Reklama

Garbarek: Jest mi wstyd

Opublikowano: 31 marca 2021 16:52
Autor: Dawid Borucki | Zdjęcie: Dawid Borucki/Archiwum

foto Dawid Borucki/Archiwum

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Sport Tylko cztery punkty w czterech tegorocznych spotkaniach zdobyła Jarota Jarocin. JKS pierwszą część rozgrywek zakończył na 11. pozycji i grał będzie w grupie "spadkowej". W miniony weekend podopieczni Piotra Garbarka zakończyli rundę zasadniczą tego sezonu, remisując 1:1 z Gryfem Wejherowo. Punkt z mocno osłabionym rywalem trudno uznać za sukces. Co po sobotnim meczu powiedział szkoleniowiec Jaroty?

Reklama

Jak oceniasz mecz z Gryfem Wejherowo?

Ciężko cokolwiek pozytywnego powiedzieć. Chociaż ta pierwsza połowa była dobra w naszym wykonaniu. Brakowało trochę szybszego grania i tworzenia sytuacji pod bramką. A to, co wydarzyło się w drugiej połowie, to na gorąco jest mi ciężko ocenić. Nie takie były założenia, nie takie były polecenia.

Zmiany miały pobudzić ofensywę, ale niewiele one wprowadziły. To była kwestia tego, że po bramce na 1:1 ciężko było zmotywować zespół?

Ale jak może być ciężko zmotywować zespół remisując i grając u siebie? Mówię, na gorąco jest mi to ciężko ocenić. Na pewno nie tak miała wyglądać ta druga połowa. Mieliśmy grać zdecydowanie wyżej i agresywnie. Chyba tylko jedna żółta kartka dla nas była, o ile pamiętam. Wszystkiego zabrakło w tej drugiej połowie. Zmiany były złe, cała jedenastka na boisku była zła, więc myślę, że coś musi się wydarzyć, potrzebny jest jakiś wstrząs. Zawodnicy muszą po tej drugiej połowie usiąść przed lustrem i spytać, czy dalej chcą uprawiać piłkę nożną, bo mi jako trenerowi jest wstyd, a będąc zawodnikiem chyba zakopałbym się pod ziemię.

Te dwa tygodnie przerwy będą bardzo potrzebne, aby na nowo obudzić zespół, bo piłkarsko pierwsza połowa wyglądała nieźle, podobnie poprzedni mecz ze Świtem, a przez tydzień nie da się zapomnieć, jak się gra w piłkę

Nie wiem, czy zawodnicy zlekceważyli rywala. Ja na pewno nie zlekceważyłem Gryfa. Robiliśmy z trenerem Janasem analizę, powtarzaliśmy, że nie można ich lekceważyć. Jest to bardzo młody, ambitny zespół i to wszystko się potwierdziło. Nie wiem, czy zawodnicy sobie dopisali 3 punkty jeszcze przed meczem. Chociaż w pierwszej połowie wyglądało to więcej niż dobrze. Gdybym dzisiaj był zawodnikiem, to ciężko byłoby mi wyjść z domu przez te dwa tygodnie.

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (4)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

  • 20 dni temu | ocena +2 / -0

    jarock zalogowany

    Moim zdaniem trener nie powinien w tak kluczowym momencie wylewać swych żalów na poziomie prasy ( internet). Pierwsza "ósemka" była ambitnym celem ale naszym priorytetem jest zachowanie statusu 3- ligowca. Uważam , że mamy potencjał sportowy aby to osiągnąć. Piłkarze " z Poznania" są zawsze mile widziani w Jarocinie. W Jarocie jedziemy wszyscy na tym" samym wózku"... dla Was promocja, dla nas honor. Nie ma się o co obrażać. Powodzenia !

  • 20 dni temu | ocena +6 / -5

    Smutny

    Jaki trener takie wyniki.

  • 20 dni temu | ocena +6 / -4

    Michu

    Co tu dużo mówić, czas na innego trenera. Darciem ryja się wszystkiego nie załatwi, bo darcie papy najbardziej słychać. Chłopaki mają ikre tylko trzeba umieć to ogarnąć Garbus tego nie potrafi.

    • 20 dni temu | ocena +4 / -4

      pja

      Ten klub razem z trenerem jest sztucznie utrzymywany. Chłopaki już mają widocznie tego dosyć. Uważam, że przed lustrem jest miejsce dla trenera.