Reklama

Nie żyje lekarz Alfred Marciniak z Jarocina. "Był najlepszym ginekologiem"

Opublikowano: Ostatnia modyfikacja:
Autor:

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Odeszli Smutne informacje napłynęły do nas z Pleszewskiego Centrum Medycznego. Zmarł lekarz ginekolog Alfred Marciniak. Miał 68 lat. Od kilku tygodni walczył z chorobą.

Reklama

Alfred Marciniak urodził się 13 marca 1953 roku we Wrześni.  Studiował na Akademii Medycznej w Poznaniu. Dyplom otrzymał 29 czerwca 1979 roku, a dwustopniową specjalizację zakończył pod koniec listopada 1992 roku. W szpitalu w Jarocinie pracował od 7 listopada 1979 do 26 lutego 2020 roku.

Rozpoczynał pracę jako lekarz - stażysta i przeszedł wszystkie oddziały. Wcześniej pracował jako sanitariusz w Poznaniu i Środzie Wlkp. Przez wiele lat dyżurował również jako lekarz wyjazdowy w jarocińskim pogotowiu ratunkowym.

W ramach pracy w szpitalu przyjmował też w różnych ośrodkach zdrowia i zakładach pracy, z których większość już nie istnieje. Osoby, które z nim pracowały wspominają, że prywatnie był bardzo skrytym człowiekiem. Mieszkał w Jarocinie, ale opiekował się również mamą i siostrą, stąd wiele osób kojarzy go z Nowym Miastem. Nie założył własnej rodziny. 

- Będę go wspominać bardzo dobrze. Dobrze się z nim pracowało. Był dobrym specjalistą, co mogę potwierdzić również jako jego była pacjentka. Miał ogromną wiedzę nie tylko z dziedziny ginekologii. To był „samotny biały żagiel”.  Taki pracuś.  Rzadko schodził punktualnie z dyżuru, często zostawał jeszcze dłużej na oddziale. Żył tym szpitalem. Praca była dla niego życiowym  priorytetem - wspomina Izabela Bednarek, położna oddziałowa z oddziału położniczo-ginekologicznego w Szpitalu Powiatowym w Jarocinie, która przepracowała z Alfredem Marciniakiem kilkadziesiąt lat.

Dobrze wspomina go też bardzo wiele pacjentek. Pomógł w przyjściu na świat wielu pokoleniom jarociniaków.

- Szkoda go. Był najlepszym ginekologiem. Bardzo dokładnym, sumiennym lekarzem. Po porodzie szył mnie 2 godziny. Pracował wolno, ale u niego wszystko musiało być wzorowo. Dodam jeszcze, że kilka lat temu, kiedy pełnił dyżur na SOR-ze, zdiagnozował u mnie chorobę, której wcześniej inny lekarz nie potrafił zdiagnozować. Wystarczyło zrobić USG. Zrobił to doktor Marciniak, wykonał badanie i wszystko było jasne. Po kilku dniach trafiłam na stół operacyjny i można powiedzieć, że to jemu zawdzięczam życie. Ja i moja córka, bo wówczas byłam w ciąży - opowiada pani Kinga.

Zmarł 25 grudnia w szpitalu w Pleszewie. Nieoficjalnie wiadomo, że na oddziale przebywał od kilku tygodni.

Uroczystości pogrzebowe odbędą się w czwartek 30 grudnia. Rozpoczną się o godz. 11.00 mszą św. żałobną w kościele Świętej Trójcy w Nowym Mieście. Lekarz Alfred Marciniak zostanie pochowany na nowomiejskim cmentarzu.

 

Szanowni Internauci. Komentujcie, dyskutujcie, przedstawiajcie swoje argumenty, wymieniajcie poglądy - po to jest nasze forum i możliwość dodawania komentarzy. Prosimy jednak o merytoryczną dyskusję, o rezygnację z wzajemnego obrażania, pomawiania itp. Szanujmy się. 

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy