Reklama

Ford za 150 tys. zł do zarządzania kryzysowego w Jarocinie

Opublikowano: sob, 2 gru 2017 09:53
Autor:

Ford za 150 tys. zł do zarządzania kryzysowego w Jarocinie  - Zdjęcie główne
UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości

Jarocin. Gmina Jarocin. Burmistrz Jarocina. Spółki jarocińskie. Ford Ranger w Jarocinie. Gminne Centrum Zarządzania Kryzysowego

 

Jarociński Fundusz Poręczeń Kredytowych kupił za 150 tys. zł nowego forda rangera. Burmistrz zaprzecza, że polecił nabyć pickupa, choć podpisał pismo, precyzujące charakter pojazdu. W efekcie auto od spółki wynajęła gmina dla Centrum Zarządzania Kryzysowego. Terenówką mają jeździć urzędnicy i skazani na roboty publiczne.

 

Nowego nabytku miejskiej spółki nie sposób przeoczyć - pomarańczowa terenówka stoi przed budynkiem Urzędu Miejskiego w Jarocinie na wyznaczonej kopercie. Na drzwiach i masce terenówki napisy - Gminne Centrum Zarządzania Kryzysowego w Jarocinie. Na dachu pomarańczowy kogut.

Burmistrz: To nie ja kupiłem

Ford budzi kontrowersje, a przeciwnicy władz miasta piszą o nabytku w internecie.

- Ani nie kupiłem sobie, ani gmina nic nie kupowała - ucina dywagacje burmistrz Adam Pawlicki i jak dodaje, wie, że samochód kłuje w oczy, a co niektórzy „chcieliby oczami napis wypalić”.

 

- Ponieważ Powiatowe Centrum Zarządzania Kryzysowego nie funkcjonuje, nie zareagowało podczas tej wichur - w samej naszej gminie 100 zdarzeń i ponad 500 strażaków brało udział. Jedynie my funkcjonujemy i dlatego musimy być dobrze wyposażeni aby reagować dobrze, bo powiat nie funkcjonuje w tym zakresie. Prezes JFPK dodaje, że ranger będzie wykorzystywany również przez pracowników spółki.

Pickup, napęd 4X4

Tymczasem pismo, w sprawie auta, jakie z urzędu miejskiego zostało wysłane do JFPK nosi datę 21 lipca. Burmistrz zapytuje w nim szefostwo spółki, czy JFPK dysponuje pojazdem, którym można między innymi transportować osoby skazane na prace społeczne. Jest też charakterystyka zapotrzebowania. „Mając na względzie charakter wykonywanych obowiązków w rożnych warunkach terenowych i atmosferycznych, wskazanym byłoby, aby spełniał on warunki techniczne odpowiadające pojazdowi użytkowemu. Wielozadaniowemu, typu pickup, z napędem 4X4, służącym do przewozu osób na podwójnych rzędach siedzeń, z oddzieloną od przestrzeni pasażerskiej, platformą bagażową o odpowiedniej ładowności”.

Pismo przygotował Józef Hoffman, od niedawna inspektor w GCZK w Jarocinie, a w niedalekiej przeszłości nadkomisarz jarocińskiej policji i były zastępca naczelnika wydziału kryminalnego. To on „przyprowadził forda” od dealera z Poznania. O zakupie nie chce jednak rozmawiać.

Znacząco poprawi „możliwości operacyjne”

Kierownik Gminnego Centrum Zarządzania Kryzysowego w Jarocinie uważa dzierżawę terenowego forda za uzasadnioną. Podkreśla, że urząd będzie płacił za jego użytkowanie tylko w czasie, gdy jest do dyspozycji GCZK. - Do tej pory używaliśmy swoich aut prywatnych w celach służbowych. Po wypełnieniu delegacji przysługiwał nam zwrot poniesionych kosztów na podstawie faktycznie przejechanych kilometrów - mówi Wiesław Schreiber, kierownik GCZK w Jarocinie. - Nowy pojazd był już wykorzystywany do przewozu plandek wraz osprzętu, w celu uzupełnienia stanu naszego magazynu. Plandeki mogą być wykorzystane w przypadku kolejnej nawałnicy, takiej jak w sierpniu lub do zabezpieczenia budynków po pożarze.

Schreiber ocenia, że zakup, jak to określa - specjalistycznego samochodu - znacząco poprawi możliwości operacyjne GCZK w szczególności w sytuacjach kryzysowych, klęskach żywiołowych oraz zdarzeniach o znamionach klęsk żywiołowych, które występują w ostatnim czasie coraz częściej na obszarze naszej gminy. Samochód specjalistyczny z napędem 4x4, przystosowany do poruszania się w trudnym terenie i warunkach daje pracownikom możliwość dotarcia z pomocą do miejsca zdarzenia. - Pojazd tego typu może służyć jako wsparcie dla jednostek Ochotniczych Straży Pożarnych lub formacji obrony cywilnej, których Szefem jest burmistrz, przy usuwaniu skutków nieszczęśliwych zdarzeń, np. do transportu plandek ochronnych, worków przeciwpowodziowych i innego wyposażenia niezbędnego w takich sytuacjach - ­­mówi Schreiber.

Wystarczyłoby zwykłe kombi?

Producent reklamuje rangera wildtraka, jako auto, które „poradzi sobie w najbardziej ekstremalnych warunkach”. Może pokonać nawet 80 centymetrowe brody. Tymczasem większość gminnych dróg do siedlisk ludzkich jest już wyasfaltowana, albo przynajmniej utwardzona. - Myślę, że w tym wypadku wystarczyłby zwykły samochód kombi, bo gdzie w gminie Jarocin jest potrzebna terenówka? Rozumiem w Żerkowie, gdzie mamy tereny zalewowe i np. trzeba tam dotrzeć w trakcie wezbranych poziomów - tłumaczy wieloletni pracownik samorządowy i prosi o niepodawanie nazwiska

Podprogowy ranger wildtrack

JFPK uściśla, że cena rangera była w tym wypadku „podprogowa”, dlatego spółka zrezygnowała z ogłoszenia przetargu. Auto kupiono po zapytaniach ofertowych z wolnej ręki za gotówkę - 123.000 zł netto (brutto 151.000 zł - red). - To była najtańsza oferta. Proszę sobie zobaczyć ile kosztuje toyota czy nissan navara – mówi Robert Cieślak, prezes JFPK. Model, który kupiła spółka katalogowo kosztuje 163.369 zł. Fundusz zapłacił jedynie i aż 151 tys. zł.

Teraz gmina podpisała z JFPK umowę dzierżawy auta. Miesięcznie będzie kosztowało samorząd ponad 3,7 tys. zł. Nie wiadomo, czy w przyszłości samorząd odkupi auto, czy zostanie ono na majątku spółki.

Co sądzicie o zakupie? Czy spółka powinna kupować nowe auto tego typu?

 

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE