Funduje kapliczki przydrożne. Wiadomo, gdzie stanie kolejna

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Funduje kapliczki przydrożne. Wiadomo, gdzie stanie kolejna - Zdjęcie główne
Autor: Bartosz Nawrocki, | Opis: Funduje kapliczki przydrożne. Wiadomo, gdzie stanie kolejna

reklama
Udostępnij na:
Facebook
WiadomościWilkowyja, po Mieszkowie i Osieku, ma być kolejnym miejscem, gdzie powstanie kapliczka ku czci Matki Boskiej. Sponsorem obiektu jest osoba prywatna, a figurka ma stanąć na gruncie należącym do powiatu. Pomysł poparł proboszcz parafii, a mieszkańcy na zebraniu byli za. Nie wszędzie jednak inicjatywa spotkała się z takim przyjęciem.
reklama

Okazuje się, że za koncepcją stoi Wojciech Koterba.

Wojskowy, psjonat historii, teraz stawia kapliczki

Wcześniej dał się nam poznać jako pasjonat historii, szczególnie Powstania Wielkopolskiego. Na wielu lokalnych uroczystościach występował w mundurze rekonstrukcyjnym. W przeszłości był wojskowym, rodzinnie związany z Mieszkowem, ale od dawna mieszka w Jarocinie. To z jego inicjatywy kilka lat temu powstały między innymi murale patriotyczne na przystankach autobusowych. Jeden z nich poświęcony jest roli kobiet w Powstaniu Wielkopolskim. Pasjonat przekazywał też pamiątki do jarocińskiego muzeum. Teraz skupił się na obiektach sakralnych.

reklama

Takie kapliczki powstawały w ostatnim czasie między innymi w Mieszkowie i Osieku. Tę ostatnią poświęcono jesienią ubiegłego roku. W Wilkowyi figurka na postumencie miałaby stanąć na początku ul. Brandowskiego, tuż przy znajdującej się tam ścieżce rowerowej i wiacie. Już wcześniej uzgodniono, że grunt pod instalację mogłoby przekazać Starostwo Powiatowe w Jarocinie. Ustawienie kapliczki to koszt około 10.000 zł. 

Tak Koterba opowiadał o swojej inicjatywie w trakcie poniedziałkowego zebrania wiejskiego w Wilkowyi, gdzie przekonywał do realizacji mieszkańców. 

- To jest obiekt, który jest finansowany w 100%, powtarzam w 100% ze środków prywatnych. Z mojej strony tylko mogę powiedzieć tak, że ja się zajmuję wszystkim, czyli dokumentacją, prowadzeniem budowy przede wszystkim, robieniem tego na efekt końcowy, finalny - zapewniał Koterba. - Natomiast, tak jak powiedziałem, kwestia finansowania, to jest typowo z prywatnych źródeł, koszt jest około 10.000 zł. Te pieniądze wykładają osoby, które po prostu, jakby to powiedzieć, myślą kategoriami właśnie zachowania, pokazywania i przedstawiania właśnie tego typu sytuacji związanych z naszą wiarą, z naszym chrześcijaństwem, ale przede wszystkim to jest symbolika jakaś. Nasi dziadowie, przodkowie budowali tego typu symbole, a akurat tam w tym miejscu, gdzie myślimy żeby to zrealizować, takiego symbolu nie ma. Jeżeli to zostanie wybudowane, zostanie poświęcone i odsłonięte, to nie będzie jako tako moje, czy moich znajomych, tych którzy po prostu te pieniądze wykładają. Ja uroczyście podpisuję akt przekazania tego obiektu na rzecz miejscowości Wilkowyja.

reklama

Trudno o argument przeciw 

Koterba zachęcał do dyskusji, bo jak argumentował, bez zgody mieszkańców “nic nie może zrobić.” 

- Przede wszystkim chodzi o to, żeby to miejsce też w jakiś sposób wyróżnić, bo to jest wjazd do Wilkowyi od strony Jarocina. I to będzie wywyższone, na takim specjalnej kolumnie, będzie specjalna gablota, będzie też piękna figura Matki Bożej - tłumaczył pomysłodawca i jak dodał figura nie będzie w żaden sposób kolidowała z istniejącą infrastrukturą.

Mieszkańcy podnosili, że w Wilkowyi jest już kilka kapliczek i krzyży przydrożnych. Padło nawet pytanie ile dokładnie, ale nikt nie odważył się odpowiedzieć. Obawiano się też, że obiekt może być niszczony. Jeden z mieszkańców sugerował nawet, że figura powinna stanąć przy Brandowskiego, ale bliżej Stacji Uzdatniania Wody. Ale jak tłumaczyła sołtys Lidia Marecka, taka budowa w tym akurat miejscu należącym do gminy jest wykluczona. 

reklama

Obecny na zebraniu ks. proboszcz Krzysztof Duchnowski przypomniał, że figura Matki Bożej jest zawsze znakiem religii, “bez względu na to, jakbyśmy nie podchodzili w naszym życiu do spraw związanych z wiarą”.

- Trudno mi sobie wyobrazić jakiekolwiek logiczne argumenty przeciwko takiemu przedsięwzięciu - powiedział proboszcz.

Inicjator rozwiał też ewentualne wątpliwości mieszkańców, co do możliwości dewastowania obiektu. Pokazywano między innymi znajdującą się nieopodal miejsca docelowego stację rowerową, która została mocno zniszczona.

- Powiem wam szczerze, w Mieszkowie postawiłem to przed salą katechetyczną, to już stoi trzy lata i tam się nic nie dzieje negatywnego - zapewniał.

Ostatecznie mieszkańcy głosowali za postawieniem kapliczki.

reklama

Witaszyce nie chciały kapliczki 

Z podobną inicjatywą Koterba wyszedł też w Witaszycach. Tam jednak zebranie sołeckie było przeciwne.

- Generalnie chodziło o to, że figurek i kapliczek, takich oddolnie powstałych jest już na terenie sołectwa kilka i każdym takim obiektem finalnie ktoś musi się zająć - tłumaczy miejscowy radny Grzegorz Gajewski.

Samorządowiec przypomina, że w ostatnich latach dzięki inicjatywie członków Stowarzyszenia na rzecz Witaszyc udało się wyremontować dużą figurę Matki Boskiej z Dzieciątkiem Jezus przy Al. Wolności.

- Ta figura byłaby dzisiaj w ruinie, gdyby Stowarzyszenie nie zajmowało się nią i nie doprowadziło do remontu w swoim czasie. Dlatego, pomijając inne kwestie, większość osób na zebraniu stwierdziła, że nie ma sensu multiplikować tych obiektów.

Tak wygląda kapliczka ustawiona w ubiegłym roku w Osieku

SONDA

Czy chciałbyś, żeby w twojej miejscowości stanęła z prywatnej inicjatywy kapliczka maryjna?

Zagłosowało 4 osób
Zagłosuj
Głosy można oddawać od 15.09.2026 od godz 11:56
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
logo