W sercu miasta trwa oczywiście - jak od początku festiwalu - jarmark. Więcej o tym, co się jeszcze dzisiaj dzieje - TUTAJ.
Rozkład Jazdy zagrał na Rynku w Jarocinie
Gdzie ma debiutować młoda, rockowa kapela jeśli nie w Jarocinie, w samym sercu miasta w trakcie Jarocin Festiwal - dzisiaj przed południem na rynku zagrał Rozkład Jazdy - było rockowo, punkrockowo, energetycznie, momentami spontanicznie, za to z sercem i całkiem niemałą publicznością, która odtańczyła pogo...
Zespół został bardzo dobrze przyjęty przez jarociniaków i uczestników Jarocin Festiwal, którzy akurat byli w centrum miasta. Z każdą chwilą spontanicznie dołączali nowi słuchacze. Jak na debiutantów scenicznych, kapela zagrała sporo autorskich piosenek - między innymi - Babilon Płonie, Dziurawe Skarpetki, Naprzód Marsz, Mury i Ściany, Atomowe Światła, a także Progi Zwalniające.
To właśnie zagrania tego ostatniego na bis domagała się publiczność. Wybrzmiały też znane i lubiane w Jarocinie covery takich utworów jak Baranek czy Tata Dilera.
Rozkład Jazdy wystąpił w składzie -
- Wokal - Ogur
- Gitara - Wiku
- Bas - Jelonek
- Perkusja - Kalina
Z bandem zaśpiewał też na moment wokalista innej, młodej, choć już docenionej formacji - Rewers. Zaplanowany również na rynku koncert ostaniego zespołu ostatecznie, ze względu na padający deszcz odbył się Kamienicy Kultury.
Wystawa po warsztatach z Piotrm C. Kowalskim
Tuż po godzinie 12.00 na rynku odbył się wernisaż wystawy prac, które powstały w trakcie trwających od czwartku warsztatów plastycznych. Te ostanie prowadził uznany artysta, pochodzący z Mieszkowa prof. Piotr C. Kowalski.
Przez kilka dni uczestnicy zajęć przygotowywali swoje obrazy inspirowane odbitą na płótnie przez profesora pokrywą studzienki kanalizacyjnej. Powstały bardzo ciekawe dzieła. - Studzienek na rynku jest dokładnie 21, policzyłem, one stały się bohaterem naszych warsztatów, ale bohaterami są też wszyscy uczestnicy, którzy brali udział - mówił na podsumowanie prof. C. Kowalski.
Na koniec każdy z uczestników warsztatów mógł opowiedzieć o tym, co przelał na obraz.
Komentarze (0)