało uznanych za ozdrowieńców, a tylko 10 mieszkańców miało jeszcze objawy świadczące o chorobie." A więc zakazonych było 150, po 10 dniach 80+ 10 wyzdrowiało = 90, pytanie: a reszta 60 osób żeby się zgadzało ze 150? to co z nimi? Umarli, wyjechali, uciekli? Czy to konfabuklacje i ukrywanie prawdy ?