Turniej dla dzieci odwołany przez upał
Pierwotnie wydarzenie miało rozpocząć się już o godzinie 10:00 turniejem piłki nożnej dla dzieci z rocznika 2014. Przygotowane były już zasady rozgrywek, podział na grupy i harmonogram spotkań. Niestety prognoza pogody nie była łaskawa. Zapowiadane 40 stopni skłoniło organizatorów do odwołania turnieju dla dzieci, o czym poinformowano dzień przed wydarzeniem. Zawody dzieciaków jednak się odbędą w późniejszym terminie. Jarota Cup zostało bowiem przełożone na wrzesień.
Legendy Jaroty na boisku
Pomimo tak dużego upału, rozegrany został mecz pokazowy, w którym seniorzy Jaroty Jarocin mierzyli się z Teamem Maja. W składzie tej drugiej ekipy mogliśmy zobaczyć wiele nazwisk znanych jarocińskim kibicom. Kapitanem Team Maja był oczywiście Bartosz Kieliba, a więc tata Mai. Zaprosił on do wspólnej gry m.in. Huberta Oczkowskiego, Piotra Garbarka czy Karola Danielaka. Panowie wspólnie kilkanaście lat temu stanowili o sile drugoligowego zespołu Jaroty - i to właśnie z nimi w składzie JKS zdobywał m.in. 4. miejsce w II lidze w sezonie 2011/2012.
Przebieg spotkania
Spotkanie toczyło się w pełnym słońcu i miało to z pewnością wpływ na jego przebieg. Na gole musieliśmy czekać do 21. minuty gry, kiedy to wynik spotkania otworzył Łukasz Tomczak. Jako że historia lubi się powtarzać, to dziś mieliśmy analogiczną sytuację, jak we wczorajszym meczu barażowym Jaroty, i po minucie dla Team Maja wyrównał Robert Janicki. Tuż przed przerwą JKS wyszedł jednak ponownie na prowadzenie. Wyprowadził go na nie Nikodem Parus.
W przerwie spotkania na scenie pojawił się Torii, który także był członkiem Team Maja. YouTuber zdradził, jak wyglądały jego początki na scenie i co jest najważniejszym aspektem w jego obecnej pracy. Obecność znanego influencera sprawiła, że pod sceną pojawili się jego młodsi fani, którzy wcześniej szukali ochłody chociażby w piana party.
Druga połowa rozpoczęła się od kolejnego gola dla Jaroty. Po raz drugi na listę strzelców wpisał się Parus. Team Maja podjął jeszcze walkę z gospodarzami, bowiem po kilku minutach swojego drugiego gola zdobył Janicki. Piłkarze Jaroty za wszelką cenę nie chcieli jednak dopuścić do remisu i wzięli sprawy w swoje ręce. Wynik spotkania ustalili bracia Miłosz i Mikołaj Kowalscy, którzy solidarnie strzelili po golu.
Po zakończonym spotkaniu piłkarze podziękowali sobie za sportową rywalizację, a także stanęli do pamiątkowej fotografii wraz z główną bohaterką wydarzenia - Mają Kielibą, która śledziła cały mecz.
Jarota Jarocin - Team Maja 5:2 (2:1)
Bramki:
1:0 Łukasz Tomczak
1:1 Robert Janicki
2:1 Nikodem Parus
3:1 Nikodem Paurs
3:2 Robert Janicki
4:2 Miłosz Kowalski
5:2 Mikołaj Kowalski
Jarota: Antoni Szcześniak - Szymon Komendziński (kapitan), Kacper Pietrzak, Nazarii Vynnyshyn, Dawid Guźniczak, Wojciech Gałązka, Miłosz Kowalski, Piotr Stachowiak, Jacek Pacyński, Nikodem Parus, Mikołaj Kowalski, Juan Camilo Agudelo Posada, Jakub Tischer, Łukasz Tomczak, Filip Nawrocki
Trener: Paweł Kryś
Team Maja: Adrian Lis - Bartosz Kieliba (kapitan), Mateusz Śliwa, Karol Danielak, Sebastian Kamiński, Tomasz Dejewski, Michał Kopczyński, Robert Janicki, Igor Skowron, Piotr Garbarek, Torii, Filip Leśniewski, Dawid Idzikowski, Hubert Oczkowski, Adrian Laskowski, Dariusz Adamski
Trenerzy: Adam Szała, Jakub Kiełb
To nie koniec wieczoru dla Mai Kieliby
Wydarzenie "Jarocin gra dla Mai" jeszcze się nie kończy. Atrakcje na Stadionie Miejskim potrwają do godziny 22:00. O godzinie 20:30 swój set rozpocznie DJ Quiz. Ważną informacją jest także to, że w sieci rozpocznie się wkrótce licytacja różnych gadżetów. Cały dochód z imprezy oraz licytacji przekazany zostanie na leczenie Mai Kieliby.
Komentarze (0)