Jakże inaczej JOK mógł obchodzić swój jubileusz, jak nie koncertowo. Muzyczną oprawę przygotował zespół ludzi pod kierownictwem byłego dyrektora ośrodka Marka Kurzawy. A gospodarzem jubileuszowych uroczystości była obecna szefowa JUK-u Agnieszka Borkiewicz.
Na scenie artyści, a na widowni osoby związane w ciągu 50 lat z JOK-iem
Z okazji jubileuszu na widowni w Jarocińskim Ośrodku Kultury zasiedli ludzie związani przez lata z ośrodkiem i przedstawiciele instytucji, które z nim współpracowały. Wśród gości byli też między innymi posłanka Lidia Czechak, burmistrz Jarocina Urszula Wyremblewska-Korzyniewska oraz jej zastępca Radosław Żyto.
Z kolei na scenie wystąpili ci, których artystyczna droga na przestrzeni lat, w taki czy inny sposób, rozpoczynała się albo była związana z JOK-iem.
To między innymi: Kinga Konieczna, Natalia Krauze, Anna Dydymska, Joanna Rektor, Wanda Białas, Arkadiusz Namysłowski, Rafał Szczepański, Dariusz Węcławek, Andrzej Musiałek, Grupa Wokalna Coda oraz zespół pod kierunkiem Marka Kurzawy. Koncert zakończył się owacją na stojąco.
- Nagrane wspomnienia byłych dyrektorów, instruktorów i osób związanych z jarocińską kulturą pozwoliły wrócić do ludzi, wydarzeń i chwil, które przez pół wieku tworzyły to miejsce - podkreślają organizatorzy.
I dodają:
- To było pięć dekad zamkniętych w jednym koncercie - pełnym muzyki, spotkań po latach, wspomnień i wzruszeń.
Wspomnienia, życzenia i mały poczęstunek na holu JOK-u
Po koncercie przyszedł czas na mniej oficjalną część jubileuszu. Na holu Jarocińskiego Ośrodka Kultury czekał na wszystkich mały poczęstunek. Były mnóstwo wspomnień, ciepłych słów, życzenia oraz spotkania z muzykami i wokalistami.
- Wiele osób mogło po latach znów się spotkać, powspominać wspólne chwile i wrócić do historii JOK-u już nie ze sceny, ale przy jednym stole. Bo 50 lat JOK-u to przede wszystkim ludzie, którzy przez te wszystkie lata byli częścią tego miejsca - zaznaczają organizatorzy wydarzenia.
Po koncercie wspomnienia przeniosły się do mediów społecznościowych.
„Wczorajszy wieczór był magiczny, jak JOK Jarocin, który pamiętam sprzed blisko 30 lat - zawsze pełen niekończących się rozmów, wspólnego muzykowania i tego CZEGOŚ, co trudno określić, ale... kto tu bywał, wie o czym piszę. Dziękuję Marek Kurzawa i całej ekipie koncertowej - tej na scenie i tej poza nią, że dane mi było kolejny raz TO przeżyć i że zaprosiłeś do udziału w koncercie młodzież Marta i Dominika - dziewczyny też wczoraj poczuły ten wyjątkowy klimat śpiewając utwór napisany przez Andrzej Silski i Bogusław Harendarczyk (były, wieloletyni dyrektor JOK-u - przy. red.)” - napisała Beata Mąka.
„W 1976 roku występując na scenie, której część opuszczano, uczestniczyłem w otwarciu JOK-u. Pozdrawiam z Ostrowa Wielkopolskiego!” - wspomniał Rafał Jarociński.
„Ten koncert był poezją. Dziękuję za wspomnienia, wzruszenia. Dziękuję za piękny wieczór! Dziękuję Bogusiowi Harendarczykowi za wszystkie wspaniałe chwile, które przeżyłam w tym miejscu. Dziś sobie uświadomiłam, że to właśnie chyba Festiwal „My też możemy się śmiać” sprawił, że z Piotrem Piotrowiczem (byłym redaktorem naczelnym "Gazety Jarocińskiej" - przyp. red.) chcieliśmy, by powstała Fundacja Ogród Marzeń Jarocin. I to też jest, jak poezja” - zaznaczyła Beata Frąckowiak-Piotrowicz.
Komentarze (0)