Kasia została sama z dwójką dzieci, w domu, który przestał być bezpieczny. Ruszyła zbiórka

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Kasia została sama z dwójką dzieci, w domu, który przestał być bezpieczny. Ruszyła zbiórka - Zdjęcie główne
Autor: pomagam.pl | Opis: Kasia została sama z córką i młodsza siostrą. Ruszyła zbiórka
Zobacz
galerię
7
zdjęć

reklama
Udostępnij na:
Facebook
WiadomościW listopadzie ubiegłego roku świat 26-letniej Katarzyny Pierzyńskiej z Nowego Miasta nad Wartą rozpadł się na kawałki. Po walce z chorobą zmarła jej mama. Miała zaledwie 49 lat. Samodzielnie wychowywała dzieci i była filarem całej rodziny.
reklama
reklama

Na łożu śmierci Kasia złożyła mamie najważniejszą obietnicę w swoim życiu: że zajmie się swoją młodszą, dziś 13-letnią siostrą - Wiktorią.

Z dnia na dzień młoda kobieta, która sama wychowuje 5-letnią córeczkę, stała się głową rodziny odpowiedzialną za trzy osoby. Jej celem jest teraz zapewnienie najbliższym bezpiecznych warunków do życia.

Dom, który przestał być bezpieczny

Rodzinny dom dziewczyn od lat nie przeszedł żadnego poważnego remontu – jego stan zatrzymał się w latach 90. Budynek jest duży i całkowicie nieocieplony. 

Dom ogrzewają tylko dwa stare piece kaflowe. Podczas ostatniej, mroźnej zimy uległy awarii, zaczęły dymić i kopcić. Aby nie zamarznąć, dziewczyny dogrzewają pozostałe pomieszczenia prądożernymi farelkami. To generuje ogromne koszty. Woda ogrzewana jest jedynie przez prowizoryczne podgrzewacze przepływowe. Brak odpowiedniej wentylacji i niska temperatura sprawiają, że na ścianach pojawia się niebezpieczny dla zdrowia dzieci grzyb.

reklama

Zawsze starałam się radzić sobie sama. Nigdy nie sądziłam, że przyjdzie moment, w którym będę musiała prosić o pomoc. Ale dziś czuję bezradność. Chcę tylko jednego - zapewnić mojej córce i siostrze ciepły, bezpieczny dom – wyznaje Kasia.

Śmierć przyszła nagle

Mama dziewczyn od dłuższego czasu chorowała na cukrzycę. Kiedy zdiagnozowano u niej nowotwór wątroby, lekarze dawali nadzieję – guz był niezłośliwy. Niestety, choroba nagle i agresywnie zaatakowała. W ciągu zaledwie tygodnia sprawna, chodząca kobieta stała się osobą leżącą. Odeszła kilka dni później. Jej córki pozostały z ogromnym bólem i wyzwaniami, które przerosłyby niejednego dorosłego.

Liczy się każda złotówka. Jak można pomóc?

Kasia uruchomiła zbiórkę na portalu Pomagam.pl. Cel to 150 tysięcy złotych. Ta kwota ma pozwolić na wykonanie najbardziej pilnych prac: wymianę instalacji elektrycznej i hydraulicznej oraz przede wszystkim - zrobienie bezpiecznego i wydajnego ogrzewania przed kolejną zimą.

reklama

Jak pomóc?

Wpłać dowolną kwotę - każda złotówka przybliża Kasię do spełnienia obietnicy danej mamie. Jeśli nie możesz pomóc finansowo, podaj tę informację dalej. To nic nie kosztuje, a ma ogromną moc! Link do zbiórki TUTAJ (KLIKNIJ) 

WRÓĆ DO ARTYKUŁU
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
reklama
logo