- Ważni zawodnicy odeszli z LZS-u Cielcza
- Kadra LZS-u Cielcza na rundę jesienną sezonu 2026/2027
- Kto był rywalem LZS-u?
- Skład LZS-u Cielcza na mecz z LUKS Stare Bojanowo
- I połowa. LUKS otwiera wynik, ale LZS szybko odpowiada
- II połowa. Bramkarz strzela gola
- II połowa. Emocje do ostatniej akcji
- Składy w spotkaniu LZS Cielcza - LUKS Stare Bojanowo
- Najważniejsze statystyki spotkania
- Powiedzieli po meczu
- Plusy i minusy meczu LZS Cielcza - LUKS Stare Bojanowo
- Kiedy kolejny mecz LZS-u?
Ważni zawodnicy odeszli z LZS-u Cielcza
Przed nowym sezonem z zespołem LZS-u Cielcza odeszło dwóch bardzo ważnych zawodników. Z klubem pożegnali się Jakub Nowak, który przeszedł do Astry Krotoszyn, oraz Szymon Olejniczak, który zasilił LKS Gołuchów. Obaj piłkarze byli bardzo ważnymi ogniwami "Czelsi" w poprzednim sezonie i niejednokrotnie decydowali o losach spotkań w V lidze. Oprócz nich z klubem pożegnali się Adam Sobczyk, Carlos Roberto Torres Guerrero oraz Jakub Bierła.
W ich miejsce klub sprowadził jednak nowe twarze, bazując przede wszystkim na piłkarzach z Jarocina i okolic. Do zespołu przybyli między innymi Tomasz Szopny i Kacper Hetmańczyk z GKS-u Żerków, a także Nikodem Parus z Jaroty Jarocin. Niebiesko-białą koszulkę ponownie przywdział Hubert Łukaszczyk, który występował już w LZS-ie w rundzie jesiennej poprzedniego sezonu.
Kadra LZS-u Cielcza na rundę jesienną sezonu 2026/2027
Bramkarze: Jakub Górecki, Mikołaj Parus
Obrońcy: Bartosz Borysiak, Franciszek Figaj, Bartosz Kantek, Jan Kiel, Łukasz Marchewka, Wiktor Mąka, Bartosz Roszyk,
Pomocnicy: Kacper Hetmańczyk, Jakub Janiszewski, Franciszek Michalak, Jakub Nadobny, Filip Oleśków, Pavlo Protsyk, Maciej Stamierowski, Tomasz Szopny, Krystian Sztankiewicz, Bartosz Szyszka, Ouleman Henoc Yao
Napastnicy: Hubert Łukaszczyk, Nikodem Parus, Sebastian Tello Mosquera
Przybyli: Franciszek Figaj (Biały Orzeł Koźmin Wielkpolski / wypożyczenie), Kacper Hetmańczyk (GKS Żerków), Jakub Janiszewski (Jarota Jarocin / wypożyczenie), Jan Kiel, Hubert Łukaszczyk (obaj Pogoń Książ Wielkopolski / wypożyczenie), Fracniszek Michalak (juniorzy LZS Cielcza), Mikołaj Parus (Gladiatorzy Pieruszyce), Nikodem Parus (Jarota Jarocin / wypożyczenie), Tomasz Szopny (GKS Żerków / wypożyczenie)
Ubyli: Jakub Bierła, Carlos Roberto Torres Guerrero, Jakub Nowak (Astra Krotoszyn), Szymon Olejniczak (LKS Gołuchów / wypożyczenie), Adam Sobczyk (koniec wypożyczenia z Jaroty Jarocin, później Astra Krotoszyn)
Kto był rywalem LZS-u?
LUKS Stare Bojanowo to ekipa, która w ubiegłym sezonie zajęła siódme miejsce w czwartej grupie RedBox Klasy Okręgowej. Podopieczni Miłosza Grzelaka w poprzedniej kampanii zdobyli czterdzieści jeden punktów, na które złożyło się 10 zwycięstw, 11 remisów i 9 porażek. W trakcie przygotowań do sezonu LUKS rozegrał cztery sparingi - dwa z nich wygrał, jeden zremisował, a w jednym poniósł porażkę.
Skład LZS-u Cielcza na mecz z LUKS Stare Bojanowo
Trener - Adam Zieliński - postawił na sporo nowych twarzy w składzie. Od pierwszej minuty szansę dostali bowiem Mikołaj Parus, Franciszek Figaj, Jan Kiel, Jakub Janiszewski oraz Nikodem Parus. Łącznie zatem było to pięciu nowych graczy, którzy przyszli do LZS-u przed sezonem.
I połowa. LUKS otwiera wynik, ale LZS szybko odpowiada
Pierwszy kwadrans nie przyniósł większych emocji, ale zakończył się golem. W 15. minucie po wrzutce z prawej strony bramkę dla gości zdobył Mateusz Krauze. "Czelsi" jednak nie zamierzała odpuścić rywalowi i po stu osiemdziesięciu sekundach oglądaliśmy pierwszego gola w nowym sezonie dla ekipy z Cielczy. Piłkę do siatki wpakował bowiem Jakub Janiszewski. Chwilę później gospodarzy mógł ekwilibrystycznym strzałem wyprowadzić Jakub Nadobny, ale niewiele się pomylił. Goście z kolei próbowali zaskoczyć Mikołaja Parusa przelobowaniem z dużej odległości, ale bramkarz LZS-u zachował czujność. Do przerwy już wiele więcej się nie wydarzyło, choć Cielczanie kontrolowali grę, ale nie potrafili przekuć tego na zdobycz bramkową.
II połowa. Bramkarz strzela gola
W drugą połowę lepiej weszli podopieczni Adama Zielińskiego. W 49. minucie gry strzał z linii pola karnego w wykonaniu Janiszewskiego obronił bramkarz LUKS-u, a po chwili raz jeszcze mógł się popisać interwencją. Tym razem po centrze z rzutu rożnego główkował Jan Kiel, ale ostatecznie piłkę znów sięgnął goalkeeper gości. Gracze LZS-u nadal próbowali wyjść na prowadzenie, ale celności zabrakło Krystianowi Sztankiewiczowi i Filipowi Oleśkowowi, a uderzenie Jakuba Nadobnego było zbyt lekkie. Niewykorzystane sytuacje się mszczą i w 62. minucie gry arbiter podyktował rzut karny dla gości. Co ciekawe, sprawę rzutu karnego w swoje ręce wziął Mikołaj Sroczyński, a więc ... bramkarz LUKS-u Stare Bojanowo. Niemniej jednak "jedenastkę" wykonał perfekcyjnie i tym samym wyprowadził gości na prowadzenie.
II połowa. Emocje do ostatniej akcji
LZS próbował odrobić straty, a tymczasem zespół ze Starego Bojanowa cieszył się z trzeciego gola. Kapitalny strzał z rzutu wolnego oddał bowiem Jakub Niszczak. Ich radość była jednak bardzo krótka, bowiem sędzia nie uznał gola. Wszystko dlatego, że sędzia podyktował rzut wolny pośredni, a zawodnik LUKS-u uderzył piłkę bezpośrednio ze stałego fragmentu gry, wobec czego gol nie mógł zostać uznany. "Czelsi" próbowała więc dalej wyrównać i dosyć blisko był Bartosz Roszyk, który w 79. minucie oddał strzał po długim rogu, ale czujność zachował Sroczyński. Goście także chcieli zamknąć mecz, ale w 86. minucie w sytuacji sam na sam z Mikołajem Parusem niecelnie uderzył Adam Bednarczyk i wówczas zaczęły się największe emocje.
W 87. minucie Bartosz Roszyk próbował zagrać piłkę do partnerów będących w polu karnym, ale jeden z graczy LUKS-u zatrzymał to zagranie ręką i arbiter podyktował rzut karny. Do piłki podszedł Krzysztof Zawacki i pewnie umieścił piłkę w siatce. W doliczonym czasie gry "Czelsi" miała kolejną "jedenastkę". Tym razem w polu karnym faulowany był Hubert Łukaszczyk. Po raz kolejny presję wziął na siebie Zawacki, który po raz drugi pokonał Sroczyńskiego. Wydawało się, że LZS przejdzie drogę z nieba do piekła i zdobędzie trzy punkty. W ostatniej akcji jednak arbiter podyktował rzut wolny dla LUKS-u. Ponownie do piłki podszedł Jakub Niszczak i ponownie przemierzył nie do obrony dla Mikołaja Parusa, dając gościom remis.
LZS Cielcza - LUKS Stare Bojanowo 3:3 (1:1)
Bramki:
15' 0:1 Mateusz Krauze
18' 1:1 Jakub Janiszewski
63' 1:2 Mikołaj Sroczyński (rzut karny)
88' 2:2 Krzysztof Zawacki (rzut karny)
90' + 3 3:2 Krzysztof Zawacki (rzut karny)
90' + 6 3:3 Jakub Niszczak
Składy w spotkaniu LZS Cielcza - LUKS Stare Bojanowo
Najważniejsze statystyki spotkania
Strzały: 14 - 6
Strzały celne: 7 - 4
Rzuty rożne: 2 - 4
Rzuty wolne: 21 - 15
Spalone: 2 - 5
Zagrania ręką: 0 - 2
Faule: 13 - 16
Żółte kartki: 3 - 3
Czerwone kartki: 0 - 0
Powiedzieli po meczu
Adam Zieliński, trener LZS-u
Mieliśmy dobre momenty, ale to były tylko momenty. Posiadaliśmy dużo częściej piłkę, mieliśmy przewagę do trzydziestego metra przed polem karnym przeciwnika, brakowało jednak decyzji o ostatnim podaniu lub strzale. Niestety, spowodowało to, że nie zdobyliśmy więcej bramek i dzielimy się punktami z rywalem. Ciężko powiedzieć, czy jesteśmy faworytem do awansu do V ligi. Zobaczymy, jak to będzie dalej wyglądało. Mieliśmy dużo zmian w zespole, a nowi piłkarze muszą się zaadaptować, musimy także bardziej zorganizować grę. Jeśli to się uda, to przełoży się to na zdobycz punktową. Za tydzień gramy z PKS-em Racot. To dla nas nowy przeciwnik, podobnie jak większość innych rywali ligowych. Przeanalizujemy jednak jego mocne i słabsze strony, i postaramy się wywalczyć w meczu trzy punkty. Działa to jednak także w drugą stronę, ponieważ my także jesteśmy zagadką dla przeciwnika i ciężko będzie nas rozszyfrować.
Plusy i minusy meczu LZS Cielcza - LUKS Stare Bojanowo
+ Niezły mecz stylowo - przyjemnie oglądało się dziś to, jak w piłkę grał LZS Cielcza. W wielu momentach było to naprawdę niezły i ofensywny futbol, co potwierdzają trzy zdobyte gole. Niestety za styl dodatkowych punktów się nie przyznaje
+ Dwa wykorzystane rzuty karne i odwrócenie losów meczu - "Czelsi" dziś dwukrotnie przegrywała, a mimo to potrafiła odwrócić losy meczu i wyjść na prowadzenie w doliczonym czasie gry. Duże brawa należą się Krzysztofowi Zawackiemu, który nie poddał się presji i pewnie dwukrotnie pokonał bramkarza rywali z rzutu karnego w trudnym momencie.
+/- Gra lepsza niż wynik - zazwyczaj w piłce nożnej mówi się, że zespół uzyskał lepszy wynik w stosunku do tego, jak się prezentował. W tym przypadku jest jednak totalnie na odwrót i lepsza była gra LZS-u niż końcowy wynik.
- Brudny mecz - to uwaga do obu stron. Łącznie sędziowie podyktowali bowiem aż trzydzieści sześć rzutów wolnych i odgwizdali niemal trzydzieści fauli. To bardzo dużo jak na dziewięćdziesiąt minut, bowiem średnia wynosi rzut wolny średnio co 2,5 minuty, a faul niemal co trzy.
Kiedy kolejny mecz LZS-u?
Kolejne spotkanie LZS Cielcza rozegra na wyjeździe. Rywalem "Czelsi" będzie PKS Racot. To spotkanie zaplanowano na piątek, 14 sierpnia. Początek o godzinie 18:30.
Komentarze (0)