To był kolejny koncert, z którego dochód był przeznaczony między innymi na leczenie i rehabilitację 3-letniego Filipa Kornatowskiego i 4-miesięcznego Wojtka Kuśnierka. Przypomnijmy, że ten sam cel przyświecał zorganizowanemu przez Lions Club Jarocin koncertowi Andrzeja Poniedzielskiego.
Znane piosenki okraszone komentarzami Kuby Sienkiewicza
Koncert otworzył i wszystkich powitał członek jarocińskiego Lions Clubu Janusz Szulc.
- Chciałbym państwu bardzo gorąco podziękować za dotychczasowe wsparcie w formie darowizn pieniężnych. Niech ten koncert będzie dla państwa pewnego rodzaju podziękowaniem - powiedział do zebranych.
Zaraz potem na scenie pojawili się artyści - Kuba Sienkiewicz z gitarą elektryczną oraz Łukasz Dąbrowski z akordeonem elektrycznym.
Koncert rozpoczął się od dobrze znanej piosenki „Człowiek z liściem”. Potem publiczność usłyszała szereg znanych utworów przerywanych pełnymi wyrafinowanego humoru i dystansu do siebie oraz otaczającej rzeczywistości komentarzami Kuby Sienkiewicza.
- W sezonie koncertowym wykonuję koncerty zarówno na juwenaliach, jak i na senoraliach. Wśród tych utworów jest klezmerska piosenka o długowieczności - zapowiedział artysta.
I ze sceny popłynęły dźwięki „Ars longa, vita brevis” (w tłumaczeniu: sztuka długa, życie krótkie - przyp. red.).
„Czemu, czemu tak, nie starcza dni, nie starcza nam lat? Czemu żaden goj, a ni żaden Żyd nie umiera dzisiaj syt?” - w rytmiczne dźwięki piosenki niemal natychmiast wkomponowały się równie rytmiczne oklaski publiczności.
Kuba Sienkiewicz dwukrotnie bisował na koncercie w Jarocinie
Artysta nawiązał do profesji, którą na co dzień się zajmuje - Kuba Sienkiewicz jest bowiem lekarzem, doktorem nauk medycznych i specjalistą neurologiem.
- Ponieważ reprezentuję neurologię polską, chciałbym zaprezentować piosenkę neurologiczną pod tytułem „Napady” - zapowiedział artysta.
Publiczność usłyszała też tak znane utwory, jak: „Dzieci wesoło wybiegły ze szkoły”, „Co powie Ryba”, „Jestem z miasta”, „Przewróciło się” czy „Co ty tutaj robisz” i „Wytrąciłaś”. Piosenki przypomniały o kultowym zespole Elektryczne Gitary, którego wokalistą jest Kuba Sienkiewicz.
Koncert na tyle podobał się zebranym w sali JOK-u, że brawami dwukrotnie wzywali artystów na bisy.
W półgodzinnej przerwie w występie na holu JOK-u można było - wrzucają dowolny datek na rzecz Lions Clubu - poczęstować się słodkościami, wypić kawę czy lampkę szampana.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.