- Nie będę komentował tego meczu – powiedział na gorąco na konferencji prasowej potwornie zły Jarosław Araszkiewicz, choć Jarota Hotel Jarocin, po bezbramkowym remisie z Elaną, awansowała na jedenaste miejsce w tabeli. Gdyby wygrała wskoczyłaby na dziewiątą pozycję.
Oba zespoły były już chyba myślami przy finale Ligi Mistrzów, który odbywał się kilka godzin później. Także trenerzy zapewne chcieliby oglądać swoich piłkarzy w „mistrzowskiej dyspozycji” bo zgodnie krytykowali swoich podopiecznych, raczej zapominając, że grały zespoły II, a właściwie III ligi.
Jarota prowadziła grę, miała sporą przewagę. Elana ograniczała się do nielicznych kontrataków. Podopieczni Jarosława Araszkiewicza nie potrafili sforsować toruńskiej obrony. Świetne w bramce spisywał się Łukasz Osiński (zgrał po raz pierwszy wiosną) , który dwukrotnie zatrzymał Adriana Owczarka, a w końcówce meczu został bohaterem, broniąc rzut karny wykonywany przez Łukasza Białożyta - Przed meczem byłem wyznaczony do rzutu karnego, Mimo że byłem faulowany, czułem się pewnie, dlatego zdecydowałem się na strzał. Myślę, że w następnej sytuacji, kiedy będę faulowany to już nie podejdę do jedenastki – powiedział Białożyt.
Elana Toruń – Jarota Hotel Jarocin 0:0
Elana: Ł. Osiński, T. Wypij, M. Buszko, A. Młodzieniak, P. Ciężkowski (90. M. Nowasielski), W. Świderek, D. Rasak (64. B. Wolski), M. Bołądź, M. Poczwarowski, D. Zamiatowski (82. T. Rogóż), B. Maćkiewicz (56. M. Melerski)
Jarota Hotel: K. Szymański, I. Skowron, B. Kieliba, P. Garbarek, M. Filipiak - K. Czabański (81. T. Kupczyk), H. Oczkowski (62. D. Pawlak) – S. Kamiński, Ł. Białożyt, B. Olejniczak – A. Owczarek (78. H. Nawrocki)