Straż pożarna jest dzisiaj głównie dysponowana do wypadków drogowych, rzadziej do pożarów. Usuwają skutki anomalii pogodowych: silnych wiatrów i gwałtownych nawałnic. Zdarzają się jednak akcje niecodzienne i spektakularne.
Nasi strażacy uwalniali już różnego rodzaju zwierzęta m.in. krowę, która wpadła do szamba. Niejednego kota ściągali z drzewa, stodoły czy balkonu. Uczestniczyli w poszukiwaniach konia, który uciekł z posesji. Czasami podejmują interwencje dotyczące węży, które okazują się zwykłymi zaskrońcami.
Ratowali indyka, który wypadł z transportu i sarnę biegającą po pasie ochronnym wzdłuż drogi S11. Zdarza się również, że umieszczają pisklęta z powrotem w gniazdach albo ratują gołębia, który utknął w... pałacowej rynnie.
Ratownicy kilkadziesiąt razy w roku otwierają drzwi do domów i mieszkań, nierzadko również na prośbę interweniujących służb w tym policji. Na szczęście nie zawsze jest to związane z jakąś ludzką tragedią, częściej chodzi o palący się garnek pozostawiony na gazie czy zatrzaśnięte drzwi mieszkania.
Zdarza się również, że zastępują Zespoły Ratownictwa Medycznego, albo wspierają lekarzy, również w tak nietypowych sytuacjach, jak uwanie obrączki z palca. brączkę ślubną czy kajdanki.
Dzisiaj wieczorem (niedziela 29 maja) strażacy prowadzili działania na największym jarocińskim osiedlu Konstytucji 3 Maja, w bloku numer 8. Akcji przypatruje się spory tłum gapiów. Zwykle jest tak, gdy między blokami pojawia się straż pożarna i policja.
Tym razem przyczyna działań okazała się prozaiczna. Jak poinformował nas dyżurny z Powiatowej Komendy Straży Pożarnej w Jarocinie powodem, dla którego wchodzono przez balkon były zatrzaśnięte drzwi mieszkania.
ZOBACZ TEŻ:
Powiatowe obchody Dnia Strażaka. Odznaczenia i awanse [TUTAJ]
Gminne obchody Dnia Strażaka połączone z 110-leciem jednostki OSP w Witaszycach [TUTAJ]
Komentarze (0)