O nadziei na rozgrzewkę
Jak zwykle przed rozpoczęciem Eucharystii prowadzący ją ojciec Kordian Szwarc poprosił wiernych o rozśpiewanie się, tłumacząc, że w ten sposób najlepiej będą wielbić Boga. Podobnie jak w poprzednich latach zespół złożony z harcerzy zagrał "Moją i Twoją Nadzieję" zespołu Hey, a wszyscy zgromadzeni głośno zaśpiewali piosenkę. Choć nie jest to pieśń religijna czuć było, że wprowadziła ona zgromadzonych w bardzo dobry nastrój do przeżywania mszy św.
Ciekawa liturgia słowa
Przed rozpoczęciem modlitwy ojciec Kordian poszukiwał osób chętnych do przeczytania czytań w ramach liturgii słowa. Początkowe poszukiwania dotyczyły chłopaka, który szuka w Jarocinie żony. Ostatecznie franciszkanin rozszerzył krąg poszukiwań, stwierdzając, że szuka kogoś, kto szuka drugiej połówki. Ostatecznie jako chętny zgłosił się Jarek. Drugie czytanie, choć już bez takiego warunku, przeczytał inny z festiwalowiczów - Michał. Z kolei Ewangelię odczytał i kazanie wygłosił koncelebrujący mszę ojciec Benedykt Maciej Stolarski, na co dzień posługujący w parafii św. Antoniego w Jarocinie.
- Każdy z nas jest najpiękniejszym rękodziełem samego Stwórcy, który kształtował ten świat właśnie po to, abyśmy mogli tutaj dzisiaj być. Myślę, że nie mieści nam się to w głowie, nie pojmujemy tego uniwersum. Ktoś może mówić, że ja nie ogarniam w ogóle tego, kim jestem, czego chcę. Zrobiłam mężowi ostatnio awanturę z byle czego i nie wiem, czemu to zrobiłam. Zajechałem komuś drogę, wkurzył mnie i nie wiem, czemu. My też, nie ogarniamy swojego życia. Nie wiemy, co będziemy robić za tydzień, za rok. Mamy pewne plany, ale nie wiemy, w jakim punkcie życia będziemy. Właśnie po to jest też ta liturgia, każda liturgia, każdy rytuał, który sprawujemy wspólnie, że jest ktoś, kto widzi najmniejszą cząsteczkę kwantową gdzieś w kosmosie, widzi wielkie supermasywne czarne dziury i widzi moje i twoje życie. Jest Bóg, który kocha każdego człowieka. Pierwszym prawem życia duchowego jest przylgnięcie do Boga, czyli wiara w to, że Bóg kocha mnie i ma dla mnie, na moje życie, wielki piękny plan oparty na miłości. To nie jest algorytm wygenerowany przez AI, ale Boski plan polega na tym, czy ja pójdę w lewo, on będzie ze mną, czy ja pójdę w prawo, on będzie ze mną, czy pójdę tą drogą, czy tamtą drogą, on nigdy mnie nie zostawi. On nigdy mnie nie opuści, nie będzie takiej chwili, takiej nawet cząsteczki czasu, w której by nie było Boga, w której on by nas miał opuścić - mówił w kazaniu franciszkanin.
Modlitwa za zmarłych muzyków
Stałym elementem mszy św. za zmarłych jest modlitwa powszechna, w trakcie której wierni mogą wymieniać nazwiska zmarłych muzyków, za których przyszli się modlić. Wśród tych, które zostały wymienione, padły nazwiska, które są legendarne dla Jarocin Festiwal, m.in. Robert Brylewski, Andrzej Nowak, Piotr "Stopa" Żyżylewicz czy Czesław Niemen, ale także takie, które zupełnie nie kojarzą się z festiwalem, a mianowicie Zbigniew Wodecki, Agnieszka Osiecka, Bob Dylan, Bob Marley czy Chester Bennington.
Wspólnota zjednoczyła się w jednym celu
Podobnie jak w poprzednich latach, także i tym razem przeprowadzona została kolekta. Jak zwykle w pełni zostaje ona przeznaczona na osoby potrzebujące. Tym razem beneficjentką pomocy została Iga Opała, która choruje na zespół Retta. Na rzecz jej rehabilitacji zebrano 5151,47 zł oraz 2 funty. Zbiórkę można wesprzeć także online; wystarczy, że klikniecie [TUTAJ].
Ogromna kolejka do spowiedzi i Komunii Świętej
Jak podczas każdej mszy świętej, także i na tej w ruinach można było przystąpić do Komunii Świętej. Ojciec Kordian poinformował jednak, że wraz z Ojcem Benedyktem będą na bieżąco spowiadać festiwalowiczów, tak aby na bieżąco można było przyjąć Chrystusa do serca. Dla osób, które z różnych względów nie mogą przyjmować Komunii, połamano i pobłogosławiono chleb.
Spotkanie autorskie z ojcem Benedyktem na zakończenie mszy festiwalowej
Po zakończonej mszy świętej przeprowadzone zostało spotkanie autorskie. Tym razem gościem ojca Kordiana był ojciec Benedykt, który wydał książkę "Jak Franciszek ogarnął życie". Franciszkanie opowiadali o książce. Można było także nabyć książkę, z której połowa kwoty przeznaczona została na leczenie Wojtusia Kuśmierka z Jarocina. Ojciec Benedykt wkrótce opowie więcej o swojej książce na naszym portalu i w naszej gazecie, gdyż zgodził się udzielić nam wywiadu.
Komentarze (0)