Spór dotyczył pomniejszenia transzy dla Fundacji "Bliżej Domu" na prowadzenie schroniska w 2026 roku.
Z należnej kwoty 131 992,72 zł gmina potrąciła 88 560 zł z tytułu opłat za dzierżawę nieruchomości za okres od stycznia do września 2026 r., wypłacając w październiku jedynie 43 432,72 zł. Fundacja zakwestionowała podstawy prawne i faktyczne tego pomniejszenia.
reklama
Kluczowe ustalenia ugody
W wyniku rozmów przeprowadzonych 30 października strony wypracowały kompromis oparty na wzajemnych ustępstwach. Gmina zobowiązała się do przekazania na konto Fundacji kwoty 61 560 zł w terminie do 6 listopada. Z kolei Fundacja zgodziła się na zaliczenie kwoty 27 000 zł (stawka 3 000 zł miesięcznie za 9 miesięcy) na poczet rozliczeń z tytułu dzierżawy oraz zrzekła się odsetek ustawowych za opóźnienie.
Jednocześnie gmina zobowiązała się do niedokonywania dalszych potrąceń i pomniejszeń z transz dotacji do końca 2026 roku.
reklama
Bezpieczeństwo i dobrostan zwierząt
Jak podkreślają obie strony - głównym celem zawartego porozumienia było zapewnienie ciągłości realizacji zadania publicznego, stabilności finansowej schroniska oraz gwarancji należytej opieki, bezpieczeństwa i dobrostanu przebywających w nim zwierząt.
Umowę w imieniu stron podpisali prezes fundacji - Krzysztof Marian Kasperczyk oraz wiceburmistrz Jarocina - Radosław Żyto.
TREŚĆ UGODY - ZOBACZ W GALERII pod artykułem
reklama
Co było tłem nieporozumienia?
Zażegnany porozumieniem konflikt wybuchł, gdy Gmina Jarocin przy wypłacie dziesiątej transzy dotacji potrąciła jednorazowo 88 560 zł z tytułu opłat za dzierżawę terenu za okres od stycznia do września 2026 roku. Z należnych 131 992,72 zł na konto prowadzącej schronisko fundacji trafiło zaledwie 43 432,72 zł.
W efekcie nagłego pomniejszenia środków, na koncie placówki pozostało jedynie około 1 200 zł, co postawiło schronisko w krytycznej sytuacji finansowej. Przedstawiciele fundacji wskazali, że opłata dzierżawna (wynosząca 9 850 zł miesięcznie) nie była wcześniej uwzględniana w umowach ani w ofercie na prowadzenie schroniska, a jej potrącenie nastąpiło bez uprzedzenia i bez doręczenia formalnej umowy dzierżawy.
reklama
Kontrowersje i debata na sesji rady miejskiej
Sytuacja w Radlinie stała się tematem burzliwej dyskusji na posiedzeniu Rady Miejskiej w Jarocinie. Przypomnijmy - wcześniej radni sprzeciwili się propozycji burmistrz Urszuli Wyremblewskiej-Korzyniewskiej dotyczącej przekazania prowadzenia schroniska gminnej spółce Zakład Usług Komunalnych (ZUK). Radna Dorota Kubiak dopytywała publicznie, czy nagłe potrącenie tak dużej kwoty nie było "karą dla Fundacji za decyzję radnych".
Przedstawiciele urzędu przyznali, że w sprawie doszło do przeoczenia. Dyrektor Wydziału Ochrony Środowiska, Honorata Nawrocka, wyjaśniła, że zarówno urzędnicy, jak i fundacja "nie przeczytali umowy tak, jak powinno to być zrobione", w efekcie czego brak pobierania opłat dostrzeżono dopiero po dziewięciu miesiącach. Zszokowanie brakiem wcześniejszej reakcji urzędu wyraził radny Bartosz Walczak, zapowiadając przeprowadzenie kontroli przez komisję rewizyjną
/informacja jest aktualizowana/
Komentarze (0)