Kiedyś mieszkańcy spędzali tam czas wolny, można było spotkać przy nim łabędzie czy dzieci topiące marzannę. To była po prostu wizytówka miejscowości. Takie wspomnienia dotyczące stawu w Parzewie przekazują sobie miejscowi. Lata temu gmina Kotlin oddała go w ręce prywatne, teren przestał być odwiedzany i stracił swój urok. Jest szansa na to, że teraz się to zmieni.
Staw wrócił do majątku gminy
Chodzi o staw zlokalizowany naprzeciwko szkoły podstawowej, obok kościoła (działka nr 205/17). Sołtys Parzewa i radny gminy Kotlin, Dariusz Walczak, wsłuchując się w głosy mieszkańców, rozpoczął rozmowy z jego właścicielem. Ten wyraził zainteresowanie sprzedaniem terenu liczącego 1,0898 ha.
Rada gminy Kotlin uchwałą nr XXI/166/2026 w styczniu tego roku zgodziła się na nabycie nieruchomości. Transakcję dopełniono pod koniec kwietnia. Dzięki udanym negocjacjom finalna cena zakupu okazała się atrakcyjniejsza niż wartość rynkowa określona w operacie szacunkowym. Całkowita kwota wyniosła 51 980,26 zł (brutto) w tym koszty notarialne.
Sołtys i rada sołecka chcą, żeby staw znów stał się wizytówką wioski.
Liczymy na to, że gdy znajdą się środki zewnętrze, uda się go zrewitalizować - mówi w rozmowie z naszym portalem sołtys wsi i radny - Dariusz Walczak.
Integrują się na wycieczkach i przy sprzątaniu wsi
Sołectwo Parzew nie zwalnia tempa. Niedawno w wiosce odbyło się I Forum Sołtysów i Kół Gospodyń Wiejskich Gminy Kotlin. Na nim Dariusz Walczak opowiedział o aktywności mieszkańców wioski opartej na współpracy, m.in. rady sołeckiej i KGW, czy sukcesach w pozyskiwaniu środków. W 2024 i 2025 roku Parzew zdobył pieniądze na postawienie wiaty rowerowej i rewitalizację obiektów sportowych z konkursu „Pięknieje wielkopolska wieś”.
Uważam, że takiego spotkania, w takiej konfiguracji - czyli sołtysi, KGW - brakowało. Każde sołectwo jest inne, ale warto podpatrywać dobre praktyki, widzieć, co działa u innych i procentuje. Przy innych okazjach nie ma sposobności porozmawiać o takich sprawach - ocenia Dariusz Walczak.
Co procentuje w Parzewie? Inicjatywy nastawione na integrację mieszkańców, jak chociażby wspólne wycieczki (odbyły się już do Łodzi, Ostrowa czy Biskupina), akcje sprzątania wioski czy dożynki.
Marzy im się sala wiejska
Główną bolączką miejscowych jest brak sali wiejskiej. Obecnie centrum spotkań stanowi szkoła podstawowa, z którą współpraca też dobrze się układa, jednak przydałby się osobny budynek.
Zgłaszamy do władz wnioski o realizację takiej inwestycji. Świetlica jest miejscem wspólnych inicjatyw. Może byłoby ich u nas znacznie więcej, gdybyśmy tę świetlicę mieli - argumentuje Dariusz Walczak.
W tym przypadku radny również liczy na pojawienie się w budżecie gminy odpowiednich środków zewnętrznych.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.